Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Koszty floty a rynek używanych aut. Co zmieniają podatki od spalinówek?

Nowe propozycje podatkowe dla firm kupujących auta spalinowe mogą wpłynąć na rynek wtórny. Sprawdzamy, jakie rozwiązania stosuje się w Europie i co to oznacza dla osób szukających używanego samochodu.

3 min read
A minimalist editorial composition: a row of identical company cars in a parking lot, seen from above, with one car slightly out of line and casting a longer shadow. The scene uses cool blue and grey tones, with soft morning light creating geometric patterns on the asphalt. No text, no signs, no people.

Kupując używane auto, rzadko zastanawiamy się, jak polityka podatkowa wobec flot firmowych wpływa na to, co trafia na rynek wtórny. A przecież to właśnie zakupy flotowe odpowiadają za około 60 proc. rynku nowych samochodów w Europie – wynika z danych organizacji Transport & Environment, które przytacza serwis Interia Motoryzacja. Oznacza to, że decyzje firm i przepisy podatkowe w poszczególnych krajach mają bezpośredni wpływ na to, jakie modele i w jakim wieku trafiają później do ofert sprzedaży dla kierowców prywatnych.

Podatki od spalinówek we Francji i Danii – skala obciążeń

Jak podaje źródło, we Francji istnieją aż trzy podatki nakładane na firmowe samochody spalinowe. Pierwszy z nich to podatek ekologiczny płacony przy zakupie, który może sięgać nawet 25 tys. euro. Drugi to podatek wagowy dla aut o masie powyżej 1500 kg, naliczany od każdego kilograma nadwagi. Trzeci to roczna opłata zależna od emisji CO2. Ze wszystkich tych obciążeń zwolnione są samochody elektryczne.

Jeszcze wyższe stawki obowiązują w Danii, gdzie maksymalna kara za zakup auta spalinowego może wynieść 37 tys. euro. W obu przypadkach – zaznacza T&E – chodzi o to, by firmy chętniej inwestowały w pojazdy elektryczne, które są droższe w zakupie, ale tańsze w eksploatacji flotowej. Problem w tym, że państwa europejskie niechętnie wprowadzają ulgi podatkowe dla użytkowników aut elektrycznych, co utrudnia transformację flot.

Co to oznacza dla rynku aut używanych w Polsce?

W Polsce ani Niemczech nie ma obecnie preferencji podatkowych dla aut elektrycznych, a propozycje unijnych restrykcji wobec firm kupujących spalinówki napotykają na sprzeciw, m.in. ze strony Niemiec. Jeśli jednak podobne rozwiązania – choćby w łagodniejszej formie – zostałyby wprowadzone w innych krajach europejskich, skutki dla rynku wtórnego mogłyby być odczuwalne.

Firmy, które dziś kupują nowe auta spalinowe, po kilku latach użytkowania wystawiają je na sprzedaż. Jeśli podatki zniechęcą przedsiębiorstwa do zakupu spalinówek, na rynek trafi mniej takich pojazdów, a ich ceny mogą wzrosnąć. Z drugiej strony – jeśli firmy przestawią się na elektryki, to właśnie one staną się za kilka lat dominującą grupą w ofertach aut używanych. Dla kierowcy planującego zakup oznacza to konieczność śledzenia nie tylko ogłoszeń, ale też polityki podatkowej w Europie.

Ostrożne wnioski dla kupujących

Na razie w Polsce nie ma bezpośrednich sygnałów, by rząd planował wprowadzenie wysokich podatków od spalinówek dla firm. Warto jednak pamiętać, że zmiany w przepisach unijnych mogą wymusić dostosowanie krajowego prawa. Osoby szukające używanego auta spalinowego powinny rozważyć zakup wcześniej, zanim ewentualne restrykcje wpłyną na podaż i ceny. Ci natomiast, którzy myślą o elektryku z drugiej ręki, mogą liczyć na większy wybór w perspektywie kilku lat – ale pod warunkiem, że firmy faktycznie zaczną masowo przesiadać się na auta bateryjne.

Źródło podaje, że auta firmowe robią znacznie większe przebiegi niż prywatne, a to oznacza szybsze zużycie i wyższe koszty eksploatacji. Dlatego przy zakupie używanego samochodu z floty warto dokładnie sprawdzić historię serwisową i stan techniczny, niezależnie od tego, czy jest to spalinówka, czy elektryk. Decyzje podatkowe w Europie mogą zmienić rynek, ale nie zwalniają z odpowiedzialności za indywidualną ocenę konkretnego egzemplarza.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR