Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Koniec formalności przy złomowaniu. Kierowcy odetchną od 30 czerwca

Od 30 czerwca 2026 roku kierowcy nie będą musieli samodzielnie wyrejestrowywać auta oddanego na złom – zrobi to za nich stacja demontażu. Zmiana eliminuje ryzyko 250-złotowego mandatu i upraszcza formalności.

3 min read
A blurred silhouette of a car entering a modern recycling facility, with digital data streams flowing from the car into a network node, symbolizing automated data transfer. Warm industrial lighting, abstract shapes, no text or screens.

Od 30 czerwca 2026 roku kierowcy, którzy oddadzą swój samochód do stacji demontażu, nie będą musieli już samodzielnie składać wniosku o wyrejestrowanie pojazdu. Zmiana w przepisach ma uprościć formalności i wyeliminować ryzyko nieświadomego naruszenia prawa. Sprawdzamy, co dokładnie się zmieni i dlaczego warto o tej dacie pamiętać.

Automatyczne wyrejestrowanie – koniec wizyt w wydziale komunikacji

Według informacji podanych przez Interię, nowe rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji zintegruje stacje demontażu pojazdów z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Oznacza, że to stacja demontażu, a nie właściciel auta, będzie przesyłać dane o złomowaniu do systemu. Jak czytamy w materiale, wpisu o złomowaniu dokonywać będą same stacje demontażu, a kierowcy nie będą już musieli tracić czasu na wypełnianie stosownych wniosków czy wizyty w wydziale komunikacji.

Dlaczego to ważne? Dotychczasowe ryzyko mandatu za 30-dniowy obowiązek

Do tej pory, zgodnie z art. 78 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym, właściciel zarejestrowanego pojazdu miał obowiązek zawiadomić starostę o zbyciu pojazdu (w tym o oddaniu na złom) w terminie 30 dni. Niedopełnienie tego obowiązku mogło skutkować karą pieniężną w wysokości 250 zł. Artykuł zaznacza, że „część starostów wykorzystuje ten przepis do karania niezdyscyplinowanych kierowców”. Nowe przepisy eliminują to ryzyko, ponieważ cały proces będzie odbywał się automatycznie po stronie stacji demontażu.

Co z kierowcami, którzy oddali auto przed 30 czerwca?

Zmiana dotyczy pojazdów złomowanych po 30 czerwca 2026 roku. Osoby, które oddały samochód na złom wcześniej i nie dopełniły obowiązku wyrejestrowania, nadal mogą być narażone na potencjalne konsekwencje. W takiej sytuacji należy sprawdzić, czy pojazd figuruje w CEPiK jako wyrejestrowany. Jeśli nie, najlepiej skontaktować się z odpowiednim wydziałem komunikacji lub stacją demontażu, która przyjęła auto.

Rok 2025 rekordowy pod względem złomowania – skala zjawiska

Z danych, do których dotarła Interia, wynika, że w 2025 roku na złom trafiło w Polsce 585,5 tys. samochodów osobowych. Dla porównania w 2024 roku było około 451 tys. sztuk. Choć wzrost jest znaczący, należy pamiętać, że nie każde stare auto to potencjalny złom – wiele z nich wciąż trafia na rynek wtórny lub zostaje odsprzedanych za granicę. Mimo to tak duża liczba pojazdów wycofanych z ruchu oznacza również tysiące formalności do załatwienia przez ich byłych właścicieli.

Co z kierowcą po oddaniu auta? Praktyczne wskazówki

Po 30 czerwca kierowca, który odda pojazd do stacji demontażu, powinien upewnić się, że stacja dokonała wpisu do CEPiK. Dobrze jest poprosić o potwierdzenie tej czynności – na przykład wydruk z systemu lub informację od pracownika stacji. Jeśli po kilku dniach pojazd nadal figuruje jako zarejestrowany na nasze nazwisko, należy skontaktować się ze stacją lub, w razie wątpliwości, z urzędem. Należy też sprawdzić, czy stacja posiada aktualne zezwolenie na prowadzenie działalności.

Zmiana przepisów jest dobrą wiadomością dla wszystkich, którzy obawiali się biurokracji lub nie mieli świadomości, że po oddaniu auta na złom wciąż ciąży na nich obowiązek. Od 30 czerwca będzie mniej formalności, ale podstawowa zasada pozostaje: odpowiedzialność za pojazd spoczywa na właścicielu do momentu, aż zostanie on legalnie wyrejestrowany. W razie wątpliwości należy skonsultować się z wydziałem komunikacji właściwym dla swojego miejsca zamieszkania.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR