Wypadek na Trasie Łazienkowskiej z września 2024 roku wstrząsnął opinią publiczną nie tylko skalą tragedii, ale też tym, co wydarzyło się po niej.
Sprawa pokazuje, jak poważne konsekwencje prawne może ponieść nie tylko kierowca, ale i pasażerowie, którzy zdecydują się na bierność lub utrudnianie śledztwa.
Na Trasie Łazienkowskiej staranował auto rodziny, zabijając ojca oraz raniąc matkę i dwoje dzieci.
To dramatyczne zdarzenie było punktem wyjścia do procesu, w którym sąd oceniał nie tylko winę kierowcy, ale także zachowanie jego towarzyszy.