Toyota Yaris III – dlaczego jest droższa od konkurencji i czy warto dopłacić?
Yaris III jest droższy od konkurencji, ale według danych AAA Auto i analiz Interii Motoryzacja – trzyma cenę dzięki niezawodności, odporności na korozję i niskim kosztom eksploatacji. Sprawdzamy, na co uważać przed zakupem.
„Z danych AAA Auto wynika, że kupujący płacili za niego średnio 37 513 zł, otrzymując w tej cenie auto jedenastoletnie z przebiegiem nieco ponad 131 tys. km” – tak o Toyocie Yaris III pisze Interia Motoryzacja. Dla kierowców szukających małego, miejskiego auta z rynku wtórnego to sygnał, że popularny japoński model trzyma cenę lepiej niż konkurencja. Warto jednak wiedzieć, co dokładnie kryje się za tą kwotą i na co zwrócić uwagę, żeby zakup rzeczywiście okazał się trafiony.Skąd bierze się wysoka cena używanego Yarisa?
Trzecia generacja Yarisa, produkowana w latach 2011–2020, należy do najpopularniejszych aut segmentu B na polskim rynku wtórnym. Z danych przytoczonych przez źródło wynika, że jej średnia cena wynosi około 37 513 zł, podczas gdy Škoda Fabia z tego samego okresu kosztuje przeciętnie 19 098 zł, a Volkswagen Polo – 17 074 zł. Różnica jest spora – Yaris jest droższy o blisko 100 procent od swojego głównego konkurenta z Mladé Boleslavi. Dlaczego tak się dzieje?
Przede wszystkim chodzi o opinię o niezawodności i trwałości. Jak podaje Interia Motoryzacja w swoim artykule, Yaris jest „najmłodszy i zarazem najdroższy z całej trójki”, co sugeruje, że kupujący są skłonni zapłacić więcej za nowszy rocznik – w zestawieniu jedenastoletnie auto z przebiegiem nieco ponad 131 tysięcy kilometrów wypada korzystniej niż Fabia i Polo, które są starsze i mają wyższe przebiegi. Do tego dochodzi renoma marki: Toyota od lat kojarzy się z długowiecznością i niskimi kosztami eksploatacji, co przekłada się na wyższe ceny na rynku wtórnym.
Co sprawia, że używany Yaris jest godny zaufania?
Według opisu zamieszczonego w źródle, Yaris III zdobył uznanie przede wszystkim dzięki solidnej konstrukcji i odporności na korozję. „Nadwozie jest dodatkowo porządnie zabezpieczone przed korozją – rdza praktycznie nie jest tu problemem, nawet w mocno wyeksploatowanych egzemplarzach po flotach” – czytamy. To ważna informacja dla osób, które boją się kupić auto z widocznymi śladami rdzy. Podobnie pozytywnie oceniane jest wnętrze: „przyciski, przełączniki i tapicerka po latach eksploatacji wyglądają tak samo, jak w dniu wyjazdu z salonu”.
Źródło podkreśla również, że Yaris prowadzi się łatwo, zapewnia dobrą widoczność i komfortową pozycję za kierownicą. „Pozycja za kierownicą jest wysoka i wyprostowana, nad głową nie brakuje miejsca nawet wyższym pasażerom” – dodają autorzy. To cechy, które dla wielu kierowców – zwłaszcza tych jeżdżących głównie po mieście – mogą być kluczowe przy wyborze auta.
Jakie silniki i jakie ryzyka?
Bazowy silnik 1.0 o mocy 69 KM jest trójcylindrowy i – jak wskazują w Interii – może mieć problemy z nieszczelnością wewnętrznego uszczelnienia pompy wody. Objawem są „ślady oleju i osady w układzie chłodzenia, które łatwo wypatrzeć w przezroczystym zbiorniczku różowego płynu”. Koszt wymiany całej pompy w warsztacie rzadko przekracza 200-300 zł plus części. Poważniejszą kwestią może być klekot w średnim zakresie obrotów, który wskazuje na słabnący napinacz łańcucha rozrządu lub luz zaworowy. Sam łańcuch jest trwały, ale wymiana wraz z napinaczem i ślizgami to wydatek 1-2 tysięcy złotych.
Silniki czterocylindrowe, jak 1.33 Dual VVT-i, są bardziej niezawodne pod tym względem, ale wymiana rozrządu w nich jest droższa (2-2,8 tys. zł). Przy zakupie warto też zwrócić uwagę na skrzynię biegów: manualna pięciobiegowa w podstawie może być nieco „gąbczasta”, ale trwała, a bezstopniowe przekładnie CVT „są niemal niezniszczalne”, choć wymagają przyzwyczajenia do specyficznej charakterystyki pracy.
Na co zwrócić uwagę przy oględzinach?
Oprócz stanu silnika i skrzyni, warto sprawdzić podwozie. Z usterek najczęściej pojawiają się wyrobione łożyska górne przednich amortyzatorów – to efekt częstego najeżdżania na krawężniki lub kręcenia kierownicą na postoju. Rzadziej zdarzają się gumy tylnych amortyzatorów. Obie naprawy są niedrogie – nie powinny przekroczyć kilkuset złotych. „Sprzęgło jest delikatne, dostosowane do lekkiego auta z małym silnikiem” – czytamy w źródle, dlatego warto je sprawdzić podczas jazdy próbnej.
Podsumowując: Toyota Yaris III to auto, które na rynku wtórnym jest droższe od konkurencji, ale – jak wynika zarówno z danych, jak i opinii ekspertów – wysoką cenę rekompensuje trwałością, odpornością na korozję i ogólnie niskim ryzykiem poważnych awarii. Przed zakupem warto jednak przejrzeć konkretny egzemplarz pod kątem stanu silnika (zwłaszcza przy jednostce 1.0), skrzyni biegów i zawieszenia. Jeśli te elementy są w dobrym stanie, a historia serwisowa potwierdza regularne przeglądy, inwestycja w Yarisa może być naprawdę opłacalna.


