Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Skoda Peaq – największy elektryk w historii marki. Co oferuje rodzinom?

Skoda Peaq to największy elektryk w historii marki. Sprawdzamy, co oferuje rodzinom szukającym przestronnego SUV-a bez emisji spalin.

4 min read
A wide, low-angle shot of a modern electric SUV with clean lines and a dark front panel, parked on a wet road at dusk. The car's silhouette is sleek, with subtle reflections of city lights on the body. No text or signs visible.

Nowe modele samochodów elektrycznych pojawiają się na rynku coraz częściej, ale nie każdy z nich trafia w gusta i potrzeby polskich kierowców. Tymczasem Skoda zaprezentowała właśnie model Peaq – największego i najbardziej zaawansowanego elektryka w swojej historii. Z danych producenta wynika, że auto ma szansę zainteresować rodziny szukające przestronnego, praktycznego pojazdu bez emisji spalin. Warto przyjrzeć się, co konkretnie oferuje i czy rzeczywiście może być rozsądnym wyborem dla kogoś, kto rozważa zakup elektrycznego SUV-a.

Skoda Peaq – nowy wymiar w gamie czeskiego producenta

Skoda Peaq to model, który według informacji podawanych przez producenta ma być „szczytowym” osiągnięciem marki. Nazwa nawiązuje do angielskiego słowa „peak”, co nie jest przypadkowe – auto ma 4874 mm długości, czyli o 11,6 cm więcej niż Kodiaq. Rozstaw osi wynosi 2965 mm, co przekłada się na przestronną kabinę. Jak podaje Interia Motoryzacja w swoim artykule, auto będzie drugim najdłuższym modelem Skody – po Superbie Combi – ale ma od niej wyraźnie większy rozstaw osi, bo aż o 12,4 cm.

Stylistyka pojazdu nawiązuje do konceptu Vision 7S z 2022 roku i reprezentuje nowy język wizualny marki nazwany Modern Solid. Nadwozie ma czyste linie, chowane klamki (z funkcją mechanicznego otwierania) oraz charakterystyczne reflektory i tylne lampy w kształcie litery „T”. Współczynnik oporu powietrza Cx wynosi 0,25, co jest bardzo dobrym wynikiem i wpływa na zasięg oraz osiągi.

Wnętrze i bagażnik – przestrzeń dla rodziny

Jedną z najważniejszych zalet Skody Peaq jest przestronność. Bagażnik w zależności od wersji ma od 299 do 1010 litrów pojemności. Wariant siedmioosobowy oferuje 299 litrów za trzecim rzędem, a po złożeniu foteli trzeciego rzędu – 935 litrów. To więcej niż u rywali takich jak Kia czy Peugeot, co podkreślają autorzy tekstu w Interii.

W kabinie znajdziemy pionowy ekran multimediów o przekątnej 13,6 cala, oparty na systemie Android Automotive z mapami Google. Kierowcy będą mogli instalować aplikacje zewnętrzne, takie jak Spotify czy YouTube. Na szczęście Skoda nie zrezygnowała całkowicie z fizycznych przełączników – na tunelu środkowym umieszczono duże pokrętła do sterowania klimatyzacją. To ważne dla kierowców ceniących intuicyjną obsługę bez odrywania wzroku od drogi.

W trzecim rzędzie siedzeń nie ma nawiewów, ale są dwa porty USB. Uchwyty Isofix znajdują się tylko na dwóch skrajnych miejscach drugiego rzędu. Fotele przednie mogą rozkładać się do pozycji leżącej i mieć wysuwane podnóżki w ramach Pakietu Relaksu.

Napędy i zasięgi – co oferuje Skoda Peaq?

Od momentu premiery Skoda Peaq będzie dostępna w trzech wariantach napędowych: 60, 90 i 90x. Wszystkie korzystają z akumulatorów litowo-jonowych (NMC) pochodzących m.in. z Volkswagena ID. Buzz. Podstawowa wersja ma baterię o pojemności 63 kWh (brutto), a mocniejsze – 91 kWh (brutto).

Zasięg według normy WLTP to odpowiednio ponad 460 km dla wersji podstawowej i nawet ponad 600 km dla wariantów z większym akumulatorem. Moc silników wynosi 204, 286 i 299 KM, a najmocniejsza odmiana 90x ma napęd na cztery koła. Przyspieszenie do 100 km/h to odpowiednio 8,6, 7,1 i 6,7 sekundy. Jak zaznaczają autorzy artykułu, realny zasięg będzie wyraźnie mniejszy niż podawany w cyklu WLTP, co jest typowe dla wszystkich elektryków.

Praktyczne wnioski dla kupujących

Skoda Peaq to propozycja dla kierowców, którzy szukają dużego, elektrycznego SUV-a z przestronnym wnętrzem i bagażnikiem. Auto może być szczególnie interesujące dla rodzin, które potrzebują siedmiu miejsc i nie chcą rezygnować z niskich kosztów eksploatacji typowych dla elektryków. Warto jednak pamiętać, że zasięg WLTP to wartość optymistyczna – w codziennej jeździe, zwłaszcza zimą, trzeba liczyć się z niższym zasięgiem.

Oficjalna premiera Skody Peaq odbędzie się 23 czerwca. Do tego czasu warto śledzić niezależne testy i pierwsze wrażenia z jazdy, które pozwolą ocenić, czy model rzeczywiście spełnia oczekiwania. Dla osób rozważających zakup elektryka z drugiej ręki w przyszłości, Peaq może być ciekawą opcją – pod warunkiem, że producent zadba o trwałość baterii i dostępność serwisu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR