🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 450 zł -25% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Klocki hamulcowe tylko w ASO? Co norma Euro 7 oznacza dla kosztów eksploatacji

Norma Euro 7 po raz pierwszy obejmie emisję pyłu z hamulców. Producenci części ostrzegają, że może to oznaczać brak zamienników klocków przez nawet dwa lata. Sprawdzamy, co to oznacza dla portfela kierowcy i rynku wtórnego.

3 min read
A close-up of a car brake disc and caliper in a dimly lit workshop, with a single beam of light highlighting the worn brake pads. The background shows blurred shelves with car parts, creating an atmosphere of maintenance and repair. No text or labels visible.

Od końca listopada 2027 roku wszystkie nowo rejestrowane w Unii Europejskiej samochody osobowe i dostawcze będą musiały spełniać wymogi normy Euro 7. Po raz pierwszy regulacje obejmą nie tylko spaliny, ale także emisję pyłu pochodzącego z hamulców. Dla kierowców i osób kupujących używane auto oznacza to potencjalną zmianę w dostępie do podstawowych części eksploatacyjnych – i to na długie miesiące.

Czym grozi brak zamienników klocków hamulcowych?

Trzy organizacje branżowe – FEMFM, CLEPA i FIGIEFA – wystosowały wspólną deklarację do Komisji Europejskiej, w której alarmują, że bez dostępu do danych technicznych nie są w stanie opracować klocków hamulcowych zgodnych z nową normą. Jak informuje Interia Motoryzacja w artykule o normie Euro 7, „producenci nie mają obecnie dostępu do kluczowych danych technicznych, bez których opracowanie komponentów zgodnych z Euro 7 jest praktycznie niemożliwe”.

Skutek? Przez długie miesiące – nawet dwa lata – klocki i tarcze hamulcowe do nowych samochodów mogą być dostępne wyłącznie w Autoryzowanych Stacjach Obsługi (ASO). Dla właścicieli aut przekłada się to na wyższe koszty serwisu i mniejszy wybór. Dla firm flotowych, które odpowiadają za blisko 70 proc. rejestracji nowych aut w Polsce i Niemczech, to realne straty finansowe.

Kogo dotknie problem najbardziej?

Z perspektywy indywidualnego kierowcy, który pokonuje 15–20 tys. km rocznie, wymiana klocków nie jest codziennością. Ale w przypadku firm transportowych, kurierskich, taksówkarskich czy operatorów carsharingu – które często korzystają z niezależnych warsztatów – brak zamienników skutkuje koniecznością dłuższego serwisowania w ASO i wyższymi kosztami eksploatacji.

„Wiele z takich podmiotów dysponuje własnymi warsztatami lub korzysta z usług serwisów niezależnych, co pozwala ograniczyć koszty obsługi i przestoju pojazdów” – czytamy w materiale Interii. W ich przypadku brak zamienników tak podstawowych elementów jak klocki hamulcowe będzie powodować konkretne straty.

Co z rynkiem aut używanych?

Dla osób kupujących samochód używany po 2027 roku problem może być mniej dotkliwy, ale należy o nim pamiętać. Jeśli auto będzie wymagało wymiany klocków, a na rynku nie pojawią się jeszcze zamienniki, właściciel będzie skazany na ASO. To podnosi koszty utrzymania pojazdu i może wpłynąć na decyzję o zakupie konkretnego modelu.

Producenci części zamiennych nie kwestionują potrzeby ograniczania emisji cząstek stałych. Zwracają jednak uwagę, że każdy miesiąc opóźnienia w przyjęciu przepisów wykonawczych zmniejsza szansę na pojawienie się konkurencyjnych rozwiązań w momencie wejścia regulacji w życie. „Dodatkowym ograniczeniem są możliwości laboratoriów badawczych, które już dziś dysponują ograniczoną przepustowością” – dodaje Tomasz Bęben z SDCM.

Jak się przygotować?

Na razie nie ma powodów do paniki. Norma Euro 7 dla nowych typów aut zacznie obowiązywać od końca listopada 2026 roku, a dla wszystkich nowo rejestrowanych – od 29 listopada 2027. Przez najbliższe kilkanaście miesięcy rynek części zamiennych pozostanie bez zmian. Należy śledzić rozwój sytuacji, zwłaszcza jeśli planujesz zakup nowego auta w 2027 lub 2028 roku.

Przed zakupem samochodu warto sprawdzić, czy dany model będzie objęty nowymi regulacjami i czy producent przewidział dostępność zamienników. Na razie nie wiadomo, jak szybko uda się wypracować kompromis między Komisją Europejską a branżą części zamiennych. Jedno jest pewne – koszty eksploatacji nowych aut mogą wzrosnąć, a wybór warsztatu się zawęzić.

W najbliższych miesiącach warto monitorować komunikaty producentów i organizacji branżowych. Jeśli jesteś kierowcą, który planuje dłuższe utrzymanie auta, rozważ zakup modelu wyprodukowanego przed 2027 rokiem – przynajmniej do czasu, gdy rynek zamienników się ustabilizuje.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR