Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Nowy obowiązkowy element w autach? Przednie światło stopu – szanse i wątpliwości

Trwają prace nad wprowadzeniem przedniego zielonego światła stopu. Testy wskazują na zmniejszenie liczby kolizji, ale pokazują też ograniczenia. Sprawdzamy, jakie są fakty i czego kierowcy mogą się spodziewać.

3 min read
Abstract editorial composition: close-up view of a modern car front with a soft green glow emanating from the lower grille area, symbolizing the new front stop light. Blurred pedestrian silhouette crossing the street in the background, warm evening light, high contrast, cinematic style, no text or signs.

Nowy pomysł na poprawę bezpieczeństwa

Na drogach Europy pojawił się pomysł, który może zmienić sposób, w jaki kierowcy komunikują się z pieszymi i innymi uczestnikami ruchu. Chodzi o przednie światło stopu – dodatkowe zielone światło z przodu pojazdu, które zapala się podczas hamowania. Koncepcję w 2023 roku zaproponował słowacki wynalazca Lubomir Marjak. Jak czytamy w materials Interii, system działa prosto: w czasie jazdy światło jest nieaktywne, a gdy kierowca zaczyna hamować, z tyłu auta zapalają się klasyczne czerwone światła stopu, a z przodu pojawia się światło koloru zielonego. Ma ono sygnalizować, że pojazd zwalnia i przygotowuje się do ustąpienia pierwszeństwa.

Testy na drogach – co wykazały?

Pomysł został sprawdzony w praktyce podczas testów na Słowacji. Udział wzięło w nich 3072 pojazdów różnych typów, od samochodów osobowych po ciężarówki, a badania odbywały się w normalnym ruchu drogowym. Wyniki okazały się w większości pozytywne. Źródło podaje, że 86 proc. pieszych dobrze oceniło dodatkowe światło i uznało je za pomocne, a 80 proc. badanych kierowców wyraziło pozytywną opinię i poparcie dla tego rozwiązania.

Kolejne analizy przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w Grazu, współpracując z niemieckim instytutem zajmującym się psychologią ruchu drogowego. Badacze przyjrzeli się 200 wypadkom drogowym, które miały miejsce na skrzyżowaniach w Austrii. Każdy wypadek został odtworzony i zasymulowany w wersji z dodatkowym przednim światłem hamowania.

Realny wpływ na bezpieczeństwo

Wyniki symulacji okazały się obiecujące. Z danych przedstawionych przez Interię wynika, że takie światło mogłoby zmniejszyć liczbę kolizji od 7,5 do 17 proc. W wielu przypadkach pozwalałoby też ograniczyć siłę zderzenia, ponieważ pojazdy miałyby więcej czasu na wyhamowanie. To mogłoby przełożyć się na mniejsze obrażenia uczestników wypadków.

Jednocześnie badacze zauważyli istotne ograniczenie: w około jednej trzeciej analizowanych przypadków światło było słabo widoczne przez ułożenie pojazdów na drodze. Dlatego zaproponowano, aby w przyszłości rozważyć także montowanie podobnych świateł z boku samochodu.

Obowiązkowe wyposażenie czy dodatkowa opcja?

Trwa analiza montowania przedniego światła stopu jako potencjalnego obowiązkowego wyposażenia w nowych samochodach. Testy wykazały pozytywny odbiór systemu wśród pieszych i kierowców oraz realną możliwość zmniejszenia liczby kolizji. Zaproponowano dalsze badania nad skutecznością rozwiązania oraz rozważenie jego wprowadzenia w przyszłości. Na razie nie zapadły żadne wiążące decyzje legislacyjne. Dla kierowców oznacza to, że w najbliższych latach mogą pojawić się nowe regulacje, ale na razie jest to temat w fazie badań i dyskusji.

Co kierowca może zrobić dziś?

Póki co nie ma obowiązku montowania dodatkowych świateł. Warto jednak śledzić rozwój sytuacji, zwłaszcza jeśli planujemy zakup nowego auta – producenci mogą stopniowo wprowadzać takie rozwiązania w droższych wersjach wyposażenia. Dla bezpieczeństwa pieszych i własnego spokoju warto też pamiętać o podstawowej zasadzie: przy przejściu dla pieszych zawsze lepiej zdjąć nogę z gazu wcześniej, nawet jeśli nowe technologie mają nam w tym pomóc. Decyzje o ewentualnym wprowadzeniu przednich świateł stopu jako standardu zapadną na poziomie Unii Europejskiej, dlatego warto obserwować komunikaty Komisji Europejskiej i polskiego Ministerstwa Infrastruktury.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR