Nowy znak F-23. Pułapka na kierowców – mandat 2000 zł
Od lutego 2026 roku na drogach pojawił się znak F-23 „środkowy pas wielofunkcyjny”. Eksperci ostrzegają, że jego wadliwa definicja może skutkować mandatem 2000 zł i 15 punktami. Sprawdź, jak uniknąć kary.
Nowy znak F-23 budzi wątpliwości ekspertów. Kierowcy ryzykują mandatem za… wyprzedzanie?
Od końca lutego 2026 roku na polskich drogach pojawił się nowy znak pionowy – F-23 „środkowy pas wielofunkcyjny”. Miał ułatwić organizację ruchu, ale – jak ostrzegają specjaliści – jego wadliwa definicja może narazić kierowców na mandaty. Co dokładnie oznacza to oznakowanie i jak uniknąć nieświadomego popełnienia wykroczenia?
Czym jest znak F-23 i gdzie go znajdziemy?
Znak F-23 oznacza początek odcinka drogi, na którym wyznaczono środkowy pas wielofunkcyjny. Według rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych pas ten jest przeznaczony dla pojazdów wyjeżdżających z drogi lub wjeżdżających na nią. Na odcinku oznaczonym tym znakiem obowiązuje całkowity zakaz wyprzedzania innych pojazdów.
Rozwiązanie to – w założeniu – ma poprawić bezpieczeństwo na drogach jednojezdniowych z dwoma pasami ruchu. Pojazdy skręcające w lewo lub wjeżdżające z drogi podporządkowanej mogą korzystać z pasa środkowego, nie blokując głównego nurtu ruchu. Problem w tym, że przepisy dotyczące tego oznakowania zostały sformułowane nieprecyzyjnie.
Kłopotliwa definicja – ryzyko mandatu 2000 zł i 15 punktów
Z materiałów Interii Motoryzacja wynika, że eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego wskazują na wadliwą definicję nowego znaku. Zapis mówi o zakazie wyprzedzania na odcinku z pasem wielofunkcyjnym, ale nie precyzuje, jak traktować manewr wymijania pojazdu skręcającego w lewo, który już znajduje się na tym pasie.
Praktyczny przykład: jedziemy lewym pasem, a przed nami pojazd, który włączył kierunkowskaz i zwalnia, by skręcić w lewo – korzystając z pasa wielofunkcyjnego. Czy kontynuowanie jazdy prosto lewym pasem obok tego pojazdu jest wyprzedzaniem, czy tylko omijaniem? Zgodnie z literalnym brzmieniem przepisów możemy narazić się na karę. Autorzy artykułu ostrzegają, że mandat za naruszenie zakazu wyprzedzania w tym miejscu może wynieść nawet 2000 zł, a do tego kierowca otrzyma 15 punktów karnych.
Co na to eksperci? Artykuł 1 Kodeksu wykroczeń jako argument obronny
Jak czytamy w serwisie „,prawodrogowe.pl”, który jako pierwszy zwrócił uwagę na problem, nieprecyzyjny przepis stwarza pole do interpretacji. Część prawników sugeruje, że w przypadku mandatu za taki manewr kierowca mógłby argumentować, iż nie naruszył zasad bezpieczeństwa, a jedynie niewłaściwie zinterpretowano jego zachowanie. W grę wchodzi tu zastosowanie art. 1 Kodeksu wykroczeń, który mówi o tym, że czyn nie stanowi wykroczenia, jeśli jego społeczna szkodliwość jest znikoma.
Należy jednak pamiętać, że to rozwiązanie nie daje gwarancji. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, a mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów to poważna konsekwencja, której lepiej unikać. Eksperci podkreślają, że najbezpieczniej jest po prostu nie wyprzedzać na odcinku oznaczonym znakiem F-23 – nawet jeśli środkowy pas wydaje się pusty.
Jak sprawdzić, czy mijany znak to F-23?
Znak ma kształt prostokąta z niebieskim tłem i białym piktogramem przedstawiającym dwa pasy ruchu rozdzielone środkowym pasem wielofunkcyjnym. Jest ustawiany przed początkiem odcinka, na którym obowiązują szczególne zasady. Jeśli go zauważymy, warto zachować szczególną ostrożność i powstrzymać się od manewrów, które mogłyby zostać uznane za wyprzedzanie.
Niestety, jak wynika z doniesień, kierowcy nie zostali szeroko poinformowani o tym oznakowaniu, co zwiększa ryzyko nieświadomego popełnienia wykroczenia. Dlatego tak ważne jest śledzenie zmian w przepisach.
Podsumowanie – co możesz zrobić?
Nowy znak F-23 to przykład, jak nieprecyzyjny przepis może stać się pułapką dla kierowców. Zanim wyruszysz w trasę, warto sprawdzić aktualne oznakowanie na swojej trasie. Jeśli natkniesz się na F-23, traktuj go jak klasyczny zakaz wyprzedzania – to najbezpieczniejsza strategia.
W razie wątpliwości lub otrzymania mandatu za manewr na pasie wielofunkcyjnym, warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie drogowym. Nie licz, że wadliwy przepis sam się wyjaśni – na razie to kierowca ponosi konsekwencje.


