Gdy policjanci na autostradzie A1 dają sygnał do zatrzymania, przeciętny kierowca zwalnia i zjeżdża na pobocze.
Ale co robi ktoś, kto ma na sumieniu więcej niż tylko drobne przekroczenie prędkości?
Wczorajsza akcja śląskiej drogówki pokazała, do czego posuwają się desperaci, gdy nie mają nic do stracenia.
policyjne strzały i zatrzymanie na gorącym uczynku.