Motocykl na kategorię B. Co można prowadzić i ile to kosztuje?
Kierowcy z kategorią B mogą prowadzić nie tylko motocykle 125 cm³, ale też trójkołowe pojazdy bez ograniczeń mocy. Sprawdź, jakie wymagania techniczne muszą spełniać i jakie koszty wiążą się z ich eksploatacją.
Kierowcy z prawem jazdy kategorii B od lat mogą legalnie prowadzić motocykle o pojemności do 125 cm³. Niewielu jednak wie, że przepisy dają im także możliwość kierowania znacznie mocniejszymi jednośladami – pod warunkiem że mają trzy koła. Zanim jednak zdecydujesz się na taki zakup, warto sprawdzić, jakie wymagania techniczne musi spełniać pojazd i jakie koszty wiążą się z jego eksploatacją.
Motocykl 125 cm³ na prawo jazdy B – co mówią przepisy?
Od 2014 roku posiadacze prawa jazdy kategorii B mogą jeździć motocyklami o pojemności silnika do 125 cm³, pod warunkiem że mają uprawnienia od co najmniej trzech lat. Przypomina Interia Motoryzacja, że minimalny wiek kierowcy wynosi w praktyce 21 lat. To stosunkowo tani i wygodny sposób na poruszanie się po mieście – zwłaszcza w godzinach szczytu, gdy samochody stoją w korkach.
Wymagania techniczne dla takich motocykli są precyzyjne: pojemność skokowa nie może przekraczać 125 cm³, moc maksymalna – 11 kW (15 KM), a stosunek mocy do masy nie może być większy niż 0,1 kW/kg. Oznacza to, że przy maksymalnej mocy motocykl nie może być lżejszy niż 110 kg. Źródło wskazuje, że większość dostępnych na rynku modeli spełnia te normy, choć na rynku wtórnym można trafić na egzemplarze przekraczające limit mocy – na przykład dwusuwową Aprilię RS125.
Trzy koła, większa moc – co zmieniło się w 2018 roku?
W grudniu 2018 roku weszła w życie nowelizacja przepisów, która rozszerzyła uprawnienia kierowców kategorii B. Od tego momentu mogą oni prowadzić także motocykle trójkołowe – i to bez ograniczeń co do pojemności silnika czy mocy. Warunkiem jest posiadanie homologacji L5e oraz spełnienie jej wymogów technicznych. Wyjaśnia Interia Motoryzacja, że przynajmniej dwa z trzech kół muszą znajdować się w jednej osi (z przodu lub z tyłu), a odległość między nimi nie może być mniejsza niż 460 mm. To wyklucza z tej kategorii większość motocykli z wózkiem bocznym.
Dla kierowcy oznacza to możliwość korzystania z pojazdów o znacznie większej mocy – na przykład trójkołowych skuterów czy maszyn typu Can-Am Spyder. To rozwiązanie może być atrakcyjne dla osób, które chcą uniknąć kosztów i czasu związanego z robieniem prawa jazdy kategorii A.
Koszty eksploatacji – co warto wziąć pod uwagę?
Zakup motocykla – zarówno dwu-, jak i trójkołowego – to nie tylko cena pojazdu, ale także koszty ubezpieczenia, paliwa, serwisu i przechowywania. W przypadku jednośladów o pojemności 125 cm³ składka OC jest zwykle niższa niż dla samochodu, ale warto porównać oferty kilku towarzystw ubezpieczeniowych. W przypadku mocniejszych trójkołowców koszty mogą być wyższe, zwłaszcza jeśli pojazd ma dużą pojemność silnika.
Do tego dochodzą opłaty związane z przeglądami technicznymi, wymianą opon (często droższych niż w samochodzie) oraz ewentualnymi naprawami. Warto też pamiętać o sezonowości – w Polsce motocykle są używane głównie od wiosny do jesieni, co oznacza, że przez kilka miesięcy w roku pojazd stoi w garażu, a koszty ubezpieczenia i tak są ponoszone.
Praktyczne wnioski dla kierowcy
Decyzja o zakupie motocykla na prawo jazdy kategorii B powinna być przemyślana. Z jednej strony to szansa na tańsze i szybsze poruszanie się po mieście, z drugiej – konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów i dostosowania się do specyficznych wymogów technicznych. Przed zakupem warto sprawdzić, czy dany model rzeczywiście spełnia warunki homologacji L5e (w przypadku trójkołowców) lub limity mocy i masy (w przypadku 125 cm³).
Źródła podają, że na rynku wtórnym można znaleźć motocykle, które formalnie mieszczą się w przepisach, ale w praktyce mają zmodyfikowany silnik lub układ wydechowy. W razie wątpliwości najlepiej skonsultować się z rzeczoznawcą lub sprawdzić dokumentację pojazdu w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Bezpieczeństwo i zgodność z prawem to podstawa – zarówno dla własnego portfela, jak i dla innych uczestników ruchu.


