Przejdź do treści
Wiadomości motoryzacyjne

Citroën zapowiada elektryka za 60 tys. zł. Powrót do idei taniego auta dla każdego

Francuski producent pracuje nad elektrycznym modelem inspirowanym kultowym 2CV, którego cena ma wynosić poniżej 15 tys. euro. To odpowiedź na rosnące ceny nowych aut i spadającą sprzedaż w Europie.

3 min read
A minimalist composition showing a small electric car silhouette positioned on a clean surface, surrounded by soft ambient light and geometric shapes suggesting urban environment, with warm tones representing accessibility and simplicity, shot from elevated angle

„Pracujemy nad takim samochodem. To absolutnie kluczowe dla zwiększenia udziałów rynkowych” – zapowiada przedstawiciel Citroëna. Francuski producent wraca do filozofii, która po II wojnie światowej zmotoryzowała Europę dzięki kultowemu 2CV. Nowy model elektryczny ma kosztować poniżej 15 tys. euro, czyli około 60 tys. zł, co uczyni go jednym z najtańszych pełnoprawnych samochodów EV dostępnych w Europie.

Segment A i cena poniżej 15 tys. euro

Zgodnie z informacjami Interia Motoryzacja opisuje plany Citroëna, nowy model trafi do segmentu A i będzie w pełni elektryczny. Auto ma być pośrednim następcą spalinowego Citroën C1, a zarazem tańszą alternatywą dla modelu ë-C3, którego cena w polskich salonach rozpoczyna się od 107 950 zł. Różnica będzie zatem znacząca – mówimy o niemal połowie ceny aktualnie oferowanego elektryka.

Nowy samochód ma być dedykowany przede wszystkim mieszkańcom miast, młodym kierowcom oraz osobom szukającym przystępnego cenowo środka transportu. Podstawą do stworzenia projektu jest ta sama filozofia, która towarzyszyła produkcji modelu 2CV – prostota konstrukcji, tania produkcja i przede wszystkim atrakcyjna cena zakupu.

Europejski rynek nie wrócił do poziomu sprzed pandemii

Przedstawiciel marki, Chardon, wskazuje na konkretny problem: europejski rynek motoryzacyjny jako jedyny nie wrócił do poziomów sprzedaży sprzed pandemii. „Brakuje około trzech milionów klientów rocznie. I w 60 proc. wynika to z braku samochodów poniżej 15 tys. euro” – tłumaczy.

Średni wiek samochodu w Europie przekroczył już 12 lat i w ciągu ostatnich pięciu lat wzrósł o ponad dwa lata. To efekt rosnących cen nowych pojazdów, które wynikają między innymi z zaostrzonych przepisów unijnych. Samochody muszą być coraz lepiej wyposażone, co podnosi ich ceny. Do tego dochodzą kary za emisję, również doliczane do końcowej kwoty.

Oddać siłę nabywczą klientom

Citroën chce odpowiedzieć na słabnący popyt i rosnącą konkurencję z Chin poprzez oferowanie prostych, tanich i uniwersalnych samochodów elektrycznych. W ten sposób producent zamierza „oddać siłę nabywczą” klientom, którzy dziś wypadli z rynku nowych samochodów ze względu na wzrost cen.

Zdaniem Chardona najlepszą motywacją do zwiększenia ruchu w salonach jest wprowadzenie modeli, które będą po prostu tanie. Nowy elektryczny Citroën ma być odpowiedzią na tę potrzebę – prosty w konstrukcji, pozbawiony zbędnych udogodnień, ale oferujący podstawową mobilność w przystępnej cenie.

Kiedy nowy model trafi do salonów?

Producent nie podał jeszcze konkretnej daty premiery ani szczegółów technicznych dotyczących zasięgu, mocy czy pojemności akumulatora. Wiadomo jednak, że prace nad projektem trwają i są traktowane priorytetowo. Auto ma trafić do segmentu A, co sugeruje kompaktowe wymiary i przeznaczenie głównie do jazdy miejskiej.

Dla polskich kierowców taki model może być interesującą alternatywą, szczególnie wobec rosnących cen paliw i coraz większej dostępności infrastruktury ładowania w miastach. Pozostaje pytanie, czy cena poniżej 15 tys. euro będzie możliwa do utrzymania także na polskim rynku, biorąc pod uwagę lokalne podatki i marże dealerskie.


Źródła:

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR