Przejdź do treści
Eksploatacja i serwis

Nowe systemy Red Light i fotoradary. Co to oznacza dla kierowcy?

W Polsce przybywa kamer rejestrujących przejazd na czerwonym świetle oraz fotoradarów. Dla kierowców oznacza to przede wszystkim więcej kontroli w newralgicznych punktach. Sprawdzamy, gdzie pojawią się nowe urządzenia i na co zwrócić uwagę.

4 min read
A moody editorial photograph of a modern road intersection at dusk, with a sleek red traffic light glowing in the center of the frame, seen from a low angle. In the background, a subtle silhouette of a car waiting at the stop line, with the road surface reflecting the light. No text, no signs with letters. Clean, cinematic composition with emphasis on light and shadow, evoking vigilance and urban driving.

W ostatnich miesiącach na polskich drogach przybywa systemów automatycznego nadzoru. Według danych podanych przez Interię Motoryzację, obecnie działa 731 takich urządzeń, w tym fotoradary, systemy odcinkowego pomiaru prędkości oraz rejestratory przejazdu na czerwonym świetle. To duża liczba, ale dla kierowcy najważniejsze jest zrozumienie, jak działają poszczególne systemy i gdzie można spodziewać się nowych punktów kontroli. W tym artykule przyglądamy się najnowszym informacjom bez straszenia i sensacji.

System Red Light – jak działa i gdzie przybywa?

System Red Light to urządzenie rejestrujące pojazdy, których kierowcy ignorują czerwone światło na skrzyżowaniach. Jak podaje źródło, w 2025 roku przyczynił się on do zarejestrowania ponad 90,9 tys. wykroczeń. To pokazuje, że problem nie jest marginalny, a nowe lokalizacje nie są wybierane przypadkowo.

Najnowszy taki system uruchomiono w Malborku, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 22 z ulicą 17 Marca. Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego, decyzję podjęto wspólnie z policją oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad – wcześniejsze analizy wykazały, że to miejsce szczególnie niebezpieczne, z dużą liczbą groźnych sytuacji związanych z ignorowaniem czerwonego światła. Obecnie urządzenie działa testowo, wkrótce rozpocznie pełną rejestrację wykroczeń, a dane będą analizowane przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.

To drugi z dziesięciu nowych systemów zakupionych w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Pierwszy uruchomiono w marcu w miejscowości Kożuszki-Parcel w województwie mazowieckim przy drodze krajowej nr 92. Pozostałe lokalizacje mają zostać oddane do użytku do końca czerwca.

128 nowych urządzeń do końca 2026 roku

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało, że w ramach programu na polskich drogach pojawi się łącznie 128 nowych urządzeń. To nie tylko klasyczne fotoradary, ale także systemy odcinkowego pomiaru prędkości oraz rejestratory przejazdu na czerwonym świetle montowane zarówno na skrzyżowaniach, jak i przejazdach kolejowo-drogowych. Według resortu celem jest ograniczenie liczby wypadków i zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu – kierowców, pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg.

Warto zaznaczyć, że lokalizacje nowych urządzeń są wybierane na podstawie analiz zdarzeń drogowych. Nie chodzi więc o „łapanie” kierowców, ale o realną poprawę bezpieczeństwa w miejscach, gdzie dochodzi do największej liczby groźnych sytuacji.

Co to oznacza dla kierowcy w praktyce?

Przede wszystkim – więcej świadomości. Kierowca, który zna zasady działania tych systemów, ma szansę uniknąć mandatu nie poprzez „kombinowanie”, ale przez przestrzeganie przepisów. Oto kilka praktycznych wskazówek wynikających z powyższych informacji:

  • Zwracaj uwagę na oznakowanie. Miejsca objęte nadzorem są oznakowane, ale czasem znaki mogą być niepozorne. Warto znać charakterystykę dróg, którymi często się podróżuje.
  • Na skrzyżowaniach z sygnalizacją zachowaj czujność. System Red Light rejestruje nie tylko przejazd na czerwonym, ale także wjazd na skrzyżowanie na żółtym, jeśli kierowca mógł bezpiecznie się zatrzymać. Nie ma tu miejsca na „łamanie” ograniczeń.
  • Sprawdzaj regularnie aktualizacje. Nowe urządzenia są uruchamiane stopniowo. Można śledzić informacje na stronach GITD lub w serwisach motoryzacyjnych.

Odpowiedzialne podejście do tematu

W sieci krąży wiele sensacyjnych nagłówków o „totalnej inwigilacji” kierowców. W rzeczywistości systemy automatycznego nadzoru istnieją od lat i służą konkretnemu celowi – poprawie bezpieczeństwa. Według danych ze źródła, tylko w 2025 roku systemy Red Light zarejestrowały ponad 90,9 tys. wykroczeń. Gdyby tych urządzeń nie było, wiele z tych incydentów mogłoby skończyć się wypadkiem. To nie kwestia fiskalizmu, ale realnej ochrony życia i zdrowia.

Dla kierowcy oznacza to przede wszystkim konieczność większej koncentracji na drodze, zwłaszcza w okolicach przejazdów kolejowo-drogowych i skrzyżowań. Warto też pamiętać, że mandaty za przejazd na czerwonym świetle są wysokie – mogą wynieść nawet 500 zł i 15 punktów karnych. Ignorowanie przepisów nie popłaca, a konsekwencje mogą być tragiczne nie tylko w portfelu.

Jak sprawdzić, gdzie są fotoradary i Red Light?

Nie ma jednej oficjalnej mapy wszystkich urządzeń, ale informacje o nowych lokalizacjach są publikowane przez GITD oraz media. Kierowcy mogą korzystać z aplikacji nawigacyjnych, które często ostrzegają o fotoradarach i systemach Red Light – należy jednak pamiętać, że nie wszystkie są aktualizowane w czasie rzeczywistym. Najlepszą metodą jest po prostu przestrzeganie przepisów: nie przekraczaj prędkości w terenie zabudowanym, zatrzymuj się na czerwonym świetle i nie ryzykuj na przejazdach kolejowych.

Podsumowując: nowe urządzenia to element szerszej strategii poprawy bezpieczeństwa. Kierowca, który zna fakty i nie ulega sensacyjnym narracjom, będzie lepiej przygotowany do codziennej jazdy. Warto też pamiętać, że systemy te chronią nie tylko nas, ale także innych uczestników ruchu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR