Silnik 1.2 TSI – tani w zakupie, ale czy w eksploatacji? Sprawdź, zanim kupisz
Silnik 1.2 TSI kusi niskim spalaniem i ceną, ale w zależności od rocznika może być źródłem kosztownych problemów. Sprawdź, na co zwrócić uwagę przed zakupem.
Wybór używanego auta z silnikiem 1.2 TSI kusi atrakcyjną ceną i niskim spalaniem. Zanim jednak podejmiesz decyzję, poznaj specyfikę tej jednostki – w zależności od rocznika i wersji może być źródłem oszczędności lub kosztownych problemów. Poniżej wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę, by nie przepłacić w serwisie.
Dwie generacje, dwie różne historie
Silnik 1.2 TSI z rodziny EA111 montowany w latach 2009–2015 to konstrukcja z łańcuchem rozrządu, który – wbrew zapewnieniom producenta o bezobsługowości – potrafił sprawiać kłopoty już przy przebiegu 30–40 tys. km. Jak mówi Tymoteusz Perenc, właściciel Mobilny Mechanik Łódź, TIR Serwis i ROAD SERVICE w Ksawerowie: „Moja opinia jest uzależniona od rocznika. Przedliftowe silniki na łańcuchu rozrządu to konstrukcja, która miała więcej wad niż zalet – na rynku wtórnym ciężko znaleźć coś sensownego ze względu na kosztowny serwis”.
Po 2013 roku pojawiła się nowsza generacja z paskiem rozrządu, która – zdaniem mechaników – jest znacznie bardziej niezawodna. Perenc ocenia ją pozytywnie: „Znacznie poprawiona konstrukcja, niskie spalanie, dobrze znosi LPG i przy wymianie oleju co około 10 tys. km spokojnie robi przebiegi 250–300 tys. km bezawaryjnie”. To kluczowa różnica – przed zakupem należy sprawdzić typ jednostki po numerze silnika, sam rok produkcji nie wystarczy.
Łańcuch rozrządu – pierwsze sygnały i koszty
Iwona Kornatko z zakładu Morela Serwis Samochodowy wskazuje, że „najczęściej pierwsze sygnały pojawiają się w okolicach 120 tys. km przebiegu”. Objawem jest metaliczne grzechotanie przy zimnym rozruchu oraz błędy synchronizacji rozrządu w sterowniku. Wymiana łańcucha wraz z napinaczem i ślizgami zazwyczaj rozwiązuje problem, ale – jak dodaje Kornatko – „pod warunkiem oczywiście, że nie zaczekamy zbyt długo – rozciągnięty łańcuch, który przeskoczy na kołach zębatych, to już zupełnie inne koszty”.
Jeśli łańcuch przeskoczy, tłoki zderzają się z zaworami, powodując pogięte zawory, uszkodzoną głowicę, a niekiedy zniszczenie całej jednostki. Koszt takiej naprawy może sięgnąć kilku tysięcy złotych. Dlatego przy zakupie auta z silnikiem 1.2 TSI starszej generacji historię rozrządu pytaj sprzedającego w pierwszej kolejności.
Inne typowe usterki i ich wpływ na budżet
Oprócz łańcucha, w jednostkach EA111 często zawodzą cewki zapłonowe – Perenc określa je jako „szczególnie awaryjne”. Problemem bywa też zawór wastegate w turbosprężarce, którego nieprawidłowa praca objawia się błędami w sterowniku i spadkiem mocy. Zaletą jest możliwość wymiany siłownika wastegate osobno, bez zakupu całej turbiny.
Bezpośredni wtrysk benzyny powoduje odkładanie się nagaru na zaworach dolotowych, szczególnie przy jeździe na krótkich dystansach i tankowaniu paliwa niskiej jakości. Czyszczenie wtryskiwaczy lub ich wymiana kosztuje od około 200 zł za sztukę w górę; przy poważniejszym nagarze konieczne jest mechaniczne lub chemiczne czyszczenie kanałów dolotowych.
Jakie oleje i interwały serwisowe?
Producent zaleca olej o lepkości 5W-30 lub 5W-40 spełniający normę VW 504.00 lub 507.00. Przy silniku tak wrażliwym na jakość smarowania nie opłaca się szukać oszczędności ani przekraczać zalecanego interwału wymiany – maksymalnie co 15 tys. km, a przy miejskiej eksploatacji lepiej co 10 tys. km. Zaniedbania w tym zakresie szybko skracają żywotność jednostki.
Podsumowanie – co sprawdzić przed zakupem?
Silnik 1.2 TSI może być udanym wyborem, pod warunkiem że trafimy na nowszą generację z paskiem rozrządu i udokumentowaną historią serwisową. W przypadku starszych egzemplarzy z łańcuchem ryzyko kosztownych napraw jest wyraźnie wyższe. Przed zakupem dobrze jest sprawdzić numer silnika, poprosić o faktury za wymianę rozrządu i upewnić się, że olej był wymieniany regularnie. Jeśli sprzedający unika odpowiedzi na te pytania – rozsądniej poszukać innego auta.


