Przejdź do treści
Bezpieczeństwo na drodze

Cztery tanie sposoby na zwiększenie bezpieczeństwa auta. Bez ulepszeń za tysiące

Poprawa bezpieczeństwa samochodu nie wymaga drogich napraw ani wymiany podzespołów. Regularna kontrola opon, sprawnych świateł, płynów hamulcowych i montaż czujników parkowania to wydatek rzędu od kilkudziesięciu do niespełna stu złotych. W artykule wskazujemy, które czynności możesz wykonać samodzielnie, a kiedy lepiej udać się do warsztatu.

4 min read
Abstract editorial composition: a single car headlight beam cutting through fog, revealing a minimalist road surface with faint tire tread marks; soft amber and cool blue tones, clean lines, no text or labels.

„Na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu, nie tylko kierowcy, najmocniej wpływa stan techniczny pojazdu” – podkreślają autorzy artykułu opublikowanego w serwisie BRD24. Zaniedbane opony, przepalone światła czy zużyty płyn hamulcowy to częste przyczyny groźnych sytuacji na drodze. Na szczęście wiele działań profilaktycznych można wykonać samodzielnie, a koszt nie przekracza kilkudziesięciu złotych. Temat dotyczy każdego kierowcy, niezależnie od wieku auta.

Opony – jedyny kontakt z nawierzchnią

Regularna kontrola ciśnienia i głębokości bieżnika to najprostszy sposób na poprawę bezpieczeństwa. Jak czytamy w materiale BRD24, „opony to jedyny punkt styku pojazdu z nawierzchnią. Od ich stanu zależy m.in. długość drogi hamowania czy stabilne trzymanie się zakrętów”. Zaleca się sprawdzanie ciśnienia raz w miesiącu – właściwa wartość znajduje się na naklejce we framudze drzwi kierowcy lub w instrukcji obsługi.

Minimalna głębokość bieżnika dopuszczona przepisami w Polsce to 1,6 mm, ale eksperci motoryzacyjni wskazują, że już poniżej 3 mm opona traci przyczepność na mokrej nawierzchni. Do sprawdzenia wystarczy prosty wskaźnik zużycia umieszczony w rowkach opony lub tania suwmiarka. W sezonie zimowym warto pamiętać o wymianie na opony zimowe, które zachowują elastyczność w niskich temperaturach.

Oświetlenie – widzieć i być widzianym

Sprawne światła to nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Oświetlenie pojazdu pełni dwojaką funkcję: „pozwala kierowcy widzieć drogę i sprawia, że auto jest widoczne dla innych uczestników ruchu” – czytamy w analizowanym artykule. Przepalone żarówki to jedna z częstszych usterek wykrywanych podczas okresowych przeglądów technicznych. Wymiana zwykłej żarówki świateł mijania to koszt od kilku do kilkudziesięciu złotych, a w większości przypadków można ją wykonać samodzielnie.

Warto też zadbać o czystość klosza reflektora. Z biegiem czasu plastikowe osłony żarówek żółkną i matowieją, przez co strumień światła jest znacznie słabszy. Koszt specjalnego zestawu do polerowania reflektorów zwykle nie przekracza 100 złotych i pozwala w dużej mierze przywrócić pierwotną przezroczystość klosza. Należy też sprawdzić ustawienie kierunku świateł – źle wyregulowane mogą oślepiać innych kierowców lub nie oświetlać dostatecznie drogi.

Płyny eksploatacyjne i układ hamulcowy – o tym łatwo zapomnieć

Układ hamulcowy to jeden z najważniejszych systemów bezpieczeństwa w aucie. Jego sprawność zależy m.in. od stanu płynu hamulcowego. Płyn hamulcowy jest higroskopijny – pochłania wilgoć z otoczenia. Im więcej wody zawiera, tym niższa temperatura wrzenia. W skrajnych sytuacjach, np. podczas długiego zjazdu ze wzniesienia, przegrzany płyn może zacząć wrzeć, co prowadzi do chwilowej utraty skuteczności hamulców. Producenci zalecają wymianę co 2 lata, niezależnie od przebiegu. Koszt płynu to kilkanaście do kilkudziesięciu złotych. Stan można sprawdzić tanim testerem lub elektronicznym miernikiem.

Poza układem hamulcowym warto regularnie kontrolować poziom płynu chłodniczego, oleju silnikowego i płynu wspomagania układu kierowniczego. Większość zbiorników jest półprzezroczysta i ma oznaczenia poziomu minimalnego i maksymalnego – wystarczy ocenić wzrokowo. Regularne uzupełnianie płynów jest tańsze niż naprawa uszkodzeń spowodowanych ich brakiem.

Kamery cofania i czujniki parkowania – tanie wsparcie

Kolizje podczas manewrowania to jedna z częstszych przyczyn szkód komunikacyjnych. Montaż kamery cofania lub czujników parkowania to rozwiązanie dostępne nie tylko w nowych, dobrze wyposażonych pojazdach. Prosty zestaw czterech czujników tylnych można zamontować samodzielnie, choć wiele warsztatów wykonuje tę usługę za rozsądną opłatą. Czujniki należy montować na odpowiedniej wysokości – zbyt nisko będą reagować na nierówności terenu, zbyt wysoko mogą nie wykryć niskich przeszkód. Podobnie kamera cofania wymaga starannego ustawienia, by obraz nie był zasłonięty przez tablicę rejestracyjną ani hak holowniczy.

„Pieszy na przejściu, osoba na hulajnodze czy rowerzysta na przejeździe nigdy nie powinni być zaskoczeniem dla kierowców!” – podkreślili zielonogórscy policjanci, komentując wypadek z udziałem 10-latki na hulajnodze. Dbałość o stan techniczny auta to jeden z elementów, który pozwala uniknąć takich sytuacji.

Każda z opisanych czynności nie wymaga specjalistycznej wiedzy ani dużych nakładów finansowych. Warto jednak pamiętać, że w przypadku poważniejszych usterek, zwłaszcza w układzie hamulcowym, lepiej skonsultować się z mechanikiem. Regularne przeglądy techniczne i proste działania profilaktyczne to najskuteczniejsza droga do poprawy bezpieczeństwa na drodze – bez wydawania tysięcy złotych na dodatkowe systemy.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR