🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 450 zł -25% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Odcinkowy pomiar prędkości: jak działa i gdzie kierowcy wpadają najczęściej

Nowy odcinkowy pomiar prędkości na S3 rejestruje wykroczenie średnio co 5 minut. Wyjaśniamy, jak działa system, gdzie jest najwięcej mandatów i dlaczego kierowcy wciąż popełniają ten sam błąd.

4 min read
Abstract editorial composition: a long straight road seen from above, divided into segments by soft glowing lines, with a single car moving through the center. The atmosphere is calm and analytical, with cool blue and grey tones, suggesting surveillance and measurement without any visible text or numbers.

„W ciągu niespełna dwóch miesięcy kamery zarejestrowały ponad 4,5 tys. kierowców jadących zbyt szybko” – wynika z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, które opisuje Interia Motoryzacja. Nowy odcinkowy pomiar prędkości na drodze ekspresowej S3 działa od kwietnia 2026 roku i już pokazuje, jak wielu kierowców nie dostosowuje się do ograniczeń. Temat dotyczy każdego, kto regularnie porusza się po drogach szybkiego ruchu – warto wiedzieć, gdzie systemy są najskuteczniejsze i jakie konsekwencje grożą za przekroczenie prędkości.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?

Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) to system, który mierzy średnią prędkość pojazdu na określonym fragmencie drogi. Kamery rejestrują moment wjazdu i wyjazdu z kontrolowanego odcinka, a na podstawie czasu przejazdu wyliczana jest średnia prędkość. Jeśli przekracza ona dopuszczalny limit, system automatycznie generuje wykroczenie.

Jak podaje źródło, na odcinku S3 pomiędzy węzłami Gorzów Zachód i Gorzów Południe obowiązuje limit 120 km/h dla samochodów osobowych i motocykli oraz 80 km/h dla pojazdów ciężarowych. Długość kontrolowanego fragmentu to 4,2 km. „W przypadku OPP liczy się jednak średnia prędkość na całym kontrolowanym fragmencie drogi” – zaznaczają autorzy artykułu. Oznacza to, że gwałtowne hamowanie przed kamerą i ponowne przyspieszanie nie pozwoli uniknąć mandatu.

Gdzie kierowcy wpadają najczęściej?

Dane z pierwszego kwartału 2026 roku pokazują, że systemy CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) wykryły w całej Polsce ponad 344,4 tysiąca wykroczeń związanych z przekroczeniem prędkości. To wzrost o 29 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Najwięcej naruszeń odnotowano na trasie S2 w rejonie Warszawy i Zagórza – 25 058 wykroczeń. Kolejne miejsca zajęły S17 między Garwolinem a Sulbinami (19 383), A8 we Wrocławiu (9662), S8 w okolicach Ostrowi Mazowieckiej (8912) oraz S7 na odcinku Kępiny – Wola Wacławowska (7832).

Nowy OPP na S3 w niecałe dwa miesiące zarejestrował ponad 4,5 tys. kierowców jadących zbyt szybko. Rekordzista osiągnął średnią prędkość 188 km/h, przekraczając limit o 68 km/h. Został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł oraz 14 punktami karnymi.

Jakie mandaty grożą za przekroczenie prędkości?

Większość kierowców łapanych przez OPP popełnia wykroczenia w dolnych przedziałach taryfikatora. Na S3 blisko 78 proc. wszystkich naruszeń stanowiły przekroczenia od 11 do 20 km/h. Za takie wykroczenie taryfikator przewiduje mandat w wysokości 100 lub 200 zł oraz odpowiednio 2 lub 3 punkty karne. W przypadku wyższych przekroczeń kary rosną – im większa różnica między dozwoloną a rzeczywistą prędkością, tym wyższy mandat i więcej punktów.

Warto pamiętać, że od 3 marca 2026 roku obowiązują rozszerzone przepisy dotyczące zatrzymywania prawa jazdy. Jak opisuje Interia Motoryzacja, od tego dnia utrata uprawnień grozi nie tylko za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, ale także na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Do 16 kwietnia 2026 roku ponad 1,5 tys. kierowców straciło prawo jazdy na trzy miesiące właśnie z tego powodu.

Dlaczego kierowcy wpadają na nowych OPP?

Eksperci cytowani w źródle wskazują na dwa główne powody. Po pierwsze, wielu kierowców nie wie o pojawieniu się nowego systemu lub porusza się danym odcinkiem „na pamięć” i nie zwraca uwagi na oznakowanie informujące o pomiarze. Po drugie, część kierowców wciąż nie rozumie zasady działania OPP – zwalnia tylko przed kamerami na początku i końcu odcinka, a następnie ponownie przyspiesza. Taka strategia nie działa, ponieważ system mierzy średnią prędkość na całym fragmencie.

„Wielu kierowców jeździ na pamięć i nie zwraca uwagi na oznakowanie.” – wynika z materiałów Interii.

Dla porównania, w pierwszym kwartale 2025 roku systemy CANARD wykryły 266,7 tys. wykroczeń. Rok później liczba ta wzrosła do 344,4 tys., co może świadczyć zarówno o większej liczbie zamontowanych urządzeń, jak i o wciąż wysokiej skłonności kierowców do łamania limitów.

Co warto sprawdzić i zapamiętać?

Odcinkowe pomiary prędkości są coraz powszechniejsze i skuteczne. Przede wszystkim należy zwracać uwagę na oznakowanie drogowe – informacje o OPP są umieszczane przed kontrolowanym odcinkiem. Po drugie, należy pamiętać, że system mierzy średnią prędkość, a nie chwilową. Po trzecie, konsekwencje przekroczenia prędkości mogą być dotkliwe nie tylko finansowo, ale też w postaci punktów karnych i ryzyka utraty prawa jazdy. W razie wątpliwości co do konkretnego przepisu lub sytuacji na drodze, dobrze skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie ruchu drogowego.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR