Poziom oleju w silniku. Jeden błąd może kosztować naprawę
Wielu kierowców sprawdza poziom oleju rzadko i nieprawidłowo. Tymczasem nawet pozornie drobna pomyłka – jak odczyt na zimnym silniku czy dolanie bez odczekania – może prowadzić do kosztownej awarii. Wyjaśniamy, jak robić to dobrze.
Wymiana oleju to jeden z podstawowych zabiegów serwisowych, ale to, co dzieje się między wymianami, bywa równie ważne. Regularne kontrolowanie poziomu oleju w silniku pozwala uniknąć wielu problemów, od przyspieszonego zużycia po kosztowne zatarcie jednostki. Problem w tym, że spora część kierowców robi to niewłaściwie. Na podstawie materiałów serwisu Interia Motoryzacja przyjrzymy się, jakie błędy najczęściej popełniamy i jak wykonać pomiar, by faktycznie wiedzieć, co dzieje się w silniku.
Dlaczego poziom oleju spada nawet w sprawnym silniku?
Większość kierowców ma tendencję do sprawdzania oleju głównie wtedy, gdy zapali się kontrolka. A przecież regularna kontrola – raz w miesiącu – to standard zalecany przez specjalistów. Jak wynika z artykułu opublikowanego w serwisie Interia Motoryzacja opisuje temat wymiany i kontroli oleju, spadek poziomu nie zawsze oznacza usterkę. „Większość silników z czasem zużywa pewną ilość oleju, nawet bez żadnej usterki” – czytamy w materiale. Zwłaszcza przy często pracującym zimnym silniku pierścienie zgarniające nie zawsze zdejmują cały olej ze ścianek cylindra, część trafia do komory spalania i ulega spaleniu. Autorzy podają, że zużycie rzędu jednego litra na 10 tysięcy kilometrów nie jest niczym niezwykłym.
Jeśli więc wlewasz olej zgodnie z książką serwisową i nie zauważasz widocznych wycieków, a poziom systematycznie delikatnie spada – nie musi to od razu oznaczać poważnej awarii. Warto jednak monitorować tempo ubytku. Gdy w krótkim czasie znika więcej niż litr na kilka tysięcy kilometrów, lepiej skonsultować to z mechanikiem.
Jak prawidłowo sprawdzić poziom oleju? Kluczowa jest temperatura i procedura
Najczęstszym błędem jest sprawdzanie oleju na zimnym silniku albo – przeciwnie – tuż po jeździe. Źródło podaje jasną instrukcję: silnik powinien być nagrzany do temperatury roboczej, a po zgaszeniu należy odczekać około minuty. Dopiero wtedy cały olej spłynie do miski, a pomiar będzie wiarygodny.
Procedura z bagnetem jest prosta, ale łatwo o pomyłkę. „Pierwszy odczyt z bagnetu nigdy nie jest wiarygodny” – zaznaczono w materiale. Trzeba go przetrzeć niestrzępiącą się szmatką, włożyć z powrotem do oporu, a następnie ponownie wyciągnąć i odczytać poziom. Ślad oleju powinien sięgać przynajmniej do połowy między oznaczeniami minimum i maksimum, najlepiej bliżej kreski maksymalnej. W żadnym wypadku nie wolno dopuścić do poziomu poniżej minimum ani powyżej maksimum.
W nowoczesnych autach, zwłaszcza tych wyposażonych w elektroniczny wskaźnik, procedura może być inna – zwykle wymaga rozgrzania silnika i odczytania wartości z komputera pokładowego. Warto sprawdzić instrukcję obsługi, by wiedzieć, jakiego systemu dotyczy nasz samochód.
Jak dolewać oleju, żeby nie zaszkodzić?
Jeśli poziom jest zbyt niski, olej trzeba uzupełnić. Kolejny błąd polega na wlaniu od razu dużej ilości. Materiał Interii podpowiada: „Najlepiej dolewać go stopniowo, niż od razu wlać zbyt dużo”. Jako orientacyjną zasadę przyjmuje się, że między oznaczeniem minimum a maksimum mieści się około litra oleju, dlatego warto dolewać małymi porcjami i za każdym razem odczekiwać około minuty, by olej spłynął do miski. Pomiar wykonany zbyt szybko pokaże zaniżony wynik i skłoni do dolania kolejnej porcji – to prosta droga do przekroczenia maksymalnego poziomu.
Przelanie oleju jest równie szkodliwe jak jego niedobór. Nadmiar powoduje wzrost ciśnienia w układzie smarowania, może uszkodzić uszczelniacze i doprowadzić do pienienia się oleju, co gwałtownie pogarsza jego właściwości smarne. W skrajnych przypadkach grozi to uszkodzeniem silnika. Jeśli zdarzy się przelać olej, nie wolno go zostawiać – trzeba odessać nadmiar przez korek spustowy lub za pomocą strzykawki przez bagnet.
Co jeszcze warto wiedzieć o oleju?
Olej w silniku pełni kilka funkcji – nie tylko smaruje, ale też odprowadza ciepło, oczyszcza i uszczelnia przestrzeń między tłokiem a cylindrem. Dlatego jego jakość i poziom mają bezpośredni wpływ na żywotność jednostki. W materiale wskazano, że olejowe filmy na bagnecie należy sprawdzać regularnie, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że nawet drobne zaniedbania mogą skończyć się wizytą w warsztacie.
Z punktu widzenia eksploatacji i serwisu wypada też pamiętać, że olej traci swoje właściwości z czasem, a nie tylko z przebiegiem. Dlatego nawet jeśli jeździmy mało, wymiana oleju powinna odbywać się zgodnie z interwałem czasowym zalecanym przez producenta (zwykle raz na rok lub dwa). Poziom oleju warto sprawdzać częściej, zwłaszcza przed dłuższą trasą lub w okresie zimowym. Dobrą praktyką jest robienie tego na tej samej stacji benzynowej, z zachowaniem tych samych warunków – łatwiej wtedy zauważyć niepokojący trend.
Podsumowując: regularna, prawidłowo wykonana kontrola poziomu oleju to tani i prosty sposób na uniknięcie drogich napraw. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach – sprawdzaj na nagrzanym silniku po minucie postoju, odczytuj z drugiego bagnetu, dolewaj małymi porcjami i nigdy nie przekraczaj maksimum. Jeśli masz wątpliwości co do procedury w swoim aucie, sięgnij po instrukcję obsługi lub zapytaj mechanika podczas najbliższego przeglądu.


