Przejdź do treści
Ubezpieczenia i koszty

Kara 20 mln zł za eksport aut do Rosji. Co to oznacza dla polskiego rynku?

Śląski Urząd Celno-Skarbowy nałożył 20 mln zł kary na firmę, która sprzedawała luksusowe auta do Rosji przez Białoruś. To już drugi taki przypadek w Polsce. Sprawa pokazuje, jak działają sankcje i jakie ryzyko ponoszą przedsiębiorcy.

3 min read
Abstract composition of a luxury car silhouette fading into a dark, foggy road with a faint border line in the background, symbolizing hidden risks and unclear provenance. No text or signs.

Krajowa Administracja Skarbowa konsekwentnie egzekwuje unijne sankcje wobec Rosji. W czerwcu 2026 roku Śląski Urząd Celno-Skarbowy nałożył 20 mln zł kary na firmę z województwa śląskiego, która sprzedawała luksusowe samochody do Rosji z pominięciem zakazów. To już drugi taki przypadek w Polsce – w kwietniu podobną karę otrzymała firma z Małopolski. Sprawa dotyczy przede wszystkim przedsiębiorców, ale ma też znaczenie dla osób kupujących używane auta premium.

Jak działał proceder? Szczegóły kontroli KAS

Jak wynika z informacji przekazanych przez Izbę Administracji Skarbowej w Katowicach, funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego przeprowadzili kontrolę przedsiębiorstwa działającego na terenie województwa śląskiego. Ustalono, że od 1 stycznia do 23 czerwca 2023 roku spółka sprzedała poza Unię Europejską 177 samochodów oraz jeden motocykl. Pojazdy były kierowane przez Białoruś do Rosji, gdzie następnie zostały zarejestrowane. Łączna wartość sprzedanych w ten sposób pojazdów przekroczyła 19 mln euro.

Po zakończeniu postępowania administracyjnego naczelnik Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach zdecydował o nałożeniu na przedsiębiorstwo kary w wysokości 20 mln zł. Jak podkreślają przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej, urząd zastosował maksymalny wymiar sankcji, czego powodem była zarówno skala działalności, jak i ustalenia wskazujące, że przedsiębiorca miał świadomość, iż sprzedawane pojazdy ostatecznie trafiają do klientów w Rosji.

Białoruś – kluczowy pośrednik w omijaniu sankcji

Eksperci od lat zwracają uwagę, że Białoruś odgrywa szczególną rolę w omijaniu sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję. To właśnie przez ten kraj przechodzi znaczna część luksusowych towarów, które nie powinny trafiać na rosyjski rynek. Skalę zjawiska dobrze pokazują dane dotyczące handlu samochodami. W 2024 roku sprzedaż aut z Unii Europejskiej na Białoruś była o blisko 650 proc. wyższa niż w 2021 roku, czyli przed rozszerzeniem sankcji wobec Rosji. Analitycy wskazują, że szczególnie widoczne jest to w segmencie samochodów premium. Bogaci Rosjanie nadal poszukują aut zachodnich marek, mimo że większość producentów wycofała się z rosyjskiego rynku po rozpoczęciu wojny w Ukrainie.

Według ustaleń służb ponad sto pojazdów z segmentu premium miało trafić na rosyjski rynek. Trasa przewozu przebiegała przez Polskę, Litwę oraz Białoruś, natomiast w dokumentach przewozowych wskazywano inne kraje docelowe, aby ukryć rzeczywiste przeznaczenie samochodów.

Konsekwencje dla kupujących używane auta premium

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla przedsiębiorców, ale także dla osób prywatnych, które rozważają zakup używanego samochodu z segmentu premium. Wiele aut, które formalnie trafiły na rynek wtórny w Polsce, mogło być w rzeczywistości przeznaczonych do dalszego eksportu na wschód. Ryzyko polega na tym, że pojazdy te mogą mieć nieuregulowaną historię prawną, np. być przedmiotem postępowania celnego lub figurować w rejestrach jako objęte sankcjami. Przed zakupem warto sprawdzić pochodzenie auta w Centralnej Ewidencji Pojazdów oraz zweryfikować, czy nie było ono wcześniej zgłaszane do wywozu poza UE.

Warto też pamiętać, że sankcje obejmują nie tylko sprzedaż, ale także pośrednictwo i transport. Osoby, które nieświadomie uczestniczą w takim procederze, mogą ponieść konsekwencje prawne. Dlatego przy zakupie auta z drugiej ręki, szczególnie w segmencie premium, warto skonsultować się z rzeczoznawcą lub sprawdzić historię pojazdu w autoryzowanym serwisie.

Co dalej? KAS zapowiada kontynuację kontroli

Krajowa Administracja Skarbowa zapowiada dalsze kontrole i egzekwowanie sankcji. Jak pokazują przypadki z województwa śląskiego i małopolskiego, kary mogą być dotkliwe – maksymalna grzywna wynosi 20 mln zł. Dla firm działających w branży motoryzacyjnej oznacza to konieczność szczególnej ostrożności przy transakcjach z podmiotami z krajów trzecich. Dla kierowców i kupujących auta używane to sygnał, że rynek wtórny może być mniej przejrzysty, niż się wydaje. Warto zachować czujność i dokładnie sprawdzać historię pojazdu przed zakupem.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR