Przejdź do treści
Mandaty i punkty karne

Błąd odcinkowego pomiaru prędkości na A6. Co to oznacza dla kierowców?

Około 2 tysiące kierowców mogło otrzymać błędną informację o wykroczeniu z powodu nieprawidłowego działania odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A6. Szef CANARD zapewnia, że żaden mandat nie został i nie zostanie nałożony. Wyjaśniamy, jak doszło do pomyłki i co to oznacza dla kierowców.

3 min read
A minimalist editorial composition: a straight empty highway stretching into a hazy horizon under a soft overcast sky, with a single blurred silhouette of a car in the distance. In the foreground, a subtle geometric shadow of a speed camera device cast on the asphalt, suggesting surveillance and error. No text, no signs, no screens.

Około 2 tysięcy kierowców mogło otrzymać błędną informację o możliwym wykroczeniu z powodu nieprawidłowego działania odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A6 pod Szczecinem. Szef CANARD poinformował, że żaden z kierowców nie został i nie zostanie ukarany mandatem. To dobra wiadomość dla osób, które otrzymały wezwania – sprawa została zamknięta, a błąd wynikał z niewłaściwej konfiguracji urządzenia przez firmę zewnętrzną.

Co się stało na autostradzie A6?

Odcinkowy pomiar prędkości na A6 na odcinku „Szczecin – Rzęśnica” w okresie od 29 kwietnia 2026 roku od godziny 12:00 do 4 maja 2026 roku do godziny 9:27 zawyżał prędkość pojazdów. Jak wyjaśnił szef CANARD, przyczyną był błąd pracownika firmy Sprint S.A., która odpowiada za modernizację i rozbudowę systemu o 43 nowe odcinkowe pomiary prędkości na autostradach i drogach ekspresowych. Pracownik nieprawidłowo skonfigurował urządzenie i wprowadził błędne dane, co skutkowało nieprawidłowościami przy liczeniu średniej prędkości.

W efekcie system wygenerował około 2 tysięcy błędnych informacji o rzekomych przekroczeniach prędkości. Część kierowców mogła otrzymać wezwania do zapłaty mandatu. Interia Motoryzacja opisuje szczegóły tej sytuacji, podkreślając, że błąd został szybko wykryty i skorygowany.

Dlaczego kierowcy nie muszą się obawiać?

Szef CANARD stanowczo zdementował nieprawdziwe informacje, jakoby kilkaset osób zapłaciło mandaty. „Mówię to z całą odpowiedzialnością – żaden z kierowców nie zapłacił i nie zapłaci mandatu karnego z tytułu przekroczenia prędkości na tym odcinkowym pomiarze prędkości, który w danym czasie działał niewłaściwie” – cytuje go źródło. Wszystkie nieprawidłowo zarejestrowane przypadki zostały zamknięte w systemie, a osoby, które otrzymały wezwania, poinformowano o zakończeniu sprawy.

Należy podkreślić, że wina nie leżała po stronie państwowych instytucji, lecz wykonawcy – firmy Sprint S.A. Szef CANARD przyznał, że może jedynie „po ludzku przeprosić” kierowców za zaistniałą sytuację. To ważne, bo pokazuje, że nawet w przypadku błędów technicznych system działa na korzyść kierowców – nie ma mowy o automatycznym obciążaniu ich karami.

Jakie wnioski dla kierowców?

Zdarzenie na A6 pokazuje, że odcinkowe pomiary prędkości, choć generalnie skuteczne, mogą być źródłem pomyłek. Kierowcy, którzy otrzymają wezwanie budzące wątpliwości, powinni sprawdzić okoliczności – np. datę, godzinę i miejsce zdarzenia. W przypadku błędów systemowych CANARD ma obowiązek wycofać mandaty, co właśnie miało miejsce.

Nie oznacza to jednak, że można lekceważyć wszystkie wezwania. Większość pomiarów działa prawidłowo, a kary za przekroczenie prędkości są egzekwowane. Należy jednak wiedzieć, że istnieje procedura odwoławcza, a w razie ewidentnych nieprawidłowości – jak w tym przypadku – kierowcy są chronieni.

Odpowiedzialność wykonawcy i przyszłość systemu

Firma Sprint S.A., odpowiedzialna za modernizację, musi teraz wyciągnąć konsekwencje z błędu swojego pracownika. Szef CANARD nie ujawnił, czy firma poniesie kary umowne, ale zaznaczył, że błąd został szybko naprawiony. Dla kierowców oznacza to, że system jest monitorowany, a ewentualne usterki są usuwane na bieżąco.

Dodajmy, że odcinkowe pomiary prędkości są coraz powszechniejsze na polskich drogach. Ich celem jest poprawa bezpieczeństwa, a nie karanie kierowców za błędy systemu. Dlatego każda taka wpadka jest dokładnie analizowana, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Podsumowując: jeśli otrzymałeś wezwanie z odcinkowego pomiaru prędkości, które wydaje ci się podejrzane, sprawdź datę i miejsce. W razie wątpliwości możesz skontaktować się z CANARD-em. W większości przypadków system działa poprawnie, ale należy znać swoje prawa – zwłaszcza gdy błąd leży po stronie urządzenia, a nie kierowcy.

Redakcja Drugi Bieg

Redakcja Drugi Bieg

AUTHOR