Tesla z problemem drzwi. NHTSA pisze nowe przepisy dla całej branży
Amerykańska agencja NHTSA odrzuciła petycję o wszczęcie postępowania w sprawie ukrytych awaryjnych otwieraczy drzwi w Tesli Model 3. Jednocześnie rozpoczęła prace nad nową normą bezpieczeństwa dla wszystkich producentów. Dla kierowców oznacza to jedno: problem jest realny, ale rozwiązanie potrwa lata.
Amerykańska Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) odrzuciła petycję o wszczęcie postępowania w sprawie ukrytych awaryjnych otwieraczy drzwi w Tesli Model 3. W tej samej decyzji agencja ogłosiła jednak rozpoczęcie prac nad nową normą bezpieczeństwa, która ma objąć wszystkie pojazdy na rynku. Dla kierowców oznacza to, że problem jest realny, ale jego rozwiązanie – odległe.
Jedna skarga, jeden pojazd – i tyle wystarczyło do zmiany przepisów
Petycję złożył w listopadzie 2025 roku właściciel Tesli Model 3, Kevin Clouse. Argumentował, że awaryjne mechaniczne otwieracze drzwi w jego samochodzie są trudno dostępne i słabo oznaczone, co narusza federalną normę bezpieczeństwa FMVSS 206. NHTSA przeanalizowała sprawę i stwierdziła, że w całej bazie danych znajduje się dokładnie jedna skarga pasująca do opisanego problemu – i pochodzi ona od samego składającego petycję.
Jak wynika z dokumentów opublikowanych przez agencję, w normie FMVSS 206 brakuje przepisów dotyczących oznakowania i lokalizacji mechanicznych otwieraczy drzwi. NHTSA uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania w sprawie wady, ale jednocześnie przyznała, że problem istnieje. „NHTSA nie uważa, aby kwestie przedstawione przez składającego petycję wskazywały na prawdopodobieństwo wystąpienia wady związanej z bezpieczeństwem, która uzasadniałaby dochodzenie” – czytamy w decyzji.
Nowe przepisy dla wszystkich – ale nie od razu
Równolegle do decyzji o odrzuceniu petycji NHTSA uwzględniła wniosek o opracowanie nowej federalnej normy bezpieczeństwa. Chodzi o obowiązkowe, czytelne i łatwo dostępne systemy awaryjnego otwierania drzwi we wszystkich pojazdach. Agencja uznała, że ukryty lub trudny do zlokalizowania otwieracz może uniemożliwić opuszczenie pojazdu w sytuacji zagrożenia, takiej jak wypadek czy pożar.
To ważny krok, ale nie rozwiązuje problemu od ręki. Federalne normy bezpieczeństwa powstają latami, a nowe wymogi będą dotyczyć wyłącznie pojazdów produkowanych po ich wejściu w życie. Miliony Tesli już jeżdżących po drogach nie zostaną objęte ewentualnym nakazem modernizacji.
Problem nie dotyczy tylko Tesli
Sprawa awaryjnych otwieraczy drzwi w Tesli to nie odosobniony incydent. We wrześniu 2025 roku NHTSA wszczęła dochodzenie w sprawie klamek w Modelu Y po doniesieniach rodziców, których dzieci utknęły w tylnym rzędzie siedzeń po rozładowaniu instalacji 12-woltowej. W grudniu agencja otworzyła kolejne postępowanie – tym razem dotyczące awaryjnych otwieraczy w Modelu 3. W styczniu 2026 roku Kongres USA wprowadził ustawę SAFE Exit Act, powołując się na 15 zgonów związanych z dostępem do klamek.
Jak podaje źródło, Tesla już w Chinach wprowadziła modyfikację łączącą elektroniczny i mechaniczny otwieracz w jeden ruch. Na innych rynkach, w tym w USA i Europie, takie rozwiązanie nie jest jeszcze standardem.
„Ukryty lub trudny do zlokalizowania otwieracz drzwi może uniemożliwić kierowcy lub pasażerowi opuszczenie pojazdu w sytuacji awaryjnej, takiej jak wypadek lub pożar” – wskazuje NHTSA w uzasadnieniu decyzji.
Co to oznacza dla kierowców w Polsce?
Na razie bezpośrednio – niewiele. Nowe przepisy amerykańskiej agencji nie mają mocy prawnej w Unii Europejskiej. Jednak historia uczy, że normy bezpieczeństwa opracowywane w USA często stają się punktem odniesienia dla regulacji w innych częściach świata. Producenci samochodów, chcąc utrzymać globalne linie produkcyjne, wdrażają podobne rozwiązania na wszystkich rynkach.
Dla kierowców w Polsce najważniejszy wniosek jest praktyczny: warto sprawdzić, gdzie w swoim samochodzie znajduje się awaryjny mechaniczny otwieracz drzwi. W wielu modelach, nie tylko elektrycznych, jest on ukryty pod osłoną lub w trudno dostępnym miejscu. W sytuacji awaryjnej – po wypadku, pożarze czy zalaniu – może to być jedyna droga ucieczki.
Decyzja NHTSA to sygnał, że branża motoryzacyjna musi poważnie podejść do kwestii bezpiecznego opuszczania pojazdu. Niezależnie od tego, czy jeździmy Teslą, czy samochodem spalinowym, warto wiedzieć, jak w razie potrzeby otworzyć drzwi bez użycia elektroniki.


