🎬 Higgsfield Plus na rok 649 zł 1 990 zł -67% zostało 8 szt. albo Pro na rok 464 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Auta używane

Kupujesz używane auto z asystentami? Uważaj na mandaty, które sam system może sprowokować

Systemy wspomagania kierowcy, takie jak Tesla FSD, mogą same doprowadzić do mandatu za prędkość. Sprawdź, na co uważać przy zakupie auta z zaawansowanymi asystentami.

3 min read
A realistic close-up of a car's dashboard display showing a speedometer with a digital speed limit sign and a warning message about exceeding the limit, with a blurred road and police car lights in the background, no text or logos.

Kupując używane auto, rzadko myślimy o tym, że jego systemy wspomagania kierowcy mogą być źródłem mandatów. Tymczasem, jak wynika z doniesień branżowych, zaawansowane funkcje, takie jak Tesla Full Self-Driving (FSD), potrafią same doprowadzić do przekroczenia prędkości, a kierowca i tak ponosi odpowiedzialność. Warto wiedzieć, na co zwracać uwagę przy zakupie pojazdu z rozbudowanymi asystentami.

System, który sam przyspiesza – realne ryzyko mandatu

Z materiałów opublikowanych przez serwis Electrek wynika, że podczas jazdy z włączonym systemem FSD w trybie Standard, samochód sam rozpędził się do 78 km/h w strefie ograniczenia do 50 km/h. Policja zatrzymała kierowcę, który otrzymał mandat. Jak sam przyznaje, to on jest odpowiedzialny za pojazd, ale podkreśla, że Tesla usunęła funkcję, która wcześniej pozwalała na ustawienie sztywnego limitu prędkości powyżej dozwolonego.

Wcześniej, w wersji sprzed v14, kierowca mógł sam zdefiniować, o ile km/h system może przekroczyć limit (np. +10 km/h). Obecnie zamiast tego dostępne są profile: Sloth, Chill, Standard, Hurry i Mad Max. Jak opisuje autor, Standard na drodze z ograniczeniem do 50 km/h uznał, że 78 km/h to odpowiednia prędkość, co skończyło się mandatem. To pokazuje, że w przypadku aut używanych z takimi systemami, sposób ich konfiguracji ma realny wpływ na ryzyko finansowe kierowcy.

Francja i Szwecja mówią „nie” – dopóki system nie przestanie łamać przepisów

Problem nie dotyczy tylko indywidualnych kierowców. Francuski minister transportu Philippe Tabarot w lipcu 2026 roku ogłosił, że Francja nie zatwierdzi Tesli FSD w obecnej formie. Jak podaje Electrek, minister wskazał dwa konkretne powody: system pozwala na przekraczanie prędkości oraz nie gwarantuje optymalnego poziomu uwagi kierowcy w warunkach miejskich, zwłaszcza przy zmianach pasa, na skrzyżowaniach i rondach.

Francja nie blokuje FSD w całej Europie, ale odmawia akceptacji na podstawie jednostkowej zgody wydanej przez Holandię. Tabarot zapowiedział, że kraj będzie dążył do unijnego, ujednoliconego zatwierdzenia. Podobne stanowisko zajęła Szwecja, która w czerwcu 2026 roku wezwała UE do odrzucenia FSD, dopóki Tesla nie usunie problemu z przekraczaniem prędkości. Dla kupującego używane auto oznacza to, że w niektórych krajach funkcje te mogą być w ogóle niedostępne lub działać w ograniczonym zakresie.

Jak sprawdzić historię i ustawienia systemów asystujących?

Przy zakupie samochodu z zaawansowanymi systemami wspomagania (nie tylko Tesla, ale też inne marki) warto zweryfikować kilka rzeczy:

  • Historia aktualizacji oprogramowania – czy auto otrzymywało regularne aktualizacje? Producenci często poprawiają działanie asystentów, a brak aktualizacji może oznaczać starszą, mniej bezpieczną wersję.
  • Ustawienia profilów jazdy – jeśli poprzedni właściciel korzystał z agresywnych ustawień (np. Mad Max), mogło to wpłynąć na zużycie układu hamulcowego i zawieszenia.
  • Zgodność z przepisami lokalnymi – w przypadku aut sprowadzanych z zagranicy, funkcje takie jak FSD mogą być zablokowane lub działać inaczej niż w kraju pochodzenia.
  • Dokumentacja serwisowa – warto sprawdzić, czy warsztat miał dostęp do oficjalnych narzędzi diagnostycznych producenta. Niektóre usterki systemów asystujących wymagają specjalistycznego sprzętu do kalibracji.

Odpowiedzialność kierowcy – nic się nie zmienia

Niezależnie od tego, jak zaawansowany jest system, kierowca zawsze ponosi odpowiedzialność za prędkość i sposób prowadzenia pojazdu. Jak wynika z opisywanego przypadku, mandat za przekroczenie prędkości przez FSD został wystawiony kierowcy, a nie producentowi. Dlatego przed zakupem auta z rozbudowanymi asystentami warto sprawdzić, czy dany model pozwala na precyzyjne ustawienie limitów prędkości – i czy te ustawienia są dla kierowcy zrozumiałe.

Jeśli rozważasz zakup samochodu z systemami pokroju FSD, przed finalizacją transakcji skonsultuj się z mechanikiem lub serwisem specjalizującym się w danej marce. Możesz też sprawdzić aktualne przepisy dotyczące systemów autonomicznych w swoim kraju – w Europie wciąż trwają prace nad jednolitymi regulacjami, a stan prawny może się różnić w zależności od państwa.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR