Geely Starray rozbity w nietypowym teście. Co to oznacza dla bezpieczeństwa chińskich aut?
Chiński Geely Starray EM-i przeszedł test zderzeniowy wykraczający poza standardy Euro NCAP. Producent samodzielnie sprawdził, jak SUV zachowuje się w podwójnym uderzeniu – bocznym i w słup. Sprawdzamy, co wynika z tego dla kierowców rozważających zakup auta z Państwa Środka.
Chińskie samochody w Europie budzą mieszane uczucia. Z jednej strony kuszą atrakcyjną ceną i bogatym wyposażeniem, z drugiej – nie brak obaw o ich poziom bezpieczeństwa. Producenci z Państwa Środka doskonale zdają sobie z tego sprawę i starają się przekonać klientów, że ich auta są równie bezpieczne, co modele uznanych marek. Najlepszym przykładem jest marka Geely, która postanowiła przeprowadzić test zderzeniowy znacznie wykraczający poza standardowe procedury Euro NCAP. Jak podaje Interia Motoryzacja opisuje przebieg testu, Geely wbiło swojego SUV-a Starray EM-i w słup, a całe wydarzenie miało miejsce w uznanym ośrodku UTAC pod Paryżem.
Test ostrzejszy niż wymagają przepisy
Standardowy test bocznego zderzenia Euro NCAP polega na wjechaniu ruchomej bariery w bok samochodu. Geely poszło o krok dalej. Na pojazd najechała odkształcalna bariera z prędkością 60 km/h, a siła uderzenia wepchnęła go w sztywny metalowy słup znajdujący się po przeciwnej stronie auta. Celem było sprawdzenie, jak konstrukcja poradzi sobie z dwoma oddziaływaniami jednocześnie – zderzeniem bocznym i uderzeniem w wąską, nieustępliwą przeszkodę.
Wybrany do testu Geely Starray EM-i to hybrydowy SUV segmentu C o długości 4,74 m. Wcześniej, w 2025 r., model zdobył pięć gwiazdek w testach Euro NCAP, uzyskując wyniki od 77 do 90 proc. w czterech kategoriach. Producent podkreśla, że każda platforma projektowana jest z myślą o pięciogwiazdkowej ocenie, a konstrukcja wykorzystuje stal o ultrawysokiej wytrzymałości, która w razie kolizji skutecznie rozkłada i pochłania siły uderzenia, chroniąc kabinę pasażerską i akumulator.
Jak wypadł Geely Starray w ekstremalnym teście?
Z materiałów dostępnych na stronie Interii wynika, że samochód całe zdarzenie przeszedł zaskakująco dobrze. Poduszki powietrzne wystrzeliły niemal w tym samym momencie, w którym bariera wjechała w drzwi z lewej strony. System e-CALL został uruchomiony natychmiast, a drzwi odblokowały się automatycznie. To kluczowe, bo umożliwia służbom szybkie dotarcie do poszkodowanych.
Najbardziej ucierpiały drzwi, które pochłonęły większość energii. Progi i słupki z lewej strony poradziły sobie dobrze, a odkształcenia konstrukcji po stronie uderzenia w słup nie były na tyle duże, by w znaczący sposób wpłynąć na przestrzeń wewnątrz auta. Producent nie ujawnił szczegółowych danych z manekinów, co utrudnia pełną ocenę, ale wizualny efekt testu robi wrażenie. Co ważne, samochód nie był do testu specjalnie przygotowany – był to egzemplarz przeznaczony do sprzedaży na francuskim rynku.
Warto dodać, że Geely to koncern, który ma w swoim portfolio także Volvo, Lotusa czy Smarta. Jak zaznaczono w materiale, chińska grupa otworzyła pod koniec 2025 roku własne centrum bezpieczeństwa w Ningbo – jeden z największych tego typu obiektów na świecie, o powierzchni 45 tysięcy metrów kwadratowych. Do tej pory dziewięć modeli koncernu Geely Auto (pod różnymi markami) uzyskało pięciogwiazdkową ocenę Euro NCAP.
Co to oznacza dla kierowców?
Test przeprowadzony przez Geely nie jest częścią oficjalnej procedury certyfikacyjnej, ale pokazuje, że producent myśli o bezpieczeństwie w sposób kompleksowy. Dla osoby kupującej używane lub nowe auto chińskiej marki oznacza to, że obawy o kruchość konstrukcji mogą być nieaktualne, przynajmniej w przypadku modeli opracowanych z myślą o europejskim rynku.
Natomiast, pojedynczy test – nawet tak widowiskowy – nie zastąpi długoterminowych statystyk i niezależnych badań. Warto śledzić wyniki regularnych testów Euro NCAP, które są porównywalne dla wszystkich marek. One pozostają najbardziej obiektywnym punktem odniesienia przy ocenie bezpieczeństwa biernego i czynnego.
Rozsądny wniosek: chińskie samochody, takie jak Geely, mogą być bezpieczne, ale przed zakupem warto sprawdzić konkretny model w niezależnych testach i zwrócić uwagę na wyposażenie w systemy asystujące. Decyzji nie należy opierać wyłącznie na jednym, nawet udanym, pokazie producenta.


