Program CPN: ile kosztuje, jak długo potrwa i co dalej z cenami paliw?
Program CPN kosztuje budżet 1,6 mld zł miesięcznie. Sprawdź, jak działa, kiedy może się zakończyć i co to oznacza dla Twojego portfela.
„Pakiet CPN kosztuje budżet 1,6 mld zł miesięcznie” – to zdanie z wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki, przytoczone przez Interię Motoryzację, najlepiej podsumowuje skalę obecnych dopłat do paliw w Polsce. Dla kierowców oznacza to jedno: ceny na stacjach są sztucznie zaniżone, a prędzej czy później mechanizm ten może zostać wygaszony. Warto zrozumieć, jak działa program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), ile realnie kosztuje i co może się wydarzyć po 15 czerwca 2026 roku.
Jak działa pakiet CPN i ile oszczędzają kierowcy?
Program uruchomiono pod koniec marca 2026 roku w odpowiedzi na wzrost cen paliw wywołany napięciami na Bliskim Wschodzie. Jak podaje źródło, bezpośrednim impulsem był atak USA i Izraela na Iran 28 lutego, po którym wzrosły notowania ropy naftowej i paliw gotowych. W ramach pakietu stawka VAT na paliwa została obniżona z 23 do 8 proc., a akcyzę zmniejszono o 29 groszy na litr benzyny oraz o 28 groszy na litr oleju napędowego. To oznacza zejście do najniższych poziomów podatkowych dopuszczonych przez przepisy Unii Europejskiej.
Dzięki tym obniżkom w kieszeniach kierowców zostaje miesięcznie około 1,6 mld zł. Tę kwotę budżet państwa traci w postaci niższych wpływów podatkowych. Rząd zakłada, że część tych środków mogłaby zostać pokryta dzięki planowanemu podatkowi od nadzwyczajnych zysków, ale na razie nie wiadomo, czy i kiedy takie rozwiązanie wejdzie w życie.
Kiedy program może się zakończyć?
Minister energii Miłosz Motyka podczas konferencji prasowej zaznaczył, że decyzje jeszcze nie zapadły, choć temat jest regularnie omawiany przez przedstawicieli resortu energii, aktywów państwowych i finansów. Jak wynika z materiału Interii, jednym z kluczowych wskaźników pozostaje sytuacja na światowym rynku ropy. Minister potwierdził wcześniejsze stanowisko resortu, zgodnie z którym zakończenie działania pakietu byłoby możliwe po powrocie ceny baryłki ropy do poziomu około 80 dolarów.
Pod uwagę brana jest również cena oleju napędowego w portach ARA, które są jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla europejskiego rynku paliw. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w rozmowie z TVP Info podkreślił, że rząd dokładnie monitoruje zarówno sytuację na rynku ropy, jak i ceny paliw gotowych. Domański zwrócił uwagę, że pakiet CPN jest kosztownym rozwiązaniem dla budżetu państwa.
„Najważniejsze, kluczowe, żeby sytuacja na Bliskim Wschodzie się po prostu unormowała” – powiedział minister Motyka, wskazując, że stabilizacja geopolityczna mogłaby ograniczyć ryzyko gwałtownych podwyżek cen paliw po zakończeniu programu.
Co oznacza koniec dopłat dla kierowców?
Obecnie obniżone stawki VAT i akcyzy mają obowiązywać do 15 czerwca 2026 roku. Do tego dnia utrzymany zostanie również system maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw. Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenia dotyczące maksymalnych cen paliw. Stawki zaczynają obowiązywać następnego dnia po publikacji w Monitorze Polskim. Przedsiębiorcy, którzy sprzedawaliby paliwo powyżej wyznaczonego limitu, muszą liczyć się z wysokimi sankcjami – maksymalna kara wynosi 1 mln zł, a przestrzeganie przepisów kontroluje Krajowa Administracja Skarbowa.
Jeśli program nie zostanie przedłużony, kierowcy muszą liczyć się z powrotem stawek VAT do 23 proc. i wyższej akcyzy. Oznaczałoby to skokowy wzrost cen na stacjach – według szacunków ekspertów cytowanych w źródle, różnica może wynieść nawet kilkadziesiąt groszy na litrze. Warto jednak pamiętać, że rząd rozważa stopniowe wygaszanie mechanizmu wsparcia, choć termin takiego ruchu nie został jeszcze określony. Na razie wiadomo, że decyzja o przedłużeniu programu ma zapadać co dwa tygodnie.
Jak przygotować się na zmiany?
Dla kierowcy najrozsądniejszym wnioskiem jest świadomość, że obecne ceny paliw są efektem tymczasowej interwencji państwa. Nie ma pewności, czy program zostanie przedłużony po 15 czerwca, a jeśli tak – na jak długo. Warto śledzić komunikaty Ministerstwa Energii i przygotować się na możliwość wzrostu kosztów tankowania. Nie ma jednak powodów do paniki – rząd deklaruje, że będzie podejmował decyzje w oparciu o sytuację rynkową i geopolityczną, a ewentualne wygaszenie dopłat ma być stopniowe. Każdy kierowca może samodzielnie sprawdzać aktualne obwieszczenia o maksymalnych cenach paliw i porównywać oferty stacji, by minimalizować wydatki.


