🔥 Gemini Pro 18 miesięcy (voucher) 170 zł -43% do niedzieli Kup teraz →
Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Które auta najmniej tracą na wartości? Sprawdzamy rynek bez mitów

Utrata wartości to największy koszt posiadania auta. Sprawdzamy, które marki i modele według analizy firmy Autovista Inter-Global trzymają cenę najlepiej i co z tego wynika dla kupujących.

3 min read
A minimalist, editorial-style composition showing a brand-new car on one side casting a long shadow that transforms into a faded, ghostly silhouette of the same car on the other side. Soft studio lighting, neutral gray background, sharp focus on the front grille and headlights. No text, no signs, no screens.

Kupując nowy samochód, rzadko myślimy o dniu, w którym będziemy go sprzedawać. Dla budżetu kierowcy największym kosztem nie jest jednak paliwo, serwis ani ubezpieczenie, tylko utrata wartości. W pierwszych trzech latach niektóre auta potrafią stracić ponad połowę ceny zakupu. Inne trzymają wartość znacznie lepiej. Najnowszy raport firmy Autovista Inter-Global pokazuje wyraźne różnice między markami i typami napędów.

Analiza objęła 115 modeli z trzech ostatnich lat. Jej wyniki, opisane przez Interię Motoryzację, przynoszą kilka niespodzianek i rozwiewają część mitów. Warto je poznać przed zakupem, zwłaszcza jeśli planujemy sprzedać auto po kilku latach.

Które marki trzymają wartość najlepiej?

Absolutnym liderem zestawienia jest Toyota. Auta tej marki tracą średnio jedynie 38 procent wartości w ciągu trzech lat. Wyniku tego nie osiąga żaden inny producent w badaniu. Na drugim miejscu znalazła się Honda z wynikiem 42 procent. Ex aequo, również z 42 procentami, uplasowały się Volkswagen i Tesla – co ciekawe, jedyny reprezentant elektryków w ścisłej czołówce.

Tuż za nimi są Skoda i Dacia, każda z utratą wartości na poziomie 44 procent. Jak zauważa autor raportu, „marka znana przede wszystkim z bardzo niskich cen nowych aut osiąga utratę wartości na poziomie zaledwie 44 procent, czyli lepszym niż wielu konkurentów z wyższych segmentów cenowych”. Nissan zamyka grupę z wynikiem poniżej 45 procent.

Środek stawki zajmują Audi i Volvo (po 45 proc.), Hyundai (46 proc.) oraz BMW, Kia i Mazda (po 47 proc.). Na przeciwnym biegunie znalazły się Ford i MG (51 proc.), a najsłabiej wypadły Opel i Renault – oba z wynikiem 54 procent. Oznacza to, że po trzech latach są warte niecałą połowę kwoty, jaką za nie zapłacono.

Modele, które tracą najmniej

W rankingu modeli absolutnym rekordzistą jest Toyota Corolla Cross 2.0 AWD-i, która po trzech latach traci jedynie 33 procent wartości. Oznacza zachowanie dwóch trzecich ceny zakupu. Drugie miejsce zajął Volkswagen T-Roc 1.5 eTSI DSG z wynikiem 35 procent.

Trzecie i czwarte miejsce dzielą Land Rover Defender D300, Volkswagen Tiguan 1.5 eTSI oraz Hyundai Tucson Hybrid – wszystkie z utratą wartości na poziomie 36 procent. Kolejne pozycje zajmują Toyota RAV4 Hybrid, Skoda Superb Combi TDI oraz Toyota Corolla Cross 1.8 – każda z wynikiem 37 procent. W pierwszej dziesiątce znalazła się również Tesla Model 3 Long Range z wynikiem 38 procent, co czyni ją jedynym czysto elektrycznym modelem w ścisłej czołówce.

Z raportu wyraźnie wynika, że auta z klasycznym napędem wciąż lepiej trzymają wartość niż elektryki. Wśród najlepszych modeli dominują hybrydy i benzynowe wersje z automatyczną skrzynią biegów.

Co wpływa na utratę wartości i jak z tego korzystać?

Dane z analizy Autovista Inter-Global są cenną wskazówką, ale nie mogą być jedynym kryterium wyboru. Utrata wartości to tylko jeden z elementów kosztów posiadania auta. Na ostateczną cenę przy odsprzedaży wpływają również:

  • Stan techniczny i historia serwisowa – udokumentowane przeglądy i bezszkodowa przeszłość podnoszą wartość.
  • Wyposażenie i popularność modelu – auta z pożądanymi opcjami łatwiej sprzedać za dobrą cenę.
  • Przebieg i rok produkcji – to oczywiste, ale wciąż kluczowe czynniki.

Wyniki raportu mogą pomóc w podjęciu decyzji, czy kupić nowe auto „na stałe”, czy raczej zaplanować wymianę po kilku latach. W przypadku aut, które szybko tracą na wartości, bardziej opłacalnym rozwiązaniem może być zakup egzemplarza trzy- lub czteroletniego. Wtedy pierwszy, największy spadek ceny poniósł już pierwszy właściciel.

Wybór Toyoty czy Dacii oznacza natomiast, że nawet po kilku latach auto będzie warte relatywnie dużo, co zwiększa miesięczny koszt eksploatacji w mniejszym stopniu niż w przypadku Opla czy Renault.

Pamiętajmy, że analiza dotyczy rynku europejskiego i cen nowych aut. Lokalne preferencje mogą nieco różnicować wyniki. Warto też śledzić aktualne dane, bo sytuacja na rynku motoryzacyjnym zmienia się dynamicznie.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR