Nowe odcinkowe pomiary prędkości na A1. Co zmieni się od lipca dla kierowców?
Do końca czerwca na autostradzie A1 ma zostać uruchomionych sześć nowych systemów odcinkowego pomiaru prędkości.
Kierowcy regularnie podróżujący autostradą A1 muszą przygotować się na poważną zmianę. Do końca czerwca na trasie między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową zostanie uruchomionych sześć nowych systemów odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). Oznacza to, że na blisko 60-kilometrowym odcinku średnia prędkość pojazdów będzie kontrolowana praktycznie nieprzerwanie. Decyzja CANARD, o której informuje Interia Motoryzacja, to część szerszego planu rozbudowy sieci pomiarów – wartość całej inwestycji to 85 milionów złotych.
Gdzie dokładnie pojawią się kamery?
Jak podaje Interia Motoryzacja, prace montażowe na autostradzie A1 już trwają. Wzdłuż trasy ustawiono znaki informujące o początku i końcu stref objętych kontrolą. Na razie są one przekreślone, co oznacza, że system nie został jeszcze aktywowany. Rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Wojciech Król poinformował: „Wszystkie urządzenia na autostradzie A1 zostaną uruchomione do 30 czerwca”.
Najistotniejsza zmiana dotyczy odcinka między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową. Monitoring obejmie tam niemal całą, blisko 60-kilometrową trasę. To oznacza, że kierowca nie będzie mógł już liczyć na chwilowe przyspieszenie między pojedynczymi fotoradarami – system OPP mierzy średnią prędkość na całej długości kontrolowanego fragmentu.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości i za co grozi mandat?
System OPP rejestruje moment wjazdu i wyjazdu pojazdu ze strefy pomiarowej. Na tej podstawie wyliczana jest średnia prędkość. Jeśli przekracza ona dozwoloną, automatycznie nakładany jest mandat. W przypadku autostrady A1, gdzie obowiązuje ograniczenie do 140 km/h, każda średnia powyżej tej wartości grozi karą. Wysokość mandatu zależy od skali przekroczenia – im wyższa średnia prędkość, tym wyższa grzywna.
Warto pamiętać, że OPP działa niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia. Nawet przy niewielkim natężeniu ruchu system rejestruje każdego kierowcę. Nie ma tu możliwości uniknięcia kontroli, co – jak zauważają autorzy artykułu – ma wyeliminować „szaleństwa na A1”.
Konsekwencje dla kierowców i kierunek zmian
Nowe urządzenia to nie tylko kwestia mandatów. Przede wszystkim mają one poprawić bezpieczeństwo na jednej z najważniejszych polskich tras. Autostrada A1 jest często wybierana przez kierowców w trasie, a do niedawna brak stałej kontroli zachęcał do dynamicznej jazdy. Montaż systemów OPP to sygnał, że CANARD konsekwentnie realizuje plan ograniczania liczby wypadków poprzez prewencję i automatyzację egzekwowania przepisów.
W praktyce oznacza to, że kierowcy powinni zweryfikować swoje nawyki za kierownicą. Przekroczenie limitu na krótkim odcinku nie opłaci się, jeśli średnia prędkość na całej strefie przekroczy 140 km/h. Rozsądny kierowca dostosuje prędkość do ograniczeń i warunków na drodze, co przy okazji pozwoli uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki w skrzynce pocztowej.
Co robić, by uniknąć mandatu? Praktyczne rady
Najprostsza odpowiedź brzmi: jechać zgodnie z przepisami. Warto jednak pamiętać o kilku szczegółach. Po pierwsze, ograniczenie prędkości na A1 wynosi 140 km/h – to maksymalna dopuszczalna, a nie zalecana wartość. Po drugie, system OPP nie wybacza nawet chwilowych przekroczeń – jeśli na krótkim fragmencie jedziesz 160 km/h, ale później zwalniasz do 120 km/h, średnia może nadal przekroczyć limit. Po trzecie, urządzenia są kalibrowane i podlegają regularnym kontrolom, więc błąd pomiaru jest mało prawdopodobny.
Kierowcy, którzy regularnie pokonują trasę między Łodzią a Górnym Śląskiem, powinni szczególnie uważać w najbliższych tygodniach. Montaż systemów wiąże się z czasowymi zwężeniami jezdni, co może wydłużyć czas podróży i wymagać dodatkowej ostrożności. Warto śledzić komunikaty GDDKiA i planować trasę z uwzględnieniem ewentualnych utrudnień.
Nowe odcinkowe pomiary prędkości na A1 to kolejny krok w stronę bardziej przewidywalnej i bezpiecznej jazdy. Dla kierowców oznacza to jedno: rozwaga za kierownicą to nie tylko kwestia kultury, ale też realna oszczędność pieniędzy i nerwów.


