21-letni mieszkaniec Rzeszowa wjechał w 89-letniego pieszego na przejściu dla pieszych, po czym odjechał z miejsca wypadku.
Gdy zgłosił się na policję, wyszło na jaw, że ma dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.
Sąd tymczasowo aresztował go na dwa miesiące.
Sprawa pokazuje, jak nieskuteczne bywają sankcje wobec kierowców, którzy notorycznie łamią przepisy.