Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Nowe auta w Polsce: czy to dobry moment na zakup i co mówią dane z rynku?

Maj 2026 przyniósł rekordową liczbę rejestracji nowych samochodów. Sprawdzamy, co stoi za tym wzrostem, które modele wybierają Polacy i jak sytuacja na rynku wpływa na decyzje zakupowe.

4 min read
A wide, clean composition of a modern car showroom floor with multiple rows of new vehicles in soft, natural light. In the foreground, a single glossy red car stands out, while in the background, blurred silhouettes of people walk between the cars. The atmosphere is calm, professional, and slightly optimistic, with no visible text or signs.

Polski rynek motoryzacyjny przeżywa wyraźne ożywienie. Jak podaje IBRM Samar, w maju 2026 roku zarejestrowano 55 787 nowych samochodów, co oznacza wzrost o 7,4 procent w porównaniu z majem 2025 roku i jest najlepszym wynikiem w tym miesiącu w XXI wieku. Dla osoby rozważającej zakup nowego auta to sygnał, że rynek jest aktywny, a oferta producentów – szeroka. Warto jednak spojrzeć na te liczby nie tylko jak na ciekawostkę, ale przede wszystkim jak na praktyczną wskazówkę przy planowaniu budżetu i wyborze modelu.

Kto rządzi na polskich drogach? Liderzy i niespodzianki

Z danych IBRM Samar wynika, że niekwestionowanym liderem pozostaje Toyota. Od początku 2026 roku zarejestrowano 37 111 nowych aut tej marki, co daje jej 14,66 procent udziału w rynku. Drugie miejsce zajmuje Skoda (26 502 rejestracje, 10,47 procent), a podium zamyka Volkswagen (18 285 rejestracji, 7,23 procent). W pierwszej piątce znalazły się również BMW i KIA.

Dla kupującego oznacza to przede wszystkim dużą dostępność części i serwisu dla tych marek, a także stosunkowo wysoką wartość rezydualną przy odsprzedaży. Popularność przekłada się na konkurencję cenową wśród dealerów, co może być argumentem przy negocjacjach.

Najchętniej wybierane modele – co mówią o naszych potrzebach?

Najpopularniejszym modelem w 2026 roku jest Toyota Corolla z wynikiem 10 031 rejestracji. Tuż za nią plasują się Skoda Octavia (8 940 rejestracji) i KIA Sportage (6 272 rejestracje). W pierwszej piątce znajdziemy też dwie kolejne Toyoty – C-HR i Yaris Cross. Co ciekawe, wśród klientów indywidualnych najczęściej wybieranym modelem jest KIA Sportage, a wśród firmowych – Toyota Corolla.

Te dane pokazują wyraźny podział: klienci indywidualni częściej sięgają po SUV-y i auta o wyrazistym designie, podczas gdy floty stawiają na sprawdzone, ekonomiczne i praktyczne modele. Warto to uwzględnić, jeśli planujemy zakup auta używanego po kilku latach – modele flotowe często mają bogatą historię serwisową, ale też wyższy przebieg.

Chińska ekspansja – nowa rzeczywistość na rynku

W zestawieniu dziesięciu najczęściej rejestrowanych modeli znalazł się MG HS (3 533 rejestracje), a udział marek chińskich w maju sięgnął prawie 15 procent. To efekt celowej strategii producentów z Państwa Środka. Jak czytamy w materiale Interii, chiński przemysł motoryzacyjny zbudował ogromne nadwyżki produkcyjne – roczne moce wynoszą około 55 mln aut, podczas gdy rynek chiński wchłonął w 2025 roku jedynie 24 mln samochodów osobowych. Nadwyżka musi trafić na eksport, a Europa jest naturalnym kierunkiem.

Dla polskiego kierowcy oznacza to większy wybór i presję cenową na tradycyjnych producentów. Przykład BYD, który w Niemczech notuje dynamiczny wzrost sprzedaży (z 23 tys. w 2025 roku do prognozowanych 40 tys. w 2026), pokazuje, że chińskie marki na poważnie wchodzą do gry. Interia opisuje temat integracji chińskich firm z europejskim przemysłem – od dostaw ogniw do akumulatorów po przejmowanie marek i wspólne projekty technologiczne.

Co to oznacza dla kupującego? Praktyczne wnioski

Dane IBRM Samar i analizy rynkowe prowadzą do kilku praktycznych wniosków. Po pierwsze, rynek nowych aut w Polsce jest w dobrej kondycji, a konkurencja – silna. To dobry moment na negocjacje cenowe, zwłaszcza przy modelach z końcówki rocznika. Po drugie, rosnąca obecność chińskich marek może w dłuższej perspektywie obniżyć ceny, ale też rodzi pytania o dostępność serwisu i części zamiennych. Warto przed zakupem sprawdzić sieć dealerską i opinie o konkretnym modelu.

Po trzecie, popularność Toyoty i Skody w segmencie flotowym oznacza, że za kilka lat na rynku wtórnym pojawi się duża liczba tych aut w atrakcyjnych cenach. Jeśli ktoś planuje zakup auta używanego, warto już teraz obserwować oferty i uczyć się czytać historię pojazdu. IBRM Samar prognozuje, że w całym 2026 roku w Polsce może zostać zarejestrowanych nawet 800 tysięcy nowych samochodów – około 625 tysięcy osobowych i 75 tysięcy dostawczych. To oznacza, że podaż na rynku wtórnym w kolejnych latach będzie wysoka.

Podsumowując: obecna sytuacja na rynku nowych aut stwarza korzystne warunki dla kupujących, ale wymaga rozwagi. Warto porównywać oferty, sprawdzać koszty eksploatacji i nie ulegać chwilowym modom. Dane mówią same za siebie – wybór jest ogromny, a decyzja powinna być podyktowana realnymi potrzebami i budżetem, a nie tylko marketingowym szumem.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR