Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Tesla Cybertruck: koło może odpaść podczas jazdy. Producent wzywa 173 auta do serwisu

Amerykańska administracja bezpieczeństwa ruchu drogowego ujawniła, że w 173 egzemplarzach Tesli Cybertruck może dojść do odpadnięcia koła. Producent wiedział o ryzyku już podczas testów, ale poprawki nie trafiły do seryjnych aut. Co to oznacza dla kierowców i jak poważna jest usterka?

3 min read
A minimalist editorial composition: a close-up of a car wheel hub with a single loose bolt, set against a dark, moody background. Soft, cold light from above highlights the metallic surface and the gap between the bolt and the hub. No text, no labels, no people. The mood is tense but not dramatic, focusing on the idea of a hidden mechanical flaw.

Amerykańska Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) opublikowała dokumenty, z których wynika, że w 173 egzemplarzach Tesli Cybertruck z lat 2024–2026 może dojść do odpadnięcia koła podczas jazdy. Producent wiedział o ryzyku już na etapie testów przedprodukcyjnych, ale nie wdrożył poprawek przed rozpoczęciem seryjnej produkcji. Dla kierowców to sygnał, że nawet w nowoczesnych autach elektrycznych zdarzają się poważne błędy konstrukcyjne, a akcje serwisowe nie zawsze wynikają z nagłych incydentów – czasem są efektem świadomego pominięcia znanego problemu.

Jak dochodzi do uszkodzenia? Źródło problemu w układzie hamulcowym

Z informacji przekazanych przez amerykańską administrację wynika, że usterka dotyczy wyłącznie Cybertrucków wyposażonych w podstawowe, 18-calowe stalowe felgi. Problem zaczyna się w układzie hamulcowym. W określonych warunkach – szczególnie podczas jazdy po nierównej nawierzchni – dochodzi do przeciążeń w obrębie tarczy hamulcowej. To właśnie tam mogą pojawiać się mikropęknięcia, które z czasem się powiększają. W skrajnym scenariuszu prowadzi to do uszkodzenia połączenia między piastą a śrubami mocującymi koło, co może zakończyć się jego całkowitym odpadnięciem.

Jak podaje Interia Motoryzacja w swoim artykule, Tesla zidentyfikowała trzy zgłoszenia gwarancyjne związane z tym problemem. Pierwszy rzeczywisty przypadek pojawił się w październiku 2025 roku. Właściciel Cybertrucka zgłosił drgania podczas hamowania, a serwis wykrył pęknięte tarcze. Elementy zostały wymienione, a producent podkreśla, że do tej pory nie odnotowano żadnych wypadków ani obrażeń związanych z usterką.

Wiedzieli, ale nie zareagowali. Błąd w zarządzaniu zmianami

Co istotne, Tesla znała potencjalne ryzyko już na etapie testów przedprodukcyjnych. Inżynierowie zauważyli, że geometria piasty i łożyska może sprzyjać powstawaniu pęknięć w tarczach, dlatego długotrwała eksploatacja została uznana za ryzykowną. Mimo to planowane poprawki zwiększające trwałość poszczególnych elementów nie zostały wdrożone przed startem produkcji. Producent wskazuje na błąd w zarządzaniu zmianami, przez co część aut trafiła do klientów bez wprowadzonych modyfikacji.

Oznacza to, że akcji serwisowej można byłoby uniknąć, gdyby zaraz po przeprowadzeniu testów i ujawnieniu problemu wprowadzono stosowne zmiany we wszystkich produkowanych egzemplarzach. Tak się jednak nie stało. Dla kierowców to ważna lekcja: nawet renomowani producenci mogą popełniać błędy proceduralne, a oficjalne komunikaty o akcjach serwisowych nie zawsze oddają pełną skalę zaniedbań.

Co to oznacza dla posiadaczy Cybertrucka i innych kierowców?

Akcja serwisowa obejmuje jedynie 173 egzemplarze, co w skali globalnej sprzedaży Tesli jest liczbą niewielką. Jednak sam fakt, że problem został zidentyfikowany i nagłośniony, powinien skłonić właścicieli tych aut do jak najszybszego kontaktu z serwisem. Tesla deklaruje, że naprawa będzie przeprowadzona bezpłatnie.

Dla osób rozważających zakup używanego Cybertrucka warto sprawdzić, czy dany egzemplarz nie znajduje się na liście objętej akcją. Numer VIN można zweryfikować w oficjalnych bazach producenta lub u dealera. W szerszym kontekście przypomina to, że nawet nowe technologie wymagają starannego nadzoru jakości, a każda akcja serwisowa – nawet ta dotycząca niewielkiej partii – powinna być traktowana poważnie.

Podsumowując: usterka w Cybertrucku nie jest masowa, ale pokazuje, jak ważne jest szybkie reagowanie producenta na znane ryzyko. W przypadku posiadania tego modelu warto sprawdzić, czy auto nie wymaga wizyty w serwisie. Dla pozostałych kierowców to kolejny dowód na to, że żaden samochód nie jest wolny od wad, a regularne przeglądy i czujność wobec komunikatów producenta to podstawa bezpiecznej eksploatacji.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR