Hybryda do starego 911 za 69 000 dolarów. Ma sens?
Vonnen Shadow Drive to hybrydowy układ do chłodzonych powietrzem Porsche 911. Dorzuca 75 lub 150 KM, waży tyle co walizka i nie zmienia charakteru auta. Koszt? Od 54 tysięcy dolarów w górę.
Kto by pomyślał, że najlepszym „elektrykiem” dla fana chłodzonego powietrzem Porsche 911 okaże się układ hybrydowy za kilkadziesiąt tysięcy dolarów? Firma Vonnen, kierowana przez Chucka Morelanda, pokazała właśnie Shadow Drive – zestaw, który wkręca się między silnik a skrzynię biegów i nie wymaga żadnego cięcia karoserii. Efekt? 75 lub 150 dodatkowych koni przy wadze porównywalnej ze spakowaną walizką.
Jak to działa i ile waży?
Sercem Shadow Drive jest cienki silnik elektryczny, mieszczący się w oryginalnej obudowie dzwonu sprzęgła. Do tego dochodzi bateria o pojemności zaledwie 1 kWh, umieszczona w zmodyfikowanym zbiorniku paliwa. Aby zrobić dla niej miejsce, Vonnen zmniejszył pojemność baku z 20 do 15 galonów. Całość waży tylko 44 funty więcej niż standardowe auto – to zasługa rezygnacji z ciężkiego akumulatora 12 V (auto uruchamia się teraz z hybrydowego układu), wyjęcia koła zapasowego i demontażu rozrusznika. Jak podkreśla Moreland w rozmowie z „The Drive”, „celem systemu było sprawić, żeby zniknął” – i pod maską rzeczywiście go nie widać.
Jakie osiągi i tryby pracy?
Shadow Drive występuje w dwóch wariantach: Stage 1 dodaje 75 KM i 75 lb-ft momentu, Stage 2 podwaja te wartości. Dla porównania: oryginalna 964 Carrera z początku lat 90. dysponowała około 250 KM. Moc trafia bezpośrednio na wał korbowy, więc nie ma żadnych strat na przeniesieniu napędu. Co więcej, kierowca może przez aplikację w telefonie wybierać tryby jazdy albo ograniczyć moment w niskich biegach, by nie uszkodzić oryginalnej skrzyni biegów. System ładuje się z hamowania i z samego silnika, więc nie trzeba go podłączać do gniazdka.
Kompatybilność i koszt
Układ pasuje do wszystkich 911, 912 i 914 od 1974 roku wzwyż – bez względu na to, czy auto ma gaźniki, wtrysk, turbosprężarkę czy jest wolnossące. Montaż jest w pełni odwracalny. Ceny? Jak podaje serwis The Drive, Stage 1 kosztuje 54 000 dolarów, Stage 2 aż 69 000 dolarów, bez robocizny. To sporo, ale Moreland przekonuje, że nie ma dziś lepszego sposobu na podniesienie mocy bez psucia charakteru klasyka.
Czy to ma sens? Dla kogoś, kto ma garaż pełen starych Porsche i chciałby jeździć szybciej bez emisyjnych wyrzutów sumienia – z pewnością. Dla reszty śmiertelników pozostaje podziwiać pomysłowość i czekać, aż podobne technologie stanieją.


