Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Fotoradar a niewielkie przekroczenie prędkości. Co się zmieniło w 2026 roku?

Jeszcze kilka lat temu fotoradary często rejestrowały dopiero znaczne przekroczenia prędkości. Dziś sytuacja wygląda inaczej – urządzenia reagują już przy 11 km/h powyżej limitu. Wyjaśniamy, jak zmieniły się progi zadziałania i co to oznacza dla kierowcy.

4 min read
A close-up, abstract composition of a car speedometer needle hovering near a red zone, with soft blurred lights in the background suggesting a road at dusk. No text, no screens, no signs. The mood is calm and editorial, focusing on the tension between control and limit.

Przez lata wśród kierowców krążyło przekonanie, że fotoradary w Polsce „wybaczają” niewielkie przekroczenia prędkości i uruchamiają się dopiero przy 20–30 km/h powyżej limitu. Częściowo było to prawdą – potwierdzały to raporty Najwyższej Izby Kontroli. Dziś jednak sytuacja uległa zmianie. W 2026 roku próg zadziałania fotoradarów został obniżony, a urządzenia rejestrują już wykroczenia od 11 km/h powyżej dozwolonej prędkości. Co to oznacza dla kierowców i skąd wzięła się ta zmiana?

Dlaczego fotoradary wcześniej nie karały za małe przekroczenia?

Jak wynika z materiałów Interii Motoryzacja, jeszcze kilka lat temu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) programowało fotoradary na progi wyzwolenia znacznie wyższe niż dopuszczalny limit. Raport NIK z lipca 2021 roku wprost stwierdzał: „Prędkości, przy których rejestrowano naruszenie przepisów (progi wyzwolenia urządzeń) często były ustalone na znacznie wyższym poziomie niż limity prędkości określone ustawowo”.

Powodem były ograniczone zasoby kadrowe CANARD. Gdyby fotoradary rejestrowały każde, nawet najmniejsze przekroczenie, liczba spraw do obsłużenia byłaby ogromna. W 2019 roku przedawnieniu uległo około 60 proc. wykroczeń zarejestrowanych przez system, zanim pracownicy zdążyli ustalić sprawców i wysłać wezwania. Dopiero po interwencjach NIK skuteczność systemu zaczęła rosnąć.

Nowe progi – co się zmieniło w praktyce?

Obecnie, jak podaje Interia, Główny Inspektorat Transportu Drogowego zastosował się do zaleceń NIK. Fotoradary uwzględniają jedynie wymagany przepisami bufor na ewentualny błąd kierowcy, wynoszący 10 km/h. Oznacza to, że urządzenie rejestruje wykroczenie, gdy kierowca przekroczy prędkość o co najmniej 11 km/h. W informacji przesłanej do redakcji czytamy: „Minister określa (…) sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące, z uwzględnieniem progów prędkości dostosowanych do obowiązującego na drodze ograniczenia prędkości, oraz przetwarzania przez te urządzenia zarejestrowanych danych, a także biorąc pod uwagę możliwość błędu kierowcy do 10 km/h włącznie w utrzymaniu dopuszczalnej prędkości”.

Skutki tej zmiany widać w statystykach. W ubiegłym roku fotoradary i systemy odcinkowego pomiaru średniej prędkości zarejestrowały ponad 920,6 tys. wykroczeń przekroczenia dozwolonej prędkości. Ponad 527 tys. naruszeń to przekroczenia w przedziale 11–20 km/h. To ponad połowa wszystkich wykrytych przypadków – jeszcze kilka lat temu większość z nich mogłaby pozostać bezkarna.

Co to oznacza dla kierowcy?

Dla osób prowadzących samochód najważniejsza jest jedna, praktyczna konsekwencja: nie ma już „bezpiecznej” nadwyżki prędkości. Przekroczenie limitu o 11–20 km/h w terenie zabudowanym to mandat w wysokości 100–200 zł (w zależności od okoliczności) oraz punkty karne. Na drogach poza terenem zabudowanym stawki są wyższe. Warto też pamiętać, że w przypadku recydywy – ponownego popełnienia tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat – mandat może być podwojony.

Zmiana progów nie oznacza jednak, że każdy fotoradar działa identycznie. Jak podkreślają autorzy artykułu, nadal mogą występować różnice w ustawieniach poszczególnych urządzeń, ale ogólny trend jest jasny: system ma reagować szybciej i skuteczniej. Dlatego zamiast polegać na dawnych „sprawdzonych” metodach, lepiej po prostu dostosować prędkość do obowiązujących ograniczeń.

Jak sprawdzić aktualne przepisy?

Przepisy ruchu drogowego, w tym taryfikator mandatów i punkty karne, ulegają zmianom. W 2026 roku weszła w życie m.in. „Ustawa przeciw bandytom drogowym”, która zaostrza kary za najpoważniejsze naruszenia. Dlatego zamiast opierać się na ogólnych przekonaniach, warto regularnie sprawdzać aktualne stawki na stronie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego lub w oficjalnych komunikatach Ministerstwa Infrastruktury. W razie wątpliwości co do konkretnego przypadku – na przykład po otrzymaniu wezwania – dobrze skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie drogowym.

Podsumowując: fotoradary w 2026 roku nie są już tak pobłażliwe jak kiedyś. Próg 10 km/h tolerancji to standard, a każde przekroczenie powyżej tej wartości może skutkować mandatem. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje jazda zgodna z przepisami – bez względu na to, czy na drodze stoi fotoradar, czy nie.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR