Nowe fotoradary AI: mandat za prędkość, telefon i pasy jednocześnie. Nawet 1700 zł
Nowe fotoradary z AI rejestrują jednocześnie prędkość, telefon, pasy i odstęp. Łączna kara może sięgnąć 1700 zł. Sprawdź, jak działają i czy grożą polskim kierowcom.
Nowe fotoradary wyposażone w sztuczną inteligencję potrafią rejestrować kilka wykroczeń naraz – prędkość, telefon w dłoni, brak pasów czy zbyt mały odstęp od poprzedzającego pojazdu. W Europie Zachodniej takie urządzenia są już testowane, a łączna kara za jedno przejechanie obok nich może sięgnąć równowartości ponad 1700 zł. Dla polskiego kierowcy to przede wszystkim sygnał, że warto przyjrzeć się swoim nawykom za kierownicą, zanim podobne systemy trafią na nasze drogi.
Jak działają nowe fotoradary z AI?
Dotychczas automatyczne systemy nadzoru ruchu koncentrowały się niemal wyłącznie na pomiarze prędkości. Jak opisuje Interia Motoryzacja, nowe urządzenia analizują nie tylko tempo jazdy, ale całą sytuację na drodze. Wdrażane m.in. we Francji i Hiszpanii systemy oparte na sztucznej inteligencji potrafią na bieżąco oceniać zachowanie kierowców i pasażerów. Od 2026 roku zakres kontroli ma zostać rozszerzony o kolejne przewinienia: brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, korzystanie z telefonu podczas jazdy oraz zbyt mały odstęp od poprzedzającego pojazdu.
Kluczową zmianą jest możliwość wykrycia kilku naruszeń w tym samym momencie. Zamiast jednego mandatu za prędkość, kierowca może otrzymać trzy oddzielne kary – po 135 euro każda. Łącznie daje to 405 euro, czyli według obecnego kursu około 1700 zł. Eksperci cytowani przez źródło podkreślają, że takie rozwiązanie całkowicie zmienia podejście do kontroli drogowej – nie chodzi już wyłącznie o prędkość, lecz o kompleksową ocenę stylu jazdy.
Technologia, która widzi więcej niż radar
Nowe fotoradary wykorzystują technologię 3D LiDAR, czyli skanowanie laserowe tworzące trójwymiarowy obraz otoczenia. W przeciwieństwie do klasycznych radarów, które mierzą prędkość w jednym punkcie, nowe urządzenia obserwują cały odcinek drogi i wiele pojazdów naraz. Przykładowo system Nano, testowany w rejonie Paryża i Belfort, skanuje przestrzeń w promieniu 360 stopni z odległości około 100 metrów. Urządzenie Mesta Fusion 2 łączy natomiast kamerę o rozdzielczości 36 megapikseli z radarem dopplerowskim, który określa prędkość na podstawie odbitego sygnału od pojazdu.
Dla kierowcy oznacza to, że nawet drobne uchybienia, które wcześniej były trudniejsze do egzekwowania, mogą zostać zarejestrowane jednocześnie. Nie chodzi już tylko o to, czy jedziesz za szybko, ale czy równocześnie trzymasz telefon w dłoni i masz niezapięte pasy.
Czy to dotyczy polskich kierowców?
W Polsce również stosowane są zaawansowane fotoradary, jednak obecne przepisy pozwalają na automatyczne wystawianie mandatów wyłącznie za przekroczenie prędkości. Jak wynika z materiałów Interii, nowe systemy AI są na razie testowane w innych krajach Europy. Nie oznacza to jednak, że polscy kierowcy mogą czuć się całkowicie bezpieczni. Przepisy ruchu drogowego w Polsce już teraz zabraniają korzystania z telefonu podczas jazdy (chyba że zestaw głośnomówiący), jazdy bez zapiętych pasów oraz niezachowania bezpiecznego odstępu. Mandaty za te wykroczenia są już dziś egzekwowane przez policję podczas kontroli drogowych.
Nowe fotoradary mogą w przyszłości trafić także na polskie drogi, ale na razie nie ma oficjalnych informacji o planach ich wdrożenia. Warto jednak śledzić zmiany w przepisach i przygotować się na ewentualne rozszerzenie automatycznego nadzoru.
Co możesz zrobić już dziś?
Niezależnie od tego, czy nowe fotoradary pojawią się w Polsce, warto wyrobić w sobie nawyki, które zwiększają bezpieczeństwo i chronią przed mandatami. Przede wszystkim: zawsze zapinaj pasy – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Nie korzystaj z telefonu podczas jazdy, nawet na postoju na światłach. Zachowuj bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu – w praktyce oznacza to co najmniej dwie sekundy przy dobrej pogodzie. I oczywiście przestrzegaj ograniczeń prędkości.
Nowe technologie mogą wydawać się inwazyjne, ale ich celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Warto traktować je jako dodatkowy argument, by jeździć zgodnie z przepisami – dla własnego portfela i zdrowia.


