🔥 Gemini Pro 170 zł -43% CapCut Pro 450 zł -25% do niedzieli Zobacz →
Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Drift na drodze publicznej. Jakie konsekwencje naprawdę grożą kierowcy?

Od końca marca 2026 roku policja może zatrzymać prawo jazdy za driftowanie na drodze publicznej. Sprawdzamy, jakie kary przewidują przepisy i ilu kierowców już straciło uprawnienia.

3 min read
A cinematic side view of a silver car leaving tire marks on an empty winding road at dusk, with soft amber light and long shadows, evoking a sense of consequence and reflection. No visible text, signs, or screens.

Od końca marca 2026 roku kierowcy, którzy celowo wprowadzają pojazd w poślizg na drodze publicznej, muszą liczyć się nie tylko z wysokim mandatem, ale też z czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Nowe przepisy budzą sporo pytań – zarówno wśród doświadczonych kierowców, jak i początkujących. Poniżej wyjaśniamy, co konkretnie grozi za driftowanie, kogo dotyczą regulacje i jakie są pierwsze efekty ich obowiązywania.

Czym jest drift w świetle nowych przepisów?

Nowelizacja przepisów, która weszła w życie 30 marca 2026 roku, precyzyjnie definiuje drift. Zgodnie z brzmieniem zapisów kodeksu karnego, o którym informuje komisarz Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w materiale Interii, drift obejmuje zarówno „celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg” jak i „doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu”. Oznacza to, że przepisy dotyczą nie tylko kierowców samochodów, ale także motocyklistów, którzy jeżdżą na jednym kole.

Jakie kary grożą za driftowanie?

Konsekwencje zostały podzielone na dwa poziomy, w zależności od okoliczności. Za samo driftowanie, bez spowodowania zagrożenia, grozi mandat w wysokości co najmniej 1500 złotych oraz 10 punktów karnych. Jeśli jednak kierowca swoim zachowaniem stworzy realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kara jest surowsza – mandat nie niższy niż 2500 złotych oraz 12 punktów karnych.

Najdotkliwszą sankcją jest jednak czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Jak wyjaśnia w materiale Interii komisarz Rzeczkowski, policjanci mają obowiązek zatrzymania prawa jazdy za takie wykroczenie na okres trzech miesięcy. „Żadne tłumaczenia nie pomogą – w przypadku tak nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy nie mogą liczyć na żadną taryfę ulgową” – podkreśla.

Ilu kierowców straciło już prawo jazdy?

Statystyki, które przytacza Interia, pokazują, że nowe przepisy nie są martwym zapisem. Od 30 marca do 8 maja 2026 roku prawo jazdy stracił już 61 kierowców. Wśród nich 51 to kierowcy samochodów, a 10 – motocykliści ukarani za jazdę na jednym kole. Przedstawiciele drogówki spodziewają się, że w nadchodzących tygodniach liczba zatrzymanych dokumentów będzie szybko rosnąć, szczególnie wraz z nadejściem wiosny i sezonu motocyklowego.

Co oznacza utrata prawa jazdy na trzy miesiące?

Zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące oznacza, że kierowca nie może legalnie prowadzić pojazdów mechanicznych przez ten okres. Po upływie tego czasu dokument jest zwracany, ale samo zdarzenie pozostaje w ewidencji kierowcy. Jeśli osoba, której zatrzymano prawo jazdy, zostanie przyłapana za kierownicą w okresie obowiązywania zakazu, może to skutkować jeszcze poważniejszymi konsekwencjami prawnymi, włącznie z karą ograniczenia wolności lub grzywną.

Czy to dotyczy tylko celowego driftu?

Przepisy skonstruowano tak, że karalne jest wyłącznie celowe działanie. Zatem przypadkowe, niezamierzone wprowadzenie auta w poślizg, na przykład na śliskiej nawierzchni, nie powinno podlegać takiej kwalifikacji. Policjanci oceniają każdą sytuację indywidualnie, biorąc pod uwagę zachowanie kierowcy, warunki drogowe oraz nagrania z kamer. W razie wątpliwości sprawa może trafić do sądu.

Nowe przepisy budzą mieszane uczucia – z jednej strony mają stanowić skuteczne narzędzie do walki z niebezpiecznymi zachowaniami na drogach, z drugiej rodzą pytania o granice odpowiedzialności kierowcy. Warto pamiętać, że nawet jeśli uznamy driftowanie za formę zabawy, na drodze publicznej może ono skończyć się poważnymi konsekwencjami finansowymi i utratą uprawnień. Każdy kierowca, który rozważa takie manewry, powinien zdawać sobie sprawę z ryzyka – zarówno dla siebie, jak i dla innych uczestników ruchu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR