W 2025 roku polscy kierowcy zarejestrowali ponad 49 tysięcy nowych aut prosto z Chin – to skok o około 360 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
BAIC, MG, BYD i inne marki kuszą bogatym wyposażeniem i ceną niższą nawet o 30–40 procent od europejskiej konkurencji.
Prawdziwe wyzwanie zaczyna się, gdy na desce zapali się kontrolka albo trzeba wymienić część po stłuczce.
Jeszcze niedawno niezależne warsztaty podchodziły do chińskich samochodów z dystansem.