Odcinkowe pomiary prędkości: 170 tys. mandatów w kwartale. Ministerstwo nie zmieni oznakowania
Odcinkowe pomiary prędkości zarejestrowały w I kwartale 2026 roku 170,4 tys. wykroczeń – wzrost o 65 proc. rok do roku. Ministerstwo Infrastruktury odrzuciło pomysł dodatkowych tablic z limitami. Sprawdź, co to oznacza dla kierowców.
W ostatnich miesiącach kierowcy w Polsce mierzą się z wyraźnym wzrostem liczby mandatów z odcinkowych pomiarów prędkości. Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku urządzenia te zarejestrowały 170,4 tysiąca wykroczeń – to o 65 procent więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Temat dotyczy każdego, kto porusza się autostradami i drogami szybkiego ruchu, a najważniejszy wniosek jest jeden: system się rozbudowuje, a przepisy się nie zmienią. Warto więc wiedzieć, jak działa odcinkowy pomiar prędkości i na co zwracać uwagę, by nie dać się zaskoczyć.
Skąd taki wzrost liczby wykroczeń?
Jak poinformował Interię Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, w pierwszym kwartale 2025 roku sieć odcinkowych pomiarów prędkości (OPP) obejmowała 71 odcinków, na których zarejestrowano 103,4 tys. wykroczeń. Rok później liczba odcinków wzrosła do 87, a liczba naruszeń skoczyła do 170,4 tys. To efekt dobiegającej końca rozbudowy systemu CANARD, w ramach której do końca czerwca 2026 roku przybędzie 43 nowe OPP. Włączanie nowych urządzeń trwa sukcesywnie od kilku miesięcy, co oznacza, że kierowcy są zaskakiwani nie tylko nowymi lokalizacjami, ale też faktem, że wszystkie nowe odcinki zlokalizowano na autostradach i drogach szybkiego ruchu.
Dlaczego kierowcy czują się zaskakiwani?
Problem zauważył m.in. poseł Tomasz Głogowski, który zwrócił się w tej sprawie z interpelacją do Ministerstwa Infrastruktury. Jak czytamy w jego wystąpieniu: „Obecnie kierowcy są informowani o rozpoczęciu odcinkowego pomiaru prędkości, jednak bardzo często brak jest bezpośredniego przypomnienia, jaka konkretnie prędkość obowiązuje na monitorowanym odcinku. W praktyce powoduje to niepewność uczestników ruchu drogowego, szczególnie w miejscach, gdzie ograniczenia zmieniają się dynamicznie lub zostały wprowadzone czasowo”. Poseł zaproponował, by przy znaku D-51a informującym o OPP umieszczać dodatkowo znak B-33 wskazujący dopuszczalną prędkość.
Stanowisko ministerstwa – bez zmian dla kierowców
Do prośby posła odniósł się wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. W odpowiedzi na interpelację czytamy m.in.: „Urządzenia rejestrujące, tzw. fotoradary, służą do wykrywania przekroczeń dopuszczalnej prędkości i sankcjonowania tego typu niebezpiecznych zachowań. Drogi objęte odcinkowym pomiarem prędkości nie są zatem objęte specjalnymi zasadami dotyczącymi prędkości, a kierowcy są zobowiązani wiedzieć jak szybko mogą się nimi poruszać”. Resort stoi więc na stanowisku, że obowiązkiem każdego kierowcy jest znajomość przepisów ruchu, w szczególności tych dotyczących limitów prędkości na różnych klasach dróg. Oznacza to, że w najbliższych miesiącach nie należy spodziewać się dodatkowych tablic z limitami przy znakach ostrzegających o OPP.
Co to oznacza w praktyce?
Kierowcy muszą liczyć się z tym, że system będzie dalej rozbudowywany, a liczba mandatów – przynajmniej w krótkim okresie – może jeszcze wzrosnąć. Wzrost o 65 proc. rok do roku to sygnał, że nowe odcinki pomiarowe są skutecznie wykrywają przekroczenia. Warto więc przed dłuższą trasą sprawdzić, które odcinki dróg szybkiego ruchu są objęte OPP – mapy takich lokalizacji publikuje m.in. Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Nie ma natomiast co liczyć na zmianę oznakowania, która ułatwiłaby orientację. Obowiązkiem kierowcy pozostaje znajomość limitów prędkości na autostradach (140 km/h) i drogach ekspresowych (120 km/h lub 100 km/h w zależności od liczby pasów i rodzaju drogi).
W dłuższej perspektywie warto śledzić komunikaty ministerstwa – trwają prace nad nowymi przepisami dotyczącymi wzorów i stosowania znaków drogowych, ale obecna wersja znaku D-51a ma pozostać bez zmian. Każdy kierowca może też samodzielnie sprawdzić aktualne lokalizacje OPP na stronie Interii opisującej decyzję ministerstwa. Wiedza o tym, gdzie i jak działają odcinkowe pomiary prędkości, to dziś jeden z najprostszych sposobów, by uniknąć nieprzyjemnego zaskoczenia w postaci mandatu.


