🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 450 zł -25% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Izera do lamusa. Polska marka elektryczna zacznie od zera pod nową nazwą

Rząd oficjalnie porzuca markę Izera i zapowiada budowę fabryki w Jaworznie pod zupełnie nową nazwą nawiązującą do polskiej tradycji. Pierwsze auta mają zjechać z linii w 2029 roku.

3 min read
A vast empty industrial hall with steel beams and concrete floor, single beam of daylight cutting through darkness, symbolizing new beginning and transformation in automotive manufacturing space

Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun potwierdził dziś w siedzibie NFOŚiGW, że Izera nie będzie kontynuowana. Samochody elektryczne produkowane w Jaworznie pojawią się pod zupełnie nową marką, która ma nawiązywać do polskiej tradycji motoryzacyjnej. Przy okazji podpisania umowy na dofinansowanie projektu kwotą 4,5 mld zł poznaliśmy harmonogram budowy fabryki i pierwsze szczegóły dotyczące przyszłych modeli.

Dlaczego Izera trafia do kosza?

Balczun nie ukrywał, że Izera stała się symbolem nieudanych działań. Projekt pochłonął – według różnych szacunków – między 600 a 800 mln zł, ale nigdy nie wyszedł poza stadium makiety. Minister zaznaczył, że pozyskanie tajwańskiego giganta technologicznego Foxconn jako partnera strategicznego oraz podpisana właśnie umowa finansowa to zupełnie nowa jakość i historyczny moment dla spółki ElectroMobility Poland.

Nowa marka musi spełniać szereg wymogów: nawiązywać do polskiej tradycji, wpisywać się w strategię wizerunkową i promocyjną. Balczun nie wykluczył, że – podobnie jak w przypadku legendarnych polskich projektów – na nazwę może zostać ogłoszony konkurs.

Kiedy ruszy fabryka i produkcja?

Prezes ElectroMobility Poland Cyprian Gronkiewicz przedstawił konkretny harmonogram. Prace budowlane nad fabryką w Jaworznie mają ruszyć na przełomie marca i kwietnia 2027 roku. Pierwsze pojazdy zjadą z linii produkcyjnej w 2029 roku.

Początkowo zakład zatrudni około 1200–1300 osób związanych bezpośrednio z produkcją, bez kadry inżynierskiej i zarządzającej. W 2030 roku liczba pracowników produkcyjnych ma wzrosnąć do około 2 tysięcy, a rok później – do 2,5–3 tysięcy. Plany zakładają również zatrudnienie setek inżynierów w dziale badań i rozwoju.

Trzy modele i polski łańcuch dostaw

Według zapowiedzi w Jaworznie powstaną trzy modele elektryczne. Producent deklaruje wykorzystanie minimum połowy podzespołów z Polski, co ma wzmocnić krajowy łańcuch dostaw i zwiększyć wartość dodaną projektu. Szczegóły techniczne, segmenty i ceny nie zostały jeszcze ujawnione.

Projekt ma być realizowany w ramach Krajowego Planu Odbudowy, a dofinansowanie z NFOŚiGW wynosi 4,5 mld zł. To największa jak dotąd publiczna inwestycja w polski hub elektromobilności.

Co to oznacza dla kierowców i rynku?

Dla osób zainteresowanych zakupem polskiego elektryka oznacza to przede wszystkim przesunięcie terminów. Auta pojawią się najwcześniej w 2029 roku, czyli za trzy lata. Do tego czasu rynek elektryczny w Europie może wyglądać zupełnie inaczej – zarówno pod względem oferty, jak i cen.

Warto też pamiętać, że projekt startuje od zera pod nową marką, z nowym partnerem technologicznym i nowym harmonogramem. Historia Izery pokazała, że deklaracje i rzeczywistość potrafią się mocno rozjechać. Dlatego lepiej obserwować kolejne etapy budowy fabryki i rozwoju prototypów, zanim podejmie się decyzję o rezerwacji czy zakupie.

Dla polskiego rynku motoryzacyjnego to sygnał, że państwowy projekt elektromobilności wchodzi w fazę realizacji, ale z wyraźnym opóźnieniem i pod zupełnie nową marką. Czy nowa nazwa i partnerstwo z Foxconn wystarczą, by odbudować wiarygodność? Odpowiedź poznamy dopiero za kilka lat.


Źródła:

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR