Samochód elektryczny może obniżyć rachunek za prąd o 2,8 tys. zł. Sprawdź jak
Samochody elektryczne mogą obniżyć rachunki za prąd o ponad 2,8 tys. zł rocznie. Wyjaśniamy, jak działa dwukierunkowe ładowanie i dlaczego polski system energetyczny może na tym zyskać 10 mld zł.
Polska sieć energetyczna zmaga się z przeciążeniami, a rosnąca liczba samochodów elektrycznych może ten problem pogłębić. Okazuje się jednak, że właśnie auta na prąd – jeśli staną się mobilnymi magazynami energii – mogą odciążyć system i przynieść domowym budżetom realne oszczędności. Wyliczenia pokazują, że łączna korzyść dla kraju może sięgnąć nawet 10 miliardów złotych. Sprawdź, czy twój następny samochód może być źródłem dodatkowego dochodu.
Dwa scenariusze dla Polski: przeciążenie albo oszczędności
Według źródeł, przed polskim rynkiem elektromobilności stoją dwie drogi. W pierwszym scenariuszu kierowcy ładują auta w sposób nieelastyczny – głównie wieczorem po powrocie z pracy. To pogłębia wieczorny szczyt zapotrzebowania na prąd, przeciąża sieci i wymusza kosztowne inwestycje, które ostatecznie odbijają się na rachunkach wszystkich odbiorców. W drugim scenariuszu – który zdaniem analityków jest korzystniejszy – rozwija się inteligentne i dwukierunkowe ładowanie. Samochody elektryczne ładuje się głównie wtedy, gdy prąd jest tani, a zmagazynowaną energię oddaje do sieci w godzinach najwyższych cen lub zasila dom. To właśnie ta druga ścieżka może przynieść ogromne oszczędności systemowe i indywidualne.

Masz fotowoltaikę? Zyskasz jeszcze więcej
Technologie V2G (Vehicle-to-Grid), V2H (Vehicle-to-Home) i V2X (Vehicle-to-Everything) zakładają, że samochód elektryczny staje się mobilnym magazynem energii. W praktyce oznacza to, że twój samochód może być ładowany z przydomowej instalacji fotowoltaicznej w słoneczne południe, a oddawać energię do zasilenia domu wieczorem lub podczas awarii sieci. Jak wynika z analiz Instytutu Fraunhofera, wykorzystanie technologii V2H może obniżyć rachunki prosumentów o 15-30% w skali roku. Z kolei wyliczenia Instratu wskazują, że dwukierunkowe ładowanie w połączeniu z taryfą dynamiczną może przynieść gospodarstwu domowemu ponad 2,8 tys. złotych oszczędności rocznie. To konkretna kwota, która zostaje w twojej kieszeni.
Samochód elektryczny jako magazyn energii: domowa fotowoltaika i dwukierunkowe ładowanie mogą realnie obniżyć rachunki. (Zdjęcie ilustracyjne)
10 miliardów złotych – rachunek, który zapłacimy (lub nie)
Eksperci Instytutu Reform przeanalizowali, co stanie się, jeśli w 2040 roku 40% pojazdów elektrycznych będzie ładowanych inteligentnie, a 30% z nich skorzysta z technologii V2X. Oszczędności dla całego systemu mają wynieść ponad 10 mld złotych. Kwota ta składa się z kilku składników: 0,7 mld zł dzięki redukcji redysponowania OZE, 5,3 mld zł poprzez mniejsze zużycie drogiej energii z gazu, 0,4 mld zł z obniżenia opłaty mocowej oraz 4 mld zł z ograniczenia koniecznych inwestycji sieciowych. Wszystko to przełoży się na niższe stawki na rachunkach za prąd – nie tylko dla posiadaczy elektryków, ale dla wszystkich odbiorców energii w Polsce.
Zagraniczne przykłady pokazują, że to działa
Nie są to tylko teoretyczne wyliczenia. W Wielkiej Brytanii program SCIURUS V2G z udziałem 300 kierowców pokazał, że oddawanie energii do sieci przynosiło właścicielom aut nawet 725 funtów rocznie oszczędności. Od 2025 roku brytyjska firma Octopus Energy oferuje już rynkową usługę V2G, która daje klientom 620 funtów oszczędności rocznie. We Francji operator sieci przesyłowej RTE certyfikował już agregatora wykorzystującego V2G do świadczenia usług bilansowania sieci. Dania od 2016 roku ma pierwszy komercyjny projekt V2G. Te przykłady dowodzą, że technologia nie jest przyszłością – to teraźniejszość.
Co to oznacza dla ciebie?
Decyzje o tym, czy polski rynek elektromobilności pójdzie w kierunku inteligentnego ładowania, zapadają teraz. Jeśli twój samochód i ładowarka będą obsługiwać technologię dwukierunkową, w przyszłości możesz na tym zarabiać. Jeśli nie – dopłacisz do kosztów rozbudowy sieci. Dlatego przy wyborze nowego lub używanego auta elektrycznego warto sprawdzić, czy obsługuje ono standard V2G lub V2H. Równie ważna jest odpowiednia infrastruktura – ładowarki z obsługą dwukierunkową i taryfy dynamiczne, które już wkrótce mogą być standardem. Im wcześniej postawisz na elastyczność, tym mniej zelektryfikowany transport obciąży twój domowy budżet i cały system energetyczny.


