Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Podatek od aut spalinowych w Polsce. Co się zmieniło i co to oznacza dla kierowców

Komisja Europejska zgodziła się na usunięcie z KPO obowiązku wprowadzenia podatku od rejestracji i posiadania samochodów spalinowych. Wyjaśniamy, co to oznacza dla kierowców i dlaczego temat wraca co jakiś czas.

3 min read
A calm, realistic editorial scene: a mid-shot of a person standing next to a modern car, looking thoughtful. Soft natural light, muted colors. In the background, a blurred view of a road and trees. No text, no signs, no documents. The composition conveys reflection on financial decisions, with a subtle emphasis on simplicity and responsibility.

Temat podatku od samochodów spalinowych regularnie wraca w debacie publicznej, budząc niepokój wśród kierowców. W maju 2026 roku wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko poinformował o zawarciu porozumienia z Komisją Europejską, które – jak w przypadku poprzednich kamieni milowych – wycofuje obowiązek wprowadzenia opłat od aut spalinowych z Krajowego Planu Odbudowy. Co to konkretnie oznacza dla osób, które planują zakup samochodu lub od lat jeżdżą jednym pojazdem?

Jakie podatki od aut spalinowych były planowane w KPO?

Z materiałów, które opublikował serwis Interia Motoryzacja, wynika, że Krajowy Plan Odbudowy zaakceptowany jeszcze przez poprzedni rząd zawierał trzy rodzaje zobowiązań. Kamień milowy E3G obligował Polskę do wprowadzenia specjalnej opłaty od rejestracji pojazdów z silnikami spalinowymi. Drugi podatek miał być naliczany od posiadania auta spalinowego – cyklicznie, według wyjaśnień wiceministra Szyszki. Trzecia opłata dotyczyła przedsiębiorców, którzy posiadają co najmniej dwa samochody w swojej flocie. Zgodnie z informacjami podanymi przez wiceministra, żadne z tych podatków nie wejdą w życie.

Minister Dariusz Klimczak podczas programu „Graffiti” w Polsat News odniósł się do podobnych kwestii dotyczących badań technicznych, ale ogólny kierunek działań rządu wskazuje na konsekwentne odchodzenie od obciążeń, które mogłyby bezpośrednio uderzyć w budżet przeciętnego kierowcy. „Nie planujemy żadnej rewolucji” – mówił Klimczak, choć w przypadku podatków od aut spalinowych mowa o rezygnacji z reform, które zostały zapisane w KPO.

Krok po kroku: jak wycofano opłaty?

Wiceminister Szyszko wyjaśnił, że w 2024 roku, w ramach rewizji KPO, udało się nakłonić Komisję Europejską do zrezygnowania z kamienia milowego E4G, który dotyczył opłaty środowiskowej dla pojazdów emitujących zanieczyszczenia. Był to cykliczny, coroczny podatek od posiadania samochodu spalinowego. Po rocznych negocjacjach wycofano również ostatni kamień milowy związany z opłatą rejestracyjną.

Z informacji opublikowanych przez Interię wynika, że w miejsce tych obciążeń rząd wprowadził program dopłat do samochodów elektrycznych oraz zaplanował inwestycje w polskie ciepłownictwo o wartości 3 mld zł. Tym samym kierowcy nie muszą obawiać się dodatkowych opłat przy rejestracji auta sprowadzonego z zagranicy ani corocznych danin za posiadanie pojazdu z silnikiem Diesla czy benzynowym. „Były trzy podatki od aut spalinowych w Krajowym Planie Odbudowy z woli poprzedniego rządu” – przypomniał Szyszko podczas kongresu Impact, precyzując zakres wycofanych obciążeń.

Co to oznacza dla osób kupujących auto używane?

Dla osób, które rozważają zakup samochodu z rynku wtórnego, brak podatku rejestracyjnego i podatku od posiadania to realne obniżenie kosztów eksploatacji. Nie oznacza to jednak, że inne wydatki znikną. W dalszym ciągu trzeba liczyć się z opłatą za wydanie dowodu rejestracyjnego, tablic rejestracyjnych oraz z obowiązkowym badaniem technicznym. Te ostatnie, zgodnie z zapowiedziami ministra Klimczaka, od 2027 roku mogą ulec zmianom – ale nie będą dotyczyć wzrostu opłat, a raczej organizacji samego procesu (możliwość wcześniejszego przeglądu bez skracania okresu ważności).

W praktyce decyzja KE i polskiego rządu usuwa jeden z elementów niepewności przy kalkulacji budżetu kierowcy. Nie wiadomo natomiast, czy w przyszłości Bruksela nie zaproponuje innych mechanizmów fiskalnych związanych z emisją CO2 – źródła na ten temat milczą. Warto obserwować kolejne rewizje KPO i stanowisko resortu klimatu.

Podsumowanie – co wynika z tych informacji?

Kierowcy w Polsce nie muszą przygotowywać się na dodatkowy podatek od rejestracji ani cykliczną opłatę za posiadanie auta spalinowego. To efekt negocjacji rządu z KE, które zakończyły się wycofaniem tych zobowiązań z KPO. Nie zmienia to, że koszty posiadania samochodu obejmują wiele innych składników – od paliwa, przez ubezpieczenie, po przeglądy techniczne. Każdy, kto planuje zakup, powinien te wydatki przeanalizować, uwzględniając także ewentualne zmiany w przepisach unijnych, które mogą pojawić się w dłuższej perspektywie. Na razie najważniejsze: temat podatku od aut spalinowych w Polsce został zamknięty.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR