Nowy Nissan Juke ma tylko 55% niezawodności. To najgorsze auto 2025 roku
Badanie What Car? objęło ponad 32 tys. kierowców i ujawniło, że benzynowy Nissan Juke (2019+) ma najniższy wskaźnik niezawodności spośród wszystkich aut. 64% napraw trwało ponad tydzień, a tylko 30% pokryto za darmo.
Wybór używanego auta to zawsze loteria, ale najnowsze badanie brytyjskiego magazynu What Car? daje konkretne dowody, które modele najlepiej omijać szerokim łukiem. W raporcie opartym na doświadczeniach ponad 32 tysięcy kierowców z ostatnich dwóch lat wyłoniono zarówno perełki z 100-procentową niezawodnością, jak i auta, które potrafią zrujnować budżet. Na czele najgorszych staje Nissan Juke – jego wynik to zaledwie 55,2%.
Najgorsze auto 2025 roku – Nissan Juke benzynowy
Benzynowy Nissan Juke produkowany od 2019 roku okazał się najbardziej awaryjnym modelem we wszystkich kategoriach. Problem nie leży w częstotliwości usterek – zgłosiło je jedynie 24% właścicieli – ale w tym, co dzieje się potem. Aż 64% zepsutych aut wymagało naprawy trwającej ponad tydzień, a tylko 30% problemów usunięto na koszt producenta. Reszta to wydatek z własnej kieszeni. Dla porównania, hybrydowa wersja Juke’a poradziła sobie lepiej – 89% niezawodności.

Inne auta, które lepiej omijać
Lista awaryjnych modeli nie kończy się na Juke’u. Nowy Volkswagen Tiguan (2024+) ma najwyższy wskaźnik usterek w tegorocznym badaniu – 81% zgłoszonych egzemplarzy miało problemy. Najczęściej zawodzą systemy infotainment (31% usterek), układ hamulcowy i elektronika (po 19%). Hyundai Ioniq Electric (2016-2022) wypadł jeszcze gorzej pod względem skutków: 80% aut z usterkami stało się całkowicie niesprawne, a 70% spędziło w warsztacie ponad tydzień. Winne są baterie trakcyjne i 12-woltowe. Mercedes-Benz C-Class (2021+) – aż 43% egzemplarzy miało usterki (klimatyzacja, silnik, skrzynia biegów), podczas gdy poprzednia generacja (2014-2021) psuje się dwa razy rzadziej. Porsche Taycan (2020+) z wynikiem 81,2% – 54% aut zgłaszało problemy, głównie z klimatyzacją (22%) i bateriami. Naprawy są długie (81% trwa ponad dzień), choć Porsche pokrywa je prawie w całości.

Aut z idealną niezawodnością jest tylko cztery
Na drugim biegunie znalazły się modele, które w ogóle nie sprawiły kłopotów. Wynik 100% uzyskały: Hyundai i10 (2020+), Kia EV3 (2024+), Hyundai Santa Fe (2018-2024) i Toyota GR Yaris (2020+). To dowód, że bezawaryjność jest możliwa nawet w segmencie budżetowych małych aut i sportowych hatchbacków. W segmencie rodzinnych SUV-ów liderem jest Opel Grandland (2024+) – 99,6% niezawodności. Najlepszym autem wśród dużych limuzyn okazała się Alfa Romeo Giulia (2016+): tylko 9% aut miało usterki, z czego wszystkie naprawiono bezpłatnie.
Dla kierowcy – co z tego wynika?
Badanie potwierdza, że wysoka cena i prestiż marki nie idą w parze z niezawodnością. Największe problemy dotyczą nowoczesnych aut z rozbudowaną elektroniką i układami hybrydowymi/elektrycznymi. Przed zakupem auta używanego warto sprawdzić konkretny rocznik i wersję silnikową – ten sam model może mieć diametralnie różne statystyki awaryjności. Szczegółowe zestawienia dla wszystkich kategorii dostępne są w pełnej wersji raportu What Car? za 2025 rok.


