Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Nowe odcinkowe pomiary prędkości na A1. 60 km pod stałą kontrolą od końca czerwca

Do końca czerwca na autostradzie A1 między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową uruchomionych zostanie sześć nowych odcinkowych pomiarów prędkości. Oznacza to, że na blisko 60-kilometrowym odcinku średnia prędkość będzie monitorowana praktycznie bez przerwy. Kierowcy muszą liczyć się z automatycznymi mandatami za przekroczenie 140 km/h.

4 min read
An abstract editorial illustration showing a long, empty highway stretching into the distance under a moody sky, with a subtle grid overlay symbolizing surveillance and control. In the foreground, a blurred silhouette of a car drives at moderate speed, while faint red and blue light reflections on the asphalt suggest monitoring without showing any text or signs.

Kierowcy korzystający z autostrady A1 muszą przygotować się na znaczącą zmianę w zakresie kontroli prędkości. Do końca czerwca 2026 roku na trasie między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową uruchomionych zostanie sześć nowych systemów odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). Oznacza to, że na blisko 60-kilometrowym odcinku średnia prędkość pojazdów będzie monitorowana praktycznie bez przerwy. Dla kierowców to koniec swobodnej jazdy z prędkościami znacznie przekraczającymi dozwolone 140 km/h – teraz każde takie przekroczenie może zakończyć się automatycznym mandatem.

Gdzie dokładnie powstaną nowe odcinkowe pomiary prędkości?

Jak poinformował rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Wojciech Król, „wszystkie urządzenia na autostradzie A1 zostaną uruchomione do 30 czerwca”. Prace montażowe trwają już od pewnego czasu, a wzdłuż trasy ustawiono znaki informujące o początku i końcu stref objętych kontrolą. Na razie pozostają one przekreślone, co oznacza, że system nie został jeszcze aktywowany. Kierowcy powinni jednak mieć świadomość, że to tylko kwestia dni.

Największa zmiana czeka osoby podróżujące między Piotrkowem Trybunalskim a Częstochową. To właśnie tam monitoring obejmie niemal cały, blisko 60-kilometrowy odcinek trasy. W praktyce przejechanie tego fragmentu autostrady ze średnią prędkością wyższą niż 140 km/h będzie skutkować automatycznym nałożeniem mandatu. Systemy OPP mierzą czas przejazdu między dwoma punktami i wyliczają średnią prędkość – nie ma więc możliwości „przyspieszenia” po minięciu fotoradaru.

Jak działa odcinkowy pomiar prędkości i jakie są mandaty?

Odcinkowy pomiar prędkości to system, który rejestruje pojazd w dwóch punktach – na początku i na końcu kontrolowanego odcinka. Na podstawie czasu przejazdu wyliczana jest średnia prędkość. Jeśli przekracza ona dozwolony limit, kierowca otrzymuje mandat. W przypadku autostrady A1 limit wynosi 140 km/h. Przekroczenie go o więcej niż 10 km/h skutkuje mandatem w wysokości od 50 zł (do 10 km/h) do nawet 500 zł (powyżej 30 km/h) i odpowiednią liczbą punktów karnych. W skrajnych przypadkach, gdy prędkość średnia przekroczy 170 km/h, kierowca może stracić prawo jazdy.

Warto podkreślić, że system OPP jest bezwzględny – nie ma możliwości „wytłumaczenia się” chwilowym przyspieszeniem. Liczy się tylko średnia prędkość na całym odcinku. Dlatego, aby uniknąć mandatu, wystarczy utrzymywać stałą, dozwoloną prędkość przez cały czas przejazdu.

CANARD rozbudowuje sieć OPP – wyda na to 85 mln zł

Rozbudowa systemów odcinkowego pomiaru prędkości na A1 to element szerszej strategii CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym). Instytucja ta planuje wydać na ten cel łącznie 85 mln zł. Nowe urządzenia mają pojawić się nie tylko na autostradzie A1, ale także na innych drogach krajowych w całej Polsce. Celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez skuteczniejsze egzekwowanie przepisów dotyczących prędkości.

Dla kierowców oznacza to, że w najbliższych latach liczba odcinkowych pomiarów prędkości będzie systematycznie rosnąć. Warto więc przyzwyczaić się do myśli, że jazda z nadmierną prędkością na polskich drogach staje się coraz bardziej ryzykowna – nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, ale także na portfel.

Co to oznacza dla kierowców w praktyce?

Nowe systemy OPP na A1 to przede wszystkim informacja, że na tym odcinku nie ma już miejsca na „szaleństwa”. Kierowcy, którzy do tej pory jeździli tam z prędkościami 160-180 km/h, muszą liczyć się z tym, że wkrótce będą otrzymywać mandaty automatycznie. Warto też pamiętać, że montaż infrastruktury wiąże się miejscami z czasowymi zwężeniami jezdni, co może powodować utrudnienia w ruchu. Kierowcy przejeżdżający przez odcinki objęte pracami powinni zwracać szczególną uwagę na oznakowanie i obowiązujące ograniczenia.

Podsumowując, nowe odcinkowe pomiary prędkości na autostradzie A1 to realna zmiana, która wpłynie na sposób jazdy wielu kierowców. Zamiast ryzykować mandatem, warto dostosować prędkość do obowiązujących limitów i cieszyć się bezpieczną podróżą. A jeśli ktoś ma wątpliwości co do swojego stylu jazdy, zawsze może sprawdzić aktualne przepisy i taryfikator mandatów na stronie Interii Motoryzacja.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR