Przejdź do treści
Elektryki i hybrydy

Chińskie EV za 80 tys. zł? Dlaczego BYD to realne ryzyko dla amerykańskich producentów

BYD na dobre zadomowił się w Meksyku i Kanadzie, a jego tanie elektryki mogą wkrótce zagrozić amerykańskim markom także w USA. Czy Detroit ma się czego obawiać?

2 min read
Chińskie EV za 80 tys. zł? Dlaczego BYD to realne ryzyko dla amerykańskich producentów

BYD atakuje Amerykę Północną z dwóch stron – Meksyku i Kanady – i choć na razie nie sprzedaje aut w USA, presja na amerykańskich producentów rośnie. Co to oznacza dla kierowców marzących o tanim elektryku? Sprawa może być poważniejsza, niż się wydaje.

Meksyk: przyczółek za 21 tys. dolarów

BYD od dawna zapowiadał budowę fabryki w Meksyku. Choć plany napotkały polityczne przeszkody, koncern już teraz sprzedaje na tym rynku modele takie jak Dolphin Mini EV za równowartość około 21 tys. dolarów (czyli niespełna 80 tys. zł). W ofercie są też hybrydy plug-in oraz elektryczny pick-up Shark DMO, który trafia w serce amerykańskiego stylu życia. Jak podaje serwis CarBuzz, BYD rozważa przejęcie byłej fabryki Nissana i Mercedesa w Aguascalientes, co dałoby mu natychmiastową zdolność produkcyjną na 150 tys. aut rocznie.

Kanada: przetarcie szlaku przez autobusy

Drugim filarem ekspansji jest Kanada. BYD otworzył w Ontario zakład montażu autobusów elektrycznych, a rząd Kanady – mimo wcześniejszych ceł – zgodził się na kwotę importową 49 tys. EV z Chin rocznie przy preferencyjnej stawce 6,1%. To sygnał, że bariery handlowe mogą ulec dalszemu złagodzeniu. Dla amerykańskich producentów to niepokojący precedens – jeśli Kanada przepuści więcej chińskich aut, podobne żądania mogą pojawić się także w USA.

Dlaczego Detroit powinno się bać?

Amerykańskie cła na chińskie EV sięgają 100%, ale – jak trafnie zauważa CarBuzz – „taryfy nie sprawią, że lokalny rynek będzie bardziej wydajny ani nie obniżą kosztów amerykańskich producentów”. Innymi słowy: ochrona celna kupuje czas, ale nie rozwiązuje problemu drogich elektryków. CEO Forda Jim Farley przyznał, że osiągnięcia chińskich producentów to „najbardziej upokarzająca rzecz, jaką widziałem”. Tymczasem BYD sprzedał w 2025 roku ponad 4,5 miliona pojazdów – niemal tyle, ile Ford na całym świecie. Jeśli chiński gigant znajdzie sposób na obejście ceł (choćby przez montaż w Meksyku), amerykańscy kierowcy mogą wreszcie zobaczyć sensownie wycenione EV poniżej 30 tys. dolarów.

Czy BYD faktycznie wejdzie do USA? Na razie to pytanie bez odpowiedzi. Ale już dziś widać, że Detroit nie może liczyć wyłącznie na taryfy – musi zacząć produkować auta, które ceną i jakością dorównają chińskiej konkurencji. Inaczej prędzej czy później ktoś inny zrobi to za nie.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR