Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Kursy na redukcję punktów karnych 2026: co się zmienia i dla kogo

Od czerwca 2026 roku kursy w WORD na redukcję punktów karnych będą miały ograniczony zakres. Nowe przepisy uniemożliwią kasowanie punktów za najpoważniejsze wykroczenia. To ważna zmiana dla kierowców, którzy chcą realnie ocenić swoje ryzyko utraty prawa jazdy.

4 min read
A close-up composition of a car dashboard with a blurred road ahead, focus on a warning light or indicator, with a calm but serious mood. No text or labels visible. Neutral colors, natural light, editorial automotive style.

Od czerwca 2026 roku wchodzą w życie zmiany w przepisach dotyczących redukcji punktów karnych. Polegają one na tym, że kurs organizowany przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego nie będzie już pozwalał na usunięcie punktów przypisanych do najpoważniejszych wykroczeń. To realna zmiana dla kierowców, którzy do tej pory traktowali szkolenie jako sposób na „odświeżenie” konta. Warto wiedzieć, co dokładnie się zmienia i jakie wykroczenia znajdą się na liście wykluczonych.

Jak dotąd działał mechanizm redukcji punktów

Jak przypomina Interia Motoryzacja w swoim artykule, do tej pory kierowca posiadający prawo jazdy od co najmniej roku i mający mniej niż 24 punkty karne mógł skorzystać z ośmiogodzinnego szkolenia organizowanego przez WORD. Kurs kosztował około tysiąca złotych i pozwalał usunąć sześć punktów z konta. Dla wielu osób było to skuteczne zabezpieczenie przed utratą prawa jazdy oraz koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

System działał więc w ten sposób, że nawet po popełnieniu kilku poważniejszych wykroczeń można było „wykasować” punkty i uniknąć przekroczenia limitu. Dawało to poczucie bezpieczeństwa, ale – jak wynika z policyjnych statystyk – nie zawsze skutecznie zniechęcało do ryzykownych zachowań.

Dlaczego zdecydowano się na zmiany

Przyczyną nowelizacji przepisów była skala naruszeń. Jak informuje policja – tylko w 2025 roku zatrzymano ponad 72 tys. praw jazdy. Ponad 22 tys. kierowców straciło uprawnienia za przekroczenie prędkości o więcej niż 51 km/h w terenie zabudowanym. Jednocześnie służby odnotowały tysiące przypadków prowadzenia pojazdu mimo sądowego zakazu. To właśnie z tego powodu Ministerstwo Infrastruktury przygotowało zmiany w przepisach, które mają ograniczyć możliwość „zarządzania punktami” przez osoby regularnie łamiące przepisy drogowe – czytamy w materiale Interii.

Nowe regulacje mają więc przede wszystkim utrudnić życie kierowcom, którzy regularnie popełniają szczególnie niebezpieczne wykroczenia. Zamiast cyklicznego „czyszczenia” konta punktowego, będą musieli odczekać rok od momentu opłacenia mandatu, aż punkty wygasną automatycznie. W praktyce oznacza to większe ryzyko utraty prawa jazdy dla osób, które nie respektują podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Które wykroczenia nie będą mogły być kasowane

Po czerwcowych zmianach mechanizm redukcji punktów karnych będzie dotyczył wyłącznie mniej poważnych naruszeń. Punkty przypisane do najcięższych wykroczeń nie będą mogły zostać usunięte podczas szkolenia. W takich przypadkach kierowca będzie musiał odczekać rok od momentu opłacenia mandatu, aż punkty wygasną automatycznie – wyjaśnia Interia.

Lista wykroczeń objętych nowymi zasadami jest dość długa. Obejmuje między innymi prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, stworzenie zagrożenia dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu czy nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Zmiany mają też mocniej chronić pieszych. Punktów nie będzie można redukować m.in. za wyprzedzanie na przejściu, omijanie auta zatrzymującego się przed pasami czy nieustąpienie pierwszeństwa osobie znajdującej się na przejściu.

Dodatkowo lista obejmuje niebezpieczne zachowania na skrzyżowaniach, drogach ekspresowych i autostradach, niewłaściwe przewożenie dzieci, błędne manewry wyprzedzania oraz przekroczenia prędkości – przy czym źródło nie precyzuje, od jakiego progu. W praktyce trzeba się spodziewać, że chodzi o rażące naruszenia, takie jak przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Co to oznacza dla kierowcy w praktyce

Dla osób, które popełniają drobne wykroczenia – np. niewielkie przekroczenie prędkości czy nieprawidłowe parkowanie – zmiana nie będzie miała istotnego znaczenia. Nadal będą mogły skorzystać z kursu i usunąć sześć punktów.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja kierowców, którzy dopuszczają się poważnych naruszeń. Dla nich kurs w WORD przestanie być sposobem na uniknięcie utraty prawa jazdy. Jeżeli popełnią wykroczenie z listy objętej zakazem redukcji, będą musieli odczekać rok, aby punkty wygasły. W tym czasie każdy dodatkowy mandat może przybliżyć ich do przekroczenia limitu 24 punktów i zatrzymania dokumentu.

Warto podkreślić, że zmiany nie oznaczają całkowitego zamknięcia możliwości redukcji punktów. Nadal będzie można skorzystać z kursu, ale tylko w przypadku mniej poważnych naruszeń. Kluczowe jest więc, aby kierowca zdawał sobie sprawę z tego, które wykroczenia znajdują się na liście wykluczonych.

Ostateczna lista wykroczeń oraz szczegółowe przepisy zostaną opublikowane w Dzienniku Ustaw. Przed podjęciem decyzji o zapisaniu się na kurs warto sprawdzić aktualne brzmienie przepisów u źródła, np. na stronie Ministerstwa Infrastruktury. Nie należy opierać się wyłącznie na doniesieniach medialnych, choć te – jak w przypadku artykułu Interii – podają konkretne kategorie.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR