Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Dopłaty z programu NaszEauto: pół roku oczekiwania na decyzję. Co warto wiedzieć?

Program NaszEauto miał ułatwić zakup elektryka, ale rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Jeden z wnioskodawców czekał na decyzję o dopłacie prawie pół roku, a procedura ujawniła kilka pułapek. Oto, czego można się spodziewać, składając wniosek.

3 min read
A person standing in front of a modern electric car, looking at a long winding road stretching into the distance, with a clock symbolizing time passing overhead. Minimalist, editorial style, no text.

Program NaszEauto, który miał zachęcić Polaków do zakupu samochodów elektrycznych, w praktyce bywa źródłem frustracji. Jeden z uczestników opisał swoją drogę od złożenia wniosku do otrzymania decyzji o dopłacie – trwała ona prawie pół roku. Choć ostatecznie wsparcie przyznano, proces ujawnił kilka słabych punktów, o których warto wiedzieć przed złożeniem własnego wniosku.

Od grudnia do czerwca – jak wyglądał proces?

Wniosek trafił do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pod koniec grudnia 2025 roku. Samochód miał jeszcze tymczasowe pozwolenie na użytkowanie, tzw. „miękki dowód rejestracyjny”. Zdecydowano się złożyć dokumenty od razu, ponieważ pula środków szybko się kurczyła. Przez kolejne miesiące – styczeń, luty, marzec, kwiecień – nie działo się nic. Status wniosku pozostawał bez zmian: „przyjęty w funduszu”. Dopiero w połowie maja pojawiła się pierwsza prośba o korektę – chodziło o zastąpienie tymczasowego dowodu stałym. Po odesłaniu poprawionych dokumentów, 2 czerwca wniosek oceniono pozytywnie, a 11 czerwca przyszła decyzja o przyznaniu dopłaty. Łącznie od złożenia wniosku minęło prawie pół roku.

Infolinia – 90. w kolejce o 7:35

Kolejnym wyzwaniem okazał się kontakt z infolinią programu. Autor opisał, że zadzwonił o 7:35, zaraz po otwarciu linii, i usłyszał, że jest 90. osobą w kolejce. Po kilku godzinach oczekiwania, około 15:00, był 35. w kolejce. Ostatecznie połączenie zostało automatycznie zakończone wieczorem. Następnego dnia, dzwoniąc dokładnie o 7:30, udało się dodzwonić po 10 minutach. Konsultant wyjaśnił, że aby zmienić formę zabezpieczenia, trzeba było najpierw odznaczyć wcześniej wybraną opcję – formularz tego nie podpowiadał. Ostatecznie konieczne było wysłanie maila i ponowna korekta wniosku.

Formularz nie jest największym problemem

Wbrew opiniom krążącym w internecie, sam formularz nie sprawił autorowi większych trudności. Przy większości pól znajdują się wyjaśnienia i instrukcje. Brakowało jednak informacji o tym, że trzeba „odkliknąć” wybraną wcześniej opcję zabezpieczenia, by zobaczyć alternatywy. To drobny, ale istotny szczegół, który może wydłużyć cały proces.

Porównanie z Niemcami – inna skala oczekiwania

Dla porównania, niemiecki urząd BAFA, odpowiedzialny za podobny system dopłat, deklaruje rozpatrywanie kompletnych wniosków w ciągu kilku tygodni. Jak zaznacza autor, nie jest to porównanie jeden do jednego, ale pokazuje, że podobne procesy mogą być organizowane w sposób bardziej przewidywalny dla beneficjentów. W Polsce kluczowe wydarzenia – korekta i decyzja – zmieściły się w jednym miesiącu, ale poprzedziło je kilka miesięcy ciszy.

Praktyczne wnioski dla składających wniosek

Z doświadczenia autora wynika, że warto poczekać z wnioskiem do momentu uzyskania stałego dowodu rejestracyjnego – wtedy uniknie się konieczności korekty. Jeśli jednak pula środków szybko maleje, decyzja o wcześniejszym złożeniu może być ryzykowna, ale opłacalna. Należy też dokładnie czytać instrukcje i, jeśli to możliwe, od razu wybrać uproszczoną formę zabezpieczenia, aby uniknąć dodatkowej korespondencji. Sam autor wciąż czeka na wypłatę środków – ostateczny czas od wniosku do przelewu pozostaje niewiadomą.

Program NaszEauto to szansa na tańszy elektryk, ale wymaga cierpliwości i skrupulatności. Przed złożeniem wniosku warto zapoznać się z doświadczeniami innych – Interia opisuje szczegółowo tę historię. Każdy przypadek może być inny, ale znajomość potencjalnych przeszkód pozwoli lepiej przygotować się do procesu.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR