🎬 Higgsfield Plus na rok 549 zł 1 990 zł -72% zostało 8 szt. albo Gemini Pro na 18 miesięcy 170 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Elektryki i hybrydy

Elektryczna ciężarówka z Kanady. Ma 610 KM i ładuje jak autobus

W Kanadzie ruszyły testy elektrycznego ciągnika portowego Kalmar Ottawa T2 EV. Pojazd o mocy 610 KM i udźwigu 88 ton ma udowodnić, że elektryki poradzą sobie w najcięższej logistyce. To może zmienić oblicze transportu w Europie.

3 min read
Colour signature: charcoal asphalt grey with warm amber accents. Low camera angle at road level, reportage feel, hard directional daylight, motion and weather in frame, gritty and kinetic. A photorealistic image of a heavy-duty electric yard truck (Kalmar Ottawa T2 EV) in a Canadian port setting, bright daylight, industrial background with containers and a dock, the truck is large and modern with a clean electric design, no visible logos or text on the vehicle, driver in high-vis vest is standing next to it, looking at the truck with a serious, evaluating expression, natural lighting, 16:9 crop, shallow depth of field to keep focus on truck and driver, grain and sharp contrast reminiscent of Reuters photography. Photorealistic documentary/stock photograph, shot on a real camera - NOT an illustration, NOT digital art, NOT a painting, NOT a vector graphic, NOT a 3D render. Candid natural moment, real skin texture, natural window or ambient light, shallow depth of field, subtle photographic grain, wide 16:9 frame, one dominant close-up subject. Strictly NO text, NO letters, NO numbers, NO digits, NO words, NO typography, NO logos, NO labels, NO watermarks, NO user interface, NO screens showing content, NO banknotes, NO documents, NO signage, NO illustration style, NO cartoon style, NO 3D render style.

Elektryczne ciężarówki na razie w Polsce kojarzą się głównie z lekkimi dostawczakami i autobusami miejskimi. Tymczasem w Kanadzie właśnie ruszyły testy pojazdu, który ma szansę zmienić zasady gry w logistyce portowej. Kalmar Ottawa T2 EV to elektryczny ciągnik siodłowy, który według producenta ma dorównać legendarnemu dieslowi T2 – i to w każdym calu.

610 KM i udźwig 88 ton. Jak to możliwe?

Nowy Kalmar Ottawa T2 EV to nie jest zwykły elektryk do lekkich przewozów. Pojazd został zaprojektowany z myślą o najcięższej pracy w portach, na terminalach przeładunkowych i w centrach logistycznych. Sercem maszyny jest ciągły silnik elektryczny, który w szczycie dostarcza 454 kW, czyli około 610 KM. Dla porównania: to więcej niż topowe wersje ciężarówek spalinowych. Kluczowy jest jednak udźwig. T2 EV może ciągnąć zestawy o łącznej masie całkowitej (GCWR) wynoszącej 195 000 funtów, czyli prawie 88,5 tony. To wartość, która jeszcze kilka lat temu była zarezerwowana wyłącznie dla diesli.

Ładowanie elektrycznego ciągnika portowego – codzienna czynność w portach przyszłości.
Ładowanie elektrycznego ciągnika portowego – codzienna czynność w portach przyszłości.

Nie jedna, a trzy opcje baterii

Producent nie narzuca jednego rozwiązania – Klient może wybrać jeden z trzech modułowych akumulatorów litowo-jonowych. Dostępne są warianty o pojemnościach 105, 140 i 210 kWh. Największy pakiet ma zapewnić pracę na jednej zmianie bez doładowania w terminalu. Kalmar Ottawa, który wymyślił koncept ciągnika portowego w 1943 roku, zdaje sobie sprawę, że praca w porcie to nie przejazd po autostradzie. Trzeba zatrzymywać się na załadunek, ruszać, manewrować – to duże obciążenie dla układu napędowego. Stąd zastosowanie silnika ciągłego (continuous-duty), który jest odporny na przeciążenia. To podzespół, który znajdziemy raczej w elektrycznych autobusach niż w osobowych elektrykach.

Flota elektrycznych ciężarówek portowych w Kanadzie – krok w stronę zeroemisyjnej logistyki.
Flota elektrycznych ciężarówek portowych w Kanadzie – krok w stronę zeroemisyjnej logistyki.

Kanadyjskie testy – nie tylko ekologia, ale i pieniądze

Za testy odpowiada kanadyjska firma WTC Group, która wprowadza do swojej floty kilka egzemplarzy T2 EV. Wsparcie finansowe pochodzi z rządowego programu iMHZEV (Medium- and Heavy-Duty Zero-Emission Vehicles), który dotuje zakup zeroemisyjnych ciężkich pojazdów. Ile dokładnie pieniędzy dostała WTC Group – tego producent nie ujawnia. Wiadomo jednak, że w Kanadzie presja na redukcję emisji w logistyce rośnie szybciej niż w Europie. Jak mówi Brad Gordon, dyrektor ds. utrzymania ruchu w WTC Group: „Innowacje od zawsze były w centrum działań naszej firmy. W miarę jak klienci oczekują zrównoważonych rozwiązań logistycznych, inwestycja w elektryczne ciągniki terminalowe jest naturalnym krokiem w stronę poprawy wydajności i zmniejszenia wpływu na środowisko”. Innymi słowy – to już nie fanaberia, a biznesowa konieczność.

Czy coś takiego trafi do Polski?

Na razie nie ma oficjalnych informacji o wdrożeniu Kalmar T2 EV w Europie. Niemniej elektryczne ciągniki portowe to segment, który dynamicznie rośnie także na Starym Kontynencie. Polskie porty w Gdańsku i Gdyni modernizują floty, a coraz więcej firm logistycznych sprawdza oferty zeroemisyjne. Kalmar ma ugruntowaną pozycję w Europie – jeśli kanadyjskie testy się sprawdzą, jest spora szansa, że T2 EV pojawi się również w Polsce. Dla czytelnika oznacza to jedno: transformacja transportu ciężkiego nie ominie naszego kraju. A kiedy już trafi, warto wiedzieć, z czym to się je – i ile może kosztować w eksploatacji w porównaniu do diesla. Póki co, kanadyjski eksperyment będzie śledzony z uwagą przez całą branżę logistyczną.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR