Koniec taniego paliwa. O ile wzrosną koszty tankowania od lipca?
Rząd wycofuje ulgi paliwowe wprowadzone w marcu. Od 16 czerwca wraca wyższa akcyza, a od lipca stawka VAT ma wzrosnąć do 23 proc. Sprawdzamy, ile realnie zapłacimy za litr benzyny i diesla.
Od 16 czerwca kierowcy w Polsce muszą liczyć się z pierwszymi podwyżkami cen paliw. Rząd wycofuje ulgi wprowadzone pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowne wzrosty cen ropy po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. Jak wynika z opublikowanych przepisów, zmiany będą dwuetapowe – najpierw wzrośnie akcyza, a od lipca najprawdopodobniej wróci podstawowa stawka VAT. Dla budżetu domowego oznacza to realny wzrost wydatków na paliwo o kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
Pierwsza podwyżka: akcyza wraca od 16 czerwca
Zgodnie z informacjami podanymi przez Interię Motoryzację, pierwsza zmiana nastąpi już we wtorek 16 czerwca. Do wcześniejszego poziomu wracają stawki akcyzy na benzynę i olej napędowy. Według wyliczeń oznacza to wzrost obciążeń o około 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze diesla. Po doliczeniu obowiązującego jeszcze preferencyjnego podatku VAT kierowcy mogą zobaczyć na stacjach podwyżki odpowiednio o około 31 i 30 groszy na litrze.
Przy tankowaniu 50-litrowego zbiornika oznacza to wydatek większy o około 15 zł. Dla osoby tankującej dwa razy w miesiącu daje to dodatkowe 30 zł miesięcznie. To jeszcze nie jest kwota, która zmienia domowy budżet, ale stanowi zapowiedź większych zmian.
Lipcowa podwyżka: VAT wraca do 23 proc.
Znacznie większe znaczenie będzie miała druga część zmian. Do końca czerwca obowiązywać ma jeszcze obniżona stawka VAT wynosząca 8 proc. oraz mechanizm maksymalnych cen paliw. Jak wskazują źródła, jest wysoce prawdopodobne, że 30 czerwca VAT wróci do normalnego poziomu – 23 proc.
To właśnie wtedy kierowcy mogą odczuć największy wzrost kosztów tankowania. Według opublikowanych szacunków przy obecnych poziomach cen benzyna Pb95 może zdrożeć o około 83–85 groszy na litrze, a olej napędowy nawet o 90–95 groszy na litrze. W praktyce oznaczałoby to wzrost kosztu zatankowania 50 litrów paliwa o ponad 40 zł.
Dla porównania: jeśli dziś tankowanie 50 litrów benzyny kosztuje około 300 zł, po lipcowej podwyżce może to być już około 340–345 zł. W skali miesiąca (przy dwóch tankowaniach) daje to dodatkowe 80–90 zł. Dla gospodarstw domowych, które korzystają z samochodu codziennie, to już odczuwalna różnica.
Dlaczego rząd wycofuje ulgi?
Program CPN (Ceny Paliw dla Normalnych) został uruchomiony pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowne wzrosty cen ropy na światowych rynkach po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. Jak podaje Interia Motoryzacja, informacje o harmonogramie wygaszania programu pojawiły się po sobotniej wypowiedzi premiera Donalda Tuska oraz publikacji przepisów dotyczących podatków nakładanych na paliwa.
Decyzja o wycofaniu ulg nie jest zaskoczeniem – mechanizmy osłonowe były od początku przedstawiane jako tymczasowe. Wraz z ustabilizowaniem się sytuacji geopolitycznej i cen ropy rząd uznał, że dalsze utrzymywanie preferencji podatkowych nie jest konieczne. Dla kierowców oznacza to jednak powrót do realiów sprzed kryzysu, a w praktyce – wyższe rachunki na stacjach.
Jak przygotować się na podwyżki?
W obliczu nadchodzących zmian warto przeanalizować własne wydatki na paliwo. Dla osoby dojeżdżającej do pracy 30 km w jedną stronę (przy spalaniu 7 l/100 km) miesięczny koszt paliwa może wzrosnąć o około 50–60 zł. W przypadku auta z silnikiem Diesla podwyżka będzie jeszcze wyższa.
Warto również pamiętać, że podane kwoty są szacunkowe i zależą od rzeczywistych cen na stacjach, które mogą się różnić w zależności od regionu i operatora. Nie ma też pewności, czy VAT rzeczywiście wróci do 23 proc. dokładnie 1 lipca – ostateczna decyzja należy do rządu. Niemniej jednak kierowcy powinni przygotować się na wzrost kosztów eksploatacji samochodu w drugiej połowie 2026 roku.
Najrozsądniejszym krokiem jest teraz przejrzenie domowego budżetu i ewentualne dostosowanie planów wydatków. W dłuższej perspektywie warto też rozważyć, czy obecny samochód i styl jazdy są optymalne pod kątem zużycia paliwa – ale to już temat na osobny artykuł.


