Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

OC najtańsze od lat. Co stoi za obniżkami i czy to się utrzyma

Ceny OC spadły do najniższego poziomu od maja 2024 r. Wyjaśniamy, co wpływa na tę tendencję, jakie są różnice regionalne oraz dlaczego ubezpieczyciele zaczynają ponosić straty.

4 min read
A minimalist editorial composition showing a car's rear view mirror reflecting a blurred cityscape with subtle glowing lines representing data and insurance graphs, in a calm blue and grey palette, evoking financial analysis without any text or numbers.

Po serii podwyżek na stacjach paliw i w taryfikatorze mandatów pojawiła się dobra informacja dla kierowców – ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC spadły do najniższego poziomu od maja 2024 r. Zanim jednak zdecydujesz się na zakup polisy, warto zrozumieć, co stoi za tą obniżką i czy niskie stawki mogą się utrzymać. Poniżej wyjaśniamy mechanizmy rynkowe, różnice regionalne oraz sygnały ostrzegawcze dla portfela kierowcy.

Skąd tak niskie ceny OC? Mediana poniżej 650 zł

Z najnowszej analizy Rankomat.pl wynika, że w maju 2026 r. mediana ofert OC wyniosła 641 zł. To o 11 zł mniej niż w kwietniu i zarazem najniższy poziom od maja 2024 r. – podaje Interia Motoryzacja. Dla wielu kierowców oznacza to realne, choć niewielkie oszczędności przy zakupie obowiązkowego ubezpieczenia.

Obniżka może być kusząca, ale eksperci przestrzegają przed hurraoptymizmem. Dane Komisji Nadzoru Finansowego pokazują, że w pierwszym kwartale 2026 r. techniczna strata na polisach OC wyniosła 19 mln zł. Dla porównania rok wcześniej sektor notował dodatni wynik na poziomie 43,2 mln zł. To oznacza, że ubezpieczyciele zaczynają sprzedawać polisy poniżej kosztów.

Dlaczego ubezpieczyciele tracą na OC?

Główną przyczyną jest wzrost kosztów szkód komunikacyjnych. Jak wynika z analizy Rankomat.pl, w ciągu roku zakłady ubezpieczeń zwiększyły przychody ze sprzedaży OC o około 3 proc. (do 4,8 mld zł), ale równocześnie wartość wypłaconych odszkodowań i świadczeń wzrosła aż o 9 proc. Średnia wartość jednej szkody komunikacyjnej wynosi już około 11,6 tys. zł, czyli o 6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Rosnące ceny części zamiennych, robocizny w warsztatach oraz dłuższy czas napraw – wszystko to przekłada się na wyższe odszkodowania. W efekcie firmom ubezpieczeniowym coraz trudniej utrzymać rentowność. „Rynek OC robi się coraz trudniejszy. Dalsze obniżki mogą być bardzo trudne do utrzymania, zwłaszcza gdy firmy zaczynają sprzedawać polisy poniżej kosztów” – czytamy w materiale Interii.

Różnice regionalne – nawet 160 zł między województwami

Wysokość składki OC zależy również od miejsca zamieszkania kierowcy. Najdroższe polisy kupują mieszkańcy województwa pomorskiego – mediana wynosi tam 718 zł. Niewiele taniej jest na Dolnym Śląsku (698 zł), Mazowszu (676 zł) i Pomorzu Zachodnim (674 zł).

Znacznie mniej płacą kierowcy z południowo-wschodniej Polski. Najtańsze OC oferowane jest na Podkarpaciu – mediana składki to 556 zł. Niskie ceny notuje się również w województwach świętokrzyskim (557 zł), lubelskim (569 zł) i opolskim (570 zł). Różnica między najdroższym a najtańszym regionem przekracza już 160 zł.

Jeszcze większe rozpiętości widać w największych miastach. Najwięcej za OC płacą kierowcy we Wrocławiu – 850 zł. Dalej są Gdańsk (838 zł), Poznań (812 zł), Łódź (805 zł), Szczecin (782 zł), Warszawa (762 zł) i Bydgoszcz (751 zł). Najtańszym miastem wojewódzkim jest Opole ze składką 634 zł – to jedyne miasto, w którym mediana jest niższa od średniej krajowej.

Co to oznacza dla kierowcy? Praktyczne wnioski

Obecne obniżki są korzystne, ale prawdopodobnie krótkotrwałe. Ubezpieczyciele, ponosząc straty na sprzedaży OC, mogą wkrótce podnieść stawki. Kierowcy powinni więc porównywać oferty nie tylko pod kątem ceny, ale też zakresu ochrony i wiarygodności towarzystwa. Warto też pamiętać, że składka zależy od historii szkodowej, wieku, marki auta i miejsca zamieszkania – indywidualna kalkulacja może się znacznie różnić od mediany.

Jeśli planujesz zakup polisy, nie kieruj się wyłącznie najniższą ceną. Sprawdź opinie o likwidacji szkód, dostępność assistance i ewentualne wyłączenia odpowiedzialności. Niska składka nie zawsze idzie w parze z dobrą obsługą w razie kolizji. W dłuższej perspektywie stabilność finansowa ubezpieczyciela znaczy dla terminowości wypłat odszkodowań.

Podsumowując: obecny spadek cen OC to przejściowa dobra wiadomość, ale nie należy traktować jej jako stałego trendu. Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych stoi przed wyzwaniami związanymi z rosnącymi kosztami szkód. Kierowcy, którzy teraz skorzystają z atrakcyjnych ofert, powinni być świadomi, że w kolejnych miesiącach stawki mogą wrócić do wyższych poziomów. Warto regularnie monitorować rynek i porównywać oferty przed każdym odnowieniem polisy.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR