Błąd na A6. CANARD wyjaśnia i anuluje mandaty z OPP
CANARD potwierdził błąd w działaniu odcinkowego pomiaru prędkości na autostradzie A6. Żaden kierowca nie zapłaci mandatu z tego tytułu. Sprawdź, co się wydarzyło i jakie wnioski płyną dla Ciebie.
Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A6 między Rzęśnicą a Szczecinem Dąbie przez kilka dni zawyżał wyniki. CANARD, po otrzymaniu licznych zgłoszeń, potwierdził błąd i ogłosił anulowanie wszystkich mandatów wystawionych na podstawie tych pomiarów. Żaden kierowca nie poniósł i nie poniesie kary w tej sprawie.
Jak doszło do błędu na A6?
Nowy odcinkowy pomiar prędkości na A6 uruchomiono przed długim weekendem majowym. Odcinek o długości niespełna 3,5 km szybko zaczął budzić wątpliwości wśród kierowców, zwłaszcza zawodowych przewoźników. Jak opisywało Interia Motoryzacja, do Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych zgłaszali się kierowcy przekonani, że system zawyża średnią prędkość przejazdu. Wskazywali, że różnice w pomiarach sięgały średnio od 7 do 8 km/h. W praktyce oznaczało to, że kierowca ciężarówki jadący tuż poniżej limitu mógł zostać uznany za przekraczającego dozwoloną prędkość. W jednym z opisywanych przypadków tachograf wskazywał średnią prędkość 89 km/h, podczas gdy system OPP wyliczył aż 97 km/h.
Sprawa szybko trafiła do mediów, a także do instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad systemami fotoradarów. CANARD, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, musiał zmierzyć się z zarzutami o niesprawność urządzenia.
Wyjaśnienie szefa CANARD
Szef CANARD, jak donosi Interia Motoryzacja, zdementował nieprawdziwe informacje, według których kilkaset osób miało zapłacić mandat. Z całą stanowczością oświadczył: „Żaden z kierowców nie zapłacił i nie zapłaci mandatu karnego z tytułu przekroczenia prędkości na tym odcinkowym pomiarze prędkości, który w danym czasie działał niewłaściwie”. Podkreślił, że wszystkie nieprawidłowo zarejestrowane przypadki zostały zamknięte w systemie, a osoby, które otrzymały wezwania, poinformowano o zakończeniu sprawy.
Przyczyną problemów okazał się błąd człowieka. Jak wyjaśnił szef CANARD, pracownik firmy wykonawczej Sprint S.A. – odpowiedzialnej za modernizację i rozbudowę systemu o 43 nowe odcinkowe pomiary prędkości – nieprawidłowo skonfigurował urządzenie. „Został popełniony błąd przez pracownika firmy wykonawcy, który nieprawidłowo skonfigurował urządzenie, wprowadził błędne dane. Stąd były nieprawidłowości przy liczeniu średniej prędkości” – tłumaczył Konkolewski. Dodał też, że może jedynie „po ludzku przeprosić” kierowców za zaistniałą sytuację, mimo że wina nie leżała po stronie państwowych instytucji.
Co to oznacza dla kierowców?
Sprawa z A6 pokazuje, że nawet w systemach automatycznego nadzoru zdarzają się usterki i błędy konfiguracji. W tym przypadku CANARD działał szybko i przejrzyście – anulował mandaty i poinformował o tym opinię publiczną. Dla kierowców jest to sygnał, że jeśli otrzymają wezwanie, które budzi wątpliwości, mogą i powinni je weryfikować. W omawianej sytuacji to właśnie czujność zawodowych przewoźników i ich zgłoszenia do stowarzyszenia oraz mediów przyczyniły się do wyjaśnienia sprawy.
Warto pamiętać, że nie każde wezwanie z fotoradaru czy OPP jest nieomylne. Błędy mogą wynikać z nieprawidłowej kalibracji, błędów operatorskich lub problemów technicznych. CANARD regularnie prowadzi audyty wewnętrzne i współpracuje z firmami serwisowymi, ale jak widać, całkowite wyeliminowanie ryzyka jest trudne. Dlatego jeśli masz wątpliwości co do poprawności pomiaru, możesz skorzystać z procedury odwoławczej. W przypadku OPP warto zwrócić uwagę na spójność dat, godzin i lokalizacji – to właśnie na podstawie takich informacji udało się wychwycić nieprawidłowości na A6.
Podsumowując: w tej konkretnej sprawie kierowcy nie mają się czego obawiać. Mandaty zostały anulowane, a CANARD obiecał, że nikt nie zostanie ukarany niesłusznie. Jednocześnie pokazuje to, jak ważne jest reagowanie na nieprawidłowości i zgłaszanie ich odpowiednim służbom. To buduje zaufanie do systemu i pozwala na szybkie korygowanie ewentualnych błędów.


