Kurs reedukacyjny po alkoholu droższy o 2000 zł. Nowe przepisy od 24 czerwca
Od 24 czerwca 2026 roku opłata za obowiązkowy kurs reedukacyjny dla kierowców po alkoholu wzrasta z 500 do 2500 zł. Nowe przepisy regulują też terminy badań lekarskich i psychologicznych.
Od 24 czerwca 2026 roku kierowcy, którzy zostaną przyłapani na jeździe pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, muszą liczyć się z pięciokrotnie wyższą opłatą za obowiązkowy kurs reedukacyjny. Zmiana wynika z nowego rozporządzenia ministra zdrowia i dotyczy osób skierowanych na dodatkowe działania edukacyjne. Dla kierowców oznacza to realny wzrost kosztów związanych z konsekwencjami jazdy na podwójnym gazie, ale też nowe obowiązki formalne.
Kurs reedukacyjny droższy o 2000 złotych
Dotychczas maksymalna opłata za kurs reedukacyjny z zakresu problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii wynosiła 500 złotych. Jak podaje Interia Motoryzacja, od 24 czerwca limit ten wzrasta do 2500 złotych. Ministerstwo Zdrowia argumentowało, że dotychczasowa stawka nie pokrywała rzeczywistych kosztów organizacji takich szkoleń, a przy tym nie spełniała wystarczająco funkcji prewencyjnej. Pięciokrotnie wyższa kwota ma działać odstraszająco na osoby, które wsiadają za kierownicę po alkoholu lub narkotykach.
Warto podkreślić, że kurs reedukacyjny to nie jedyny wydatek, jaki czeka kierowcę po zatrzymaniu w stanie nietrzeźwości. Do tego dochodzą mandaty, koszty sądowe, a w wielu przypadkach także utrata prawa jazdy na określony czas. Nowa opłata jest więc kolejnym elementem systemu kar, który ma zniechęcać do łamania przepisów.
Badania lekarskie i psychologiczne – nowe terminy i zasady
Nowe rozporządzenie reguluje ponadto kwestię badań lekarskich i psychologicznych, na które kierowani są kierowcy po jeździe pod wpływem alkoholu. Osoby, które otrzymają decyzję o konieczności przeprowadzenia takich badań, będą miały miesiąc na zgłoszenie się do odpowiedniej placówki. To istotna zmiana, która ma przyspieszyć procedurę i wyeliminować przypadki przewlekania formalności.
Przepisy precyzują również sytuacje, w których badanie psychologiczne nie może się odbyć. Stanie się tak między innymi wtedy, gdy kierowca zgłosi zły stan zdrowia lub jego zachowanie będzie wskazywało, że znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających. W takiej sytuacji psycholog wyznaczy nowy termin badania, który nie może przypadać później niż 14 dni od pierwotnie wyznaczonej daty. To rozwiązanie ma zapobiec celowemu opóźnianiu procedury przez osoby badane.
Kogo dotyczą zmiany?
Nowe przepisy obejmują przede wszystkim kierowców, którzy prowadzili pojazdy pod wpływem alkoholu (powyżej 0,2 promila) lub środków odurzających i zostali skierowani na dodatkowe działania edukacyjne. W praktyce oznacza to, że każdy, kto zostanie zatrzymany w stanie nietrzeźwości i nie utraci prawa jazdy na stałe, będzie musiał uiścić opłatę w nowej wysokości.
Należy pamiętać, że kurs reedukacyjny to nie tylko koszt, ale też czas – szkolenia trwają zazwyczaj kilka dni i wymagają osobistego uczestnictwa. Dla wielu kierowców może to oznaczać konieczność wzięcia urlopu lub zwolnienia z pracy.
Co to oznacza dla kierowców?
Zmiana wysokości opłaty za kurs reedukacyjny to sygnał, że państwo zaostrza politykę wobec nietrzeźwych kierowców. Z jednej strony wzrost kosztów ma działać prewencyjnie, z drugiej – ma zapewnić finansowanie rzeczywistych kosztów organizacji szkoleń. Dla kierowców, którzy już popełnili błąd, oznacza to wyższe obciążenie finansowe i konieczność szybszego dopełnienia formalności.
Eksperci podkreślają, że sama podwyżka opłaty nie rozwiąże problemu jazdy pod wpływem alkoholu, ale w połączeniu z innymi karami (mandaty, zakazy prowadzenia pojazdów) może zwiększyć skuteczność systemu. Kluczowe jest jednak przestrzeganie przepisów i świadomość, że konsekwencje są coraz bardziej dotkliwe.
Każdy kierowca, który ma wątpliwości co do swoich uprawnień lub obowiązków po zatrzymaniu, powinien skonsultować się z prawnikiem lub dokładnie zapoznać się z treścią rozporządzenia. Nowe przepisy wchodzą w życie 24 czerwca, więc warto sprawdzić, czy dotyczą one konkretnej sytuacji.


