Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Nowe fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. Co zmieni się na drogach przed wakacjami?

Przed wakacjami uruchomionych zostanie 113 nowych urządzeń CANARD: fotoradarów, odcinkowych pomiarów prędkości i systemów Red Light. W pierwszym kwartale 2026 roku liczba wykroczeń wzrosła o 29 procent. Sprawdzamy, gdzie przybywa kontroli i jak interpretować te dane.

4 min read
A symbolic motoring editorial image: a long straight road disappearing into a hazy summer landscape, with a subtle grid-like pattern of light pulses suspended in the air above the asphalt, suggesting surveillance and measurement. No text or signs. Soft warm light, sense of motion and stillness combined.

Liczba wykroczeń rejestrowanych przez system Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) rośnie, a przed wakacjami na polskich drogach przybędzie ponad setka nowych urządzeń. Interia Motoryzacja podaje, że w pierwszym kwartale 2026 roku stacjonarne urządzenia CANARD zarejestrowały ponad 344,4 tysiąca wykroczeń – to wzrost o 29 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. Dla kierowców oznacza to jedno: ryzyko otrzymania mandatu za prędkość jest realnie wyższe niż rok temu, a sieć kontroli staje się gęstsza. Warto wiedzieć, gdzie i jakich zmian się spodziewać, by świadomie planować podróż, a nie dać się zaskoczyć.

113 nowych urządzeń jeszcze przed sezonem letnim

Jak wynika z informacji uzyskanych przez Interię od Wojciecha Króla z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, w ramach dobiegającego końca programu rozbudowy i modernizacji CANARD na polskich drogach pojawi się 70 nowych fotoradarów, 43 systemy odcinkowego pomiaru prędkości (OPP) oraz 10 systemów Red Light monitorujących przejazd na czerwonym świetle na skrzyżowaniach i przejazdach kolejowo-drogowych. Łącznie to 123 nowe punkty kontrolne, z czego 113 ma działać jeszcze przed wakacjami. Ostatnie 10 systemów Red Light ma zostać przyłączonych do systemu przed końcem sierpnia.

„Wszystko idzie zgodnie z planem. Jesteśmy na ostatniej prostej. Wszystkie z nowych fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości zostanie uruchomionych jeszcze przed wakacjami” – podaje materiał. Oznacza to, że kierowcy wybierający się na urlop w lipcu i sierpniu powinni liczyć się z większą liczbą kontroli, zwłaszcza na głównych trasach.

Gdzie fotoradary pracują najintensywniej?

Z danych GITD przytoczonych przez źródło wynika, że 481 fotoradarów działających na koniec pierwszego kwartału 2026 roku zarejestrowało ponad 158 tysięcy wykroczeń. Dla porównania, w pierwszym kwartale 2025 roku było to 142 tysiące wykroczeń przy 465 urządzeniach. Wzrost liczby wykrytych naruszeń wynika więc zarówno z rozbudowy sieci, jak i z większej skuteczności już istniejących masztów.

Absolutnym numerem jeden wśród najbardziej „zapracowanych” fotoradarów jest urządzenie zamontowane w małopolskiej miejscowości Krzyszkowice (powiat myślenicki), które w tym roku ujawniło już 11 963 przekroczenia prędkości.

Kolejne miejsca w niechlubnym rankingu zajmują: Rumianek (wielkopolskie) – 6 585 wykroczeń, Mazurowice (dolnośląskie) – 5 065, Jaworek (opolskie) – 3 081 oraz Świdnica (dolnośląskie) – 3 271. Jak zauważają autorzy artykułu, rekordowe wyniki fotoradaru w Krzyszkowicach to efekt lokalizacji – urządzenie monitoruje prędkość na obleganej przez turystów Zakopiance (DK7). Dla kierowców planujących podróż w tamte strony to sygnał, by szczególnie uważać na ograniczenia prędkości.

Odcinkowe pomiary prędkości – nowa rzeczywistość na autostradach i ekspresówkach

Za skokowy wzrost wykroczeń w pierwszym kwartale 2026 roku w najwyższym stopniu odpowiadają uruchamiane w ekspresowym tempie odcinkowe pomiary prędkości. Wszystkie nowe OPP zamontowano na autostradach i drogach ekspresowych. System działa na zasadzie rejestracji czasu przejazdu między dwoma punktami i nie daje się „oszukać” hamowaniem tuż przed fotoradarem. Kierowca, który przekroczy średnią prędkość na danym odcinku, otrzyma mandat niezależnie od chwilowych zmian tempa jazdy.

Należy przypomnieć, że według innego artykułu z Interii Motoryzacja prędkościomierze samochodów z reguły zawyżają wskazania o kilka kilometrów na godzinę – przy 140 km/h różnica może sięgać nawet 10 km/h. To oznacza, że kierowca jadący „na liczniku” 150 km/h w rzeczywistości może poruszać się z prędkością około 140 km/h. Mimo to ryzyko mandatu przy OPP jest realne, ponieważ system mierzy prędkość rzeczywistą, a nie wskazania deski rozdzielczej.

Jakie wnioski dla kierowcy?

Rozbudowa sieci CANARD nie jest chwilową akcją, lecz długofalową modernizacją systemu automatycznego nadzoru. Przed wakacjami przybędzie wiele nowych punktów kontroli, a te już istniejące – jak fotoradar w Krzyszkowicach – rejestrują tysiące wykroczeń miesięcznie. Dla kierowcy praktyczna rada jest prosta: należy znać lokalizacje nowych urządzeń (mapy są publikowane przez GITD), ale przede wszystkim stosować się do ograniczeń prędkości. Mandaty za przekroczenia są wysokie, a w skrajnych przypadkach – o czym przypomina inny tekst z Motofaktów – mogą prowadzić nawet do utraty prawa jazdy na podstawie nowych przepisów. Bezpieczna i zgodna z przepisami jazda to nie tylko ochrona portfela, ale przede wszystkim troska o własne i cudze życie.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR