🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Volkswagen ciągnie hamulec. Nawet połowa modeli może zniknąć z oferty

Volkswagen Group ograniczy liczbę modeli nawet o połowę. Producent reaguje na spadki sprzedaży w Chinach i na świecie. Sprawdzamy, co to oznacza dla kierowców i osób planujących zakup nowego auta.

3 min read
A realistic photo of a Volkswagen showroom with a row of new cars, including a Tiguan and a Golf, with a 'Sale' banner in the background. The atmosphere is professional and slightly subdued, reflecting a market adjustment. No text or logos.

Volkswagen Group zapowiedział radykalne cięcia w swojej ofercie modelowej. Producent chce zmniejszyć liczbę dostępnych modeli nawet o połowę, a liczbę opcji konfiguracyjnych dla tych, które pozostaną, ograniczyć o 75%. To bezpośrednia odpowiedź na spadki sprzedaży, zwłaszcza w Chinach, gdzie grupa zaliczyła w drugim kwartale 2026 roku spadek o 36,6%.

Skąd biorą się problemy Volkswagena?

Jak podaje Motor1.com, globalna sprzedaż grupy spadła w drugim kwartale o 8,6%, a w całym pierwszym półroczu o 6,3%. Załamanie w Chinach nie zostało zrekompensowane wzrostami w innych regionach. W Europie Zachodniej sprzedaż wzrosła o 1,8%, w Ameryce Łacińskiej o 9,4%, a w Ameryce Północnej o 7,7% – to jednak za mało, by zatrzymać ogólny trend spadkowy.

Marcos Schubert, członek rozszerzonego komitetu wykonawczego VW Group ds. sprzedaży, powiedział: „Sytuacja w Chinach pozostaje trudna – nie udało nam się uciec przed znaczącym spadkiem całego rynku o około 20%, mimo początkowego pozytywnego impulsu od nowo wprowadzonych, lokalnie opracowanych pojazdów elektrycznych”.

Co producent zamierza zrobić?

Volkswagen Group ogłosił natychmiastowe rozpoczęcie downsizingu portfolio. Plan zakłada redukcję liczby modeli nawet o 50%. Te, które przetrwają, będą dostępne w maksymalnie 75% mniejszej liczbie wariantów wyposażenia. Firma chce się skupić na „produktach i technologiach, które przynoszą największą wartość dodaną klientom i najwyższy wkład wartościowy dla grupy”.

Producent zamierza również zmniejszyć roczne moce produkcyjne do 9 milionów sztuk. Dla porównania, na początku lat 20. XXI wieku inwestowano w zwiększenie ich do 12 milionów pojazdów rocznie. W branży pojawiły się też niepotwierdzone spekulacje o możliwym zamknięciu czterech fabryk i zwolnieniu 100 tysięcy pracowników.

Co to oznacza dla kierowców i kupujących?

Dla osób planujących zakup nowego auta z grupy VW – w tym takich marek jak Volkswagen, Audi, Porsche, Škoda czy Seat – najważniejszą konsekwencją będzie zawężenie oferty. Mniej modeli i mniej opcji konfiguracyjnych oznacza prostszy wybór, ale też mniejszą możliwość personalizacji pojazdu. Producenci będą stawiać na najlepiej sprzedające się wersje, co może przełożyć się na wyższą płynność rynku wtórnego dla tych konkretnych wariantów.

Z drugiej strony, koncentracja na najbardziej dochodowych modelach może oznaczać, że niektóre niszowe, ale lubiane wersje – jak choćby sportowe GTI czy R – mogą być produkowane dłużej, jeśli utrzymają odpowiednią rentowność. Warto jednak pamiętać, że decyzje biznesowe grupy nie zawsze idą w parze z oczekiwaniami entuzjastów.

Jakie ryzyko niosą plotki o upadłości Lucida?

W tym samym czasie na rynku pojawiły się doniesienia o możliwym bankructwie amerykańskiego producenta elektryków Lucid. Firma stanowczo zdementowała te informacje. Nick Twork, szef komunikacji Lucida, napisał: „Firma posiada wystarczającą płynność, aby prowadzić działalność dobrze w przyszły rok, jak niedawno opublikowano w ostatnich raportach kwartalnych, i nie powołała żadnego specjalnego komitetu rady nadzorczej do zbadania scenariuszy opisanych dzisiaj”.

Choć sytuacja Lucida jest napięta – akcje spadły o 56% w ciągu godziny po publikacji niepotwierdzonych plotek – to oficjalne stanowisko daje pewną stabilizację. Dla potencjalnych nabywców aut Lucid (modeli Air i Gravity) oznacza to, że na razie nie ma podstaw do paniki, ale należy śledzić oficjalne komunikaty producenta.

Podsumowując: rynek motoryzacyjny przechodzi poważne zmiany strukturalne. Volkswagen Group reaguje na spadki sprzedaży cięciem oferty, co wpłynie na wybór dostępnych modeli. Z kolei plotki o upadłości Lucida pokazują, jak wrażliwy jest sektor EV na informacje o kondycji finansowej producentów. Dla kierowców najważniejsze pozostaje jedno: przed zakupem nowego auta warto sprawdzić nie tylko parametry techniczne, ale też stabilność finansową producenta i jego plany na przyszłość.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR