Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Koniec obniżonej akcyzy na paliwa. O ile realnie wzrosną koszty tankowania?

Rząd rezygnuje z obniżki akcyzy na benzynę i olej napędowy. Sprawdzamy, ile wynosiła ulga, kiedy stawki wrócą do normy i jak przełoży się to na miesięczny budżet kierowcy.

4 min read
A close-up of a car's fuel gauge needle pointing near the red zone, with a blurred background of a gas station at dusk. The composition focuses on the dashboard and the nozzle, creating a mood of rising costs and careful budgeting. No text or signs visible.

Od kilkunastu miesięcy kierowcy w Polsce tankowali benzynę i olej napędowy po stawkach niższych niż wynikałoby to z cen surowca na światowych rynkach. Wszystko za sprawą pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który objął m.in. obniżkę akcyzy i VAT. Teraz rząd zapowiada stopniowe wygaszanie tych mechanizmów. Dla osób, które codziennie korzystają z samochodu, oznacza to realny wzrost wydatków na paliwo. W artykule wyjaśniamy, ile wynosiła ulga, kiedy dokładnie stawki wrócą do poprzedniego poziomu i jak przełoży się to na miesięczny budżet kierowcy.

Ile wynosiła obniżka akcyzy i VAT?

Pakiet CPN został wprowadzony pod koniec marca jako reakcja na gwałtowny wzrost cen ropy po ataku USA i Izraela na Iran. Jak podaje Interia Motoryzacja, w ramach programu obniżono stawkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz zmniejszono akcyzę. W przypadku benzyny obniżka akcyzy wynosiła 29 groszy na litrze, a dla oleju napędowego – 28 groszy. Stawki zostały sprowadzone do minimalnego poziomu dopuszczonego przez przepisy Unii Europejskiej. Dodatkowo wprowadzono mechanizm ceny maksymalnej na stacjach paliw.

W efekcie przez ostatnie miesiące każdy litr benzyny był tańszy o prawie 30 groszy tylko z tytułu niższej akcyzy, a do tego doszła obniżka VAT. Łączna oszczędność na litrze sięgała nawet kilkudziesięciu groszy, w zależności od aktualnej ceny bazowej paliwa.

Kiedy i o ile wzrosną ceny na stacjach?

Rząd zdecydował o przedłużeniu obniżonej stawki VAT na paliwa do końca czerwca. Do tego samego terminu będą również wyznaczane maksymalne ceny paliw. Jednocześnie jednak rząd rezygnuje z obniżki akcyzy. Co to oznacza w praktyce? Od lipca na stacjach benzynowych i oleju napędowego ceny wzrosną o wspomniane 29 groszy na litrze w przypadku benzyny i 28 groszy w przypadku diesla. Do tego dojdzie efekt wyższej stawki VAT, która po 30 czerwca wróci do 23 proc.

Należy podkreślić, że nie chodzi tu o prognozy, ale o konkretne decyzje administracyjne. Wzrost cen będzie odczuwalny natychmiast po wejściu w życie nowych stawek. Dla kierowcy tankującego średnio 50 litrów miesięcznie przekłada się to na dodatkowy wydatek rzędu 15-20 zł tylko z tytułu wyższej akcyzy. Przy większym przebiegu i tankowaniu 100 litrów miesięcznie różnica sięgnie 30-40 zł.

Ile budżet państwa oszczędza na kierowcach?

Z materiałów Interii wynika, że pakiet CPN kosztuje budżet państwa około 1,6 mld zł miesięcznie. Tyle właśnie oszczędzali kierowcy dzięki niższym podatkom i cenie maksymalnej. Rezygnacja z obniżki akcyzy to dla budżetu dodatkowe wpływy rzędu setek milionów złotych miesięcznie. Dla porównania, utrzymanie całego pakietu przez rok oznaczałoby stratę dla finansów publicznych na poziomie blisko 20 mld zł.

Z perspektywy kierowcy ulga, którą odczuwał na stacji, była finansowana z budżetu państwa. Teraz, gdy sytuacja geopolityczna nieco się uspokoiła, a ceny ropy spadły, rząd wycofuje się z nadzwyczajnych mechanizmów. To logiczna decyzja z perspektywy finansów publicznych, ale dla osób, które pokonują duże dystanse, będzie to odczuwalny wzrost kosztów.

Jak przygotować się na wyższe ceny paliw?

Wzrost cen paliw to nieunikniona konsekwencja powrotu do standardowych stawek podatkowych. Dla kierowcy pociąga to za sobą przede wszystkim konieczność weryfikacji domowego budżetu. Należy przeanalizować, ile realnie wydajemy na paliwo miesięcznie i czy istnieje możliwość ograniczenia przebiegu – na przykład poprzez łączenie kilku spraw w jedną trasę, korzystanie z komunikacji miejskiej w miastach lub carpooling.

Nie ma jednak sensu panikować ani robić zapasów paliwa przed lipcem. Ceny na stacjach są wyznaczane w oparciu o notowania hurtowe, a skok o 30 groszy na litrze nie jest katastrofą, ale realnym obciążeniem. Trzeba też pamiętać, że obniżka akcyzy była rozwiązaniem tymczasowym, a jej wygaszanie było zapowiadane od początku. Kierowcy mieli więc czas, by przygotować się na tę zmianę.

Podsumowując: od lipca ceny benzyny i oleju napędowego wzrosną o około 30 groszy na litrze z tytułu wyższej akcyzy, a po 30 czerwca również o efekt wyższej stawki VAT. Dla przeciętnego kierowcy przekłada się to na wzrost miesięcznych wydatków o kilkanaście do kilkudziesięciu złotych. Dobrze jest uwzględnić to w domowym budżecie i ewentualnie poszukać oszczędności w innych obszarach eksploatacji samochodu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR