Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Podrobiona karta parkingowa – mandat, punkty i kara więzienia

Zmiana daty ważności karty parkingowej to nie tylko wykroczenie drogowe. Warszawska kierująca przerobiła dokument zmarłej osoby i stanęła przed konsekwencjami prawnymi wykraczającymi daleko poza mandat.

3 min read
Close-up of a hand holding a transparent official card against blurred city parking lot background, dramatic side lighting creating shadows, shallow depth of field, muted blue and gray tones, documentary photography style

Karta parkingowa dla osób z niepełnosprawnościami to dokument ściśle imienny. Jej bezprawne użycie wiąże się z konkretnymi sankcjami administracyjnymi, ale przerabianie treści dokumentu przekracza granicę wykroczenia i staje się przestępstwem. Interia Motoryzacja opisuje przypadek z Warszawy, w którym kierująca sama przerobiła dokument należący do zmarłej osoby, zmieniając cyfrę 3 na 8 i wydłużając ważność do 2028 roku.

Mandat i punkty karne za bezprawne parkowanie

Kierowca, który parkuje na miejscu dla osób z niepełnosprawnościami bez uprawnień, otrzymuje mandat w wysokości 800 zł oraz 6 punktów karnych. Do tego dochodzi odholowanie pojazdu na koszt właściciela. Jak podaje źródło, koszt odholowania i postoju na parkingu depozytowym to zwykle kilkaset złotych, co w praktyce podnosi całkowity wydatek powyżej tysiąca złotych.

Karta parkingowa przysługuje wyłącznie osobom z orzeczoną niepełnosprawnością i jest dokumentem imiennym. Jej używanie przez inne osoby – nawet członków rodziny – jest nielegalne. Strażnicy miejscy i policja podczas kontroli sprawdzają zgodność danych w karcie z danymi osoby znajdującej się w pojeździe.

Przerabianie dokumentu to przestępstwo

Najpoważniejsze konsekwencje wynikają z przepisów karnych. Fałszowanie dokumentu lub jego przerabianie w celu użycia jako autentycznego jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Warszawska sprawa zakończyła się postępowaniem karnym – kierująca przyznała, że sama dokonała przeróbki.

W praktyce oznacza to, że osoba, która zmienia datę ważności, numer identyfikacyjny lub inne dane w karcie parkingowej, popełnia czyn z art. 270 Kodeksu karnego. Nieistotne, czy dokument należał wcześniej do kogoś bliskiego, czy został nabyty w inny sposób. Liczy się zamiar użycia go jako autentycznego.

Co sprawdzają służby podczas kontroli

Strażnicy miejscy i policjanci zwracają uwagę na kilka elementów. Sprawdzają zgodność daty ważności z wyglądem dokumentu, porównują dane osobowe z dowodem tożsamości kierowcy lub pasażera oraz weryfikują, czy karta nie nosi śladów mechanicznej ingerencji. W razie wątpliwości wzywana jest policja, a pojazd przygotowywany do odholowania.

Karta parkingowa jest wydawana przez starostę lub prezydenta miasta na wniosek osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. Dokument zawiera zdjęcie, dane osobowe, numer ewidencyjny oraz datę ważności zabezpieczoną hologramem. Każda próba zmiany tych danych jest widoczna przy dokładniejszej kontroli.

Praktyczne wnioski dla kierowców

Korzystanie z cudzej karty parkingowej – nawet bez jej przerabiania – jest nielegalne i skutkuje mandatem oraz punktami karnymi. Przerabianie dokumentu to już przestępstwo, które kończy się postępowaniem karnym i wpisem do Krajowego Rejestru Karnego. Osoba skazana za fałszerstwo dokumentu może mieć trudności z uzyskaniem pracy w zawodach wymagających niekaralności.

Jeśli karta parkingowa straciła ważność lub należała do osoby, która zmarła, należy ją zwrócić do organu, który ją wydał. Nie można jej przekazywać innym osobom ani próbować przedłużać jej ważności we własnym zakresie. Każda próba obejścia przepisów niesie ze sobą konsekwencje, które znacznie przekraczają koszt legalnego parkowania w strefie płatnej.


Źródła:

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR